Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Deonix_

Wyjście/To leave or to live?

Rekomendowane odpowiedzi

czarnym welurem płynie niebo wzdłużnie

kręcą się szaroperłowe rozmazy

niknie za linią rdzawa kreska spaleń

gdzie gwoździk biały wskazuje południe

 

ołów śródniebny wtłacza się w kałuże

toksycznym tchnieniem miasta liżąc zgliszcza

dymne wyziewy z paliw rakotwórczych

tulą kłębami romantyczną przystań

 

ołów zastygnął wreszcie w bryłę z węglem

przelśniewa jeszcze blaskiem ciężkostałym

trującą lepkość zostawiwszy w parze

wcisnął się w nieba karbonowe ciało

 

para zakochanych rozkleiła usta

czując na językach ostrą gorycz smoły

biegną w głąb miasta szukając wytchnienia

czyściej i milej mają przecież w domu

Edytowane przez Deonix_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


@Deonix_  to leave or to live?  to be or not to be ... ;)

 

N

52 minuty temu, Deonix_ napisał:

pobiegli w głąb miasta szukając wytchnienia

czyściej i milej mają przecież w domu

 

Niezwykle wysmakowany językowo wiersz a jego kwintensencja kieruje, tam gdzie trzeba. Pozdrowienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, iwonaroma napisał:

    @Deonix_  to leave or to live?  to be or not to be ... ;)

     

    N

     

    Niezwykle wysmakowany językowo wiersz a jego kwintensencja kieruje, tam gdzie trzeba. Pozdrowienia

     

    Dziękuję Iwon :)

     

    A mnie się on zdaje taki, taki jakiś nie teges... :)

     

    Pozdrawiam również,

     

    D.

    Edytowane przez Deonix_

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    19 godzin temu, Deonix_ napisał:

    czarnym welurem płynie niebo wzdłużnie

    kręcą się szaroperłowe rozmazy

    niknie za linią rdzawa kreska spaleń

    gdzie gwoździk biały wskazuje południe

     

    ołów śródniebny wtłacza się w kałuże

    toksycznym tchnieniem miasta liżąc zgliszcza

    dymne wyziewy z paliw rakotwórczych

    tulą kłębami romantyczną przystań

     

    ołów zastygnął wreszcie w bryłę z węglem

    przelśniewa jeszcze blaskiem ciężkostałym

    trującą lepkość zostawiwszy w parze

    wcisnął się w nieba karbonowe ciało

     

    para zakochanych rozkleiła usta

    czując na językach ostrą gorycz smoły

    pobiegli w głąb miasta szukając wytchnienia

    czyściej i milej mają przecież w domu

     

    Bardzo sugestywny obraz grozy, przemawiający do wszystkich zmysłów na raz...

     

    A w ten "gesty i lepki" obraz skażenia i zniszczeń wplotłaś nieznacznie wątek miłosny.., lecz dla mnie poprzez przedzielenie go trzecią zwrotką aż prawie "bez-znacznie". Gdy czytam wiersz bez niej, nabiera on pewnej ciagłości i przez to "prawa bytu" w wierszu. Poza tym w ostatniej zwrotce wprowadziłabym pod koniec czas teraźniejszy. Pozwolę sobie dla uwidocznienia przedstawić tę trzyzwrotkową wersję:

     

    czarnym welurem płynie niebo wzdłużnie

    kręcą się szaroperłowe rozmazy

    niknie za linią rdzawa kreska spaleń

    gdzie gwoździk biały wskazuje południe

     

    ołów śródniebny wtłacza się w kałuże

    toksycznym tchnieniem miasta liżąc zgliszcza

    dymne wyziewy z paliw rakotwórczych

    tulą kłębami romantyczną przystań

     

    para zakochanych rozkleiła usta

    czując na językach ostrą gorycz smoły

    biegną w głąb miasta szukając wytchnienia

    czyściej i milej mają przecież w domu

     

    To tyle ode mnie :) Serdecznie pozdrawiam :)

    Edytowane przez duszka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, duszka napisał:

     

    Bardzo sugestywny obraz grozy, przemawiający do wszystkich zmysłów na raz...

     

    A w ten "gesty i lepki" obraz skażenia i zniszczeń wplotłaś nieznacznie wątek miłosny.., lecz dla mnie poprzez przedzielenie go trzecią zwrotką aż prawie "bez-znacznie". Gdy czytam wiersz bez niej, nabiera on pewnej ciagłości i przez to "prawa bytu" w wierszu. Poza tym w ostatniej zwrotce wprowadziłabym pod koniec czas teraźniejszy. Pozwolę sobie dla uwidocznienia przedstawić tę trzyzwrotkową wersję:

     

    czarnym welurem płynie niebo wzdłużnie

    kręcą się szaroperłowe rozmazy

    niknie za linią rdzawa kreska spaleń

    gdzie gwoździk biały wskazuje południe

     

    ołów śródniebny wtłacza się w kałuże

    toksycznym tchnieniem miasta liżąc zgliszcza

    dymne wyziewy z paliw rakotwórczych

    tulą kłębami romantyczną przystań

     

    para zakochanych rozkleiła usta

    czując na językach ostrą gorycz smoły

    biegną w głąb miasta szukając wytchnienia

    czyściej i milej mają przecież w domu

     

    To tyle ode mnie :) Serdecznie pozdrawiam :)

    Duszko, dziękuję za wnikliwe podejście do tematu. 

    Co do propozycji zmiany czasu- pomyślę, bo tutaj jest coś na rzeczy.  

     

    Natomiast co do trzeciej zwrotki - wiesz, że lubię opisy. Choć doradzano mi tu niejednokrotnie (wcale nie mówię, że niesłusznie) żeby nie przetreściowywać, bo pióro mi skręca w krótką formę, to nie umiem całkowicie porzucić swojej potrzeby dokładnego obrazowania i bawienia się jezykiem. I chyba jednak nie chcę 🙂

     

    Dzięki raz jeszcze, że z taką gorliwością podeszłaś do mojego tekstu i cokolwiek Ci się w nim spodobało. 

     

    Też serdecznie 🙂

     

    P.S. 

     

    Najbardziej póki co uwiera mnie tytuł...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Obraz pełen bardzo plastycznych przenośni. Peelkę jednak miasto przydusza i przytłacza...

     

    W ostatniej zwrotce wyrównałabym wersy, aby dopasować je do trzech poprzednich zwrotek. Np. tak:

     

    para kochanków rozkleiła usta (11)

    na ich językach ostra gorycz smoły (11)

    biegną w głąb miasta szukając wytchnienia (11)

    czyściej i milej mają przecież w domu

     

    Pozdrawiam :)

     

     

    Dodam jeszcze, że tytuł doskonale współgra z treścią, właściwie interpretuje ją.

     

    Pozdrawiam

    Edytowane przez WarszawiAnka
    spacje

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Piękny w warstwie językowej, bogaty w neologizmy,

    Wytchnienia i oddechu czystym powietrzem,  (cokolwiek ono znaczy)

    życzę Podmiotom Lirycznym.

    Serdeczności :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Deonix_ utwór przypomina mi tragedię jaka rozegrała się w Pompejach i Herkulanum po wybuchu Wezuwiusza w 79r. 

     

    ...i ta para kochanków, która czuje lepkość ołowiu tak jak lepkość wulkanicznych popiołów. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 22 godziny temu, WarszawiAnka napisał:

    Obraz pełen bardzo plastycznych przenośni. Peelkę jednak miasto przydusza i przytłacza...

     

    W ostatniej zwrotce wyrównałabym wersy, aby dopasować je do trzech poprzednich zwrotek. Np. tak:

     

    para kochanków rozkleiła usta (11)

    na ich językach ostra gorycz smoły (11)

    biegną w głąb miasta szukając wytchnienia (11)

    czyściej i milej mają przecież w domu

     

    Pozdrawiam :)

     

     

    Dodam jeszcze, że tytuł doskonale współgra z treścią, właściwie interpretuje ją.

     

    Pozdrawiam

     

    Witaj Aniu :)

     

    Dotykasz drażliwej kwestii :)

    Uświadomiłaś mi właśnie, że w ostatniej zwrotce mam (z wyjątkiem ostatniego wersu) 12 sylab.

    Z tym że, to chwilowe zwolnienie tempa nawet mi pasuje, gdybym zrobiła z tej strofy tak jak proponujesz - jedenastkę - mam wrażenie, że mogłoby to być zbyt trajkotliwe, katarynkowe :)

    Chociaż to "biegną" , które Duszka mi już zaproponowała, mnie kusi znaczeniowo poniekąd, ale wtedy trza by wszystko wyrównywać, a np. zaczęcie drugiego wersu od "na ich" tak jakoś nieszczególnie mi pasuje,

    a pomysłów innych na razie nie mam...

     

    W ogóle to pierwotnie miał być sonet, ale się posypał, zakończenie nie chciało mi się zamknąć w tercyny,

    a chciałam je jakoś uratować, nie zarżnąć zachwianiami rytmicznymi i zmianą sensu...

    No i wyszło, co wyszło :)

    Zastanawiam się jeszcze nad zrobieniem z tego wersji alternatywnej, gdzie będzie od góry do dołu strofa saficka.

    Tylko, no znowu nie wiem, jakby to wyszło i nawet nie bardzo mam czas się w to bawić...

    Więc może na razie niech to sobie wszystko lepiej leży spokojnie :)))

     

    Co do tytułu, to cieszę się, że tak uważasz, ale jeśli chodzi o ich nadawanie,

    to jestem minimalistką, chcę prosto,krótko i celnie, a tu nie potrafię wybrać jednego z tych łamanych...

    I generalnie nie lubię obcojęzyczniaków, ale tutaj "czysto po polsku", mam wrażenie, nie oddałoby wszystkiego...

    Ech, no nic, chyba się muszę jeszcze z tym przespać parokroć :)

     

    Dzięki za miły komentarz i próbę pomocy :)))

     

    Pozdrawiam również,

     

    D.

    20 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Piękny w warstwie językowej, bogaty w neologizmy,

    Wytchnienia i oddechu czystym powietrzem,  (cokolwiek ono znaczy)

    życzę Podmiotom Lirycznym.

    Serdeczności :)

     

    Alu,

    Takie pochwały przeczytać od Ciebie to prawdziwy zaszczyt :)))

    Dziękuję pięknie a życzenia Podmiotom przekażę :)

     

    Serdeczności :)

     

    D.

    20 godzin temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @Deonix_ utwór przypomina mi tragedię jaka rozegrała się w Pompejach i Herkulanum po wybuchu Wezuwiusza w 79r. 

     

    ...i ta para kochanków, która czuje lepkość ołowiu tak jak lepkość wulkanicznych popiołów. 

     

    O, to jest bardzo interesująca i trafna interpretacja,

    choć przyznam szczerze, że kołatał mi się po głowie bardziej przemysłowy niż naturalny katastrofizm.

     

    Ale bardzo się ucieszyłam, gdy przeczytałam, że mój wiersz nasunął Ci takie skojarzenia :)

     

    Dziękuję serdecznie i pozdrowienia łączę,

     

    D.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 31.07.2019 o 21:40, Deonix_ napisał:

    Najbardziej póki co uwiera mnie tytuł...

     

    Dla mnie wiersz mówi o "zranionym niebie"... Nie tylko chemicznym skażeniem, ale też ucieczką spod niego zakochanych. Nazwanie tego w tytule mogłoby zwiększyć wyrazistość odbioru treści, bo ukierunkować go.., jak myslisz?

    Edytowane przez duszka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Deonix_ : Dziękuję za tak obszerną odpowiedź. :)

    Rozumiem, że z perspektywy  twórczego wysiłku patrzysz na formę inaczej, jednak byłabym za wyrównaniem rytmu - a w jaki sposób, to już sama zadecydujesz... :)

     

    Co do sonetu, pewnie przyjdzie na niego czas, natomiast jeśli w tym przypadku się nie sprawdził - to nic na siłę... :)

    Jeśli chodzi o tytuły, to rzecz bardzo subiektywna. Jeśli trudno Ci wybrać, możesz podawać dwa, to się zdarza. :) Może wybierzesz za jakiś czas?

     

    Ja też nie lubię obcojęzycznych wtrętów, ale czasami narzucają się z wielką siłą. Kiedyś npisałam wiersz prawie pół na pół polsko-angielski (no może 3/2 :),  bo bardzo mi to pasowało - może kiedyś go wkleję, choć to jednak Polski Portal Literacki... :)

    Twój tytuł jednak pasuje jak ulał. :)

     

    Pozdrawiam serdecznie - i zapraszam do siebie. :)))

    Edytowane przez WarszawiAnka
    formatowanie

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 1.08.2019 o 21:52, duszka napisał:

     

    Dla mnie wiersz mówi o "zranionym niebie"... Nie tylko chemicznym skażeniem, ale też ucieczką spod niego zakochanych. Nazwanie tego w tytule mogłoby zwiększyć wyrazistość odbioru treści, bo ukierunkować go.., jak myslisz?

     

    To jest jakaś myśl, ale jak dla mnie - na tę chwilę - brzmi aż zbyt ładnie, romantycznie i ckliwie.

    A bym chciała jakieś katastroficzne szarpnięcie tu odczuć...

    Ale dziękuję za propozycję, będę miała ją na uwadze :)

    12 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

    @Deonix_ : Dziękuję za tak obszerną odpowiedź. :)

    Rozumiem, że z perspektywy  twórczego wysiłku patrzysz na formę inaczej, jednak byłabym za wyrównaniem rytmu - a w jaki sposób, to już sama zadecydujesz... :)

     

    Co do sonetu, pewnie przyjdzie na niego czas, natomiast jeśli w tym przypadku się nie sprawdził - to nic na siłę... :)

    Jeśli chodzi o tytuły, to rzecz bardzo subiektywna. Jeśli trudno Ci wybrać, możesz podawać dwa, to się zdarza. :) Może wybierzesz za jakiś czas?

     

    Ja też nie lubię obcojęzycznych wtrętów, ale czasami narzucają się z wielką siłą. Kiedyś npisałam wiersz prawie pół na pół polsko-angielski (no może 3/2 :),  bo bardzo mi to pasowało - może kiedyś go wkleję, choć to jednak Polski Portal Literacki... :)

    Twój tytuł jednak pasuje jak ulał. :)

     

    Pozdrawiam serdecznie - i zapraszam do siebie. :)))

     

    Dziękuję również :)

     

    Przepraszam, że Ciebie (i innych) zaniedbuję z komentarzami, ale mam od groma roboty przez cały rok.

    Zajrzę do Ciebie kiedyś, niestety jestem zwykle bardzo zajęta i w ogóle na tym forum nie powinnam przebywać,

    ale nieraz mnie podkusi :) Trzeba mieć do mnie świętą cierpliwość jeśli chodzi o odwiedziny :)

     

    Serdeczności,

     

    D.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    12 godzin temu, Deonix_ napisał:

     

    To jest jakaś myśl, ale jak dla mnie - na tę chwilę - brzmi aż zbyt ładnie, romantycznie i ckliwie.

    A bym chciała jakieś katastroficzne szarpnięcie tu odczuć...

    Ale dziękuję za propozycję, będę miała ją na uwadze :)

     

    Dziękuję również :)

     

    Przepraszam, że Ciebie (i innych) zaniedbuję z komentarzami, ale mam od groma roboty przez cały rok.

    Zajrzę do Ciebie kiedyś, niestety jestem zwykle bardzo zajęta i w ogóle na tym forum nie powinnam przebywać,

    ale nieraz mnie podkusi :) Trzeba mieć do mnie świętą cierpliwość jeśli chodzi o odwiedziny :)

     

    Serdeczności,

     

    D.

     

     

     

    Doskonale Cię rozumiem - ja mam teraz więcej swobody, ale w czerwcu i lipcu też miałam nawał pracy.

     

    Niemniej jednak zapraszam w dododnej chwili. :)

     

    Pozdrawiam serdecznie

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Teraz, Stanisław Prewecki napisał:

    No tak, znowu ten idiotyczny argument. Mam rozeznanie, co jest mierne, a co wartościowe, ale to nie historia dla takiego wierszoklety, jak Ty, dlatego szkoda na Ciebie mojego czasu.

    Popisujesz się, Stasiu. Tak ni stąd ni zowąd okłamywać nieznanego ci człowieka, że czytałeś jego poprzednie wiersze. A na dodatek obrażasz, gdy brak ci języka w gębie ;)

    A tak PS. Ty tu tylko podbijasz wyświetlenia i zainteresowanie wierszem, zresztą tak samo to wygląda pod moim wierszem. Teraz to można być ci niezmiernie wdzięcznym, że sam pchasz się w kanał ;)

    @Deonix_ Przepraszam, interesujący wiersz i żal mi, że to tutaj się dzieje. Pozdrawiam ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Nieznajomy Niewidzialny 

     

    Dziękuję uprzejmie 🙂

     

    Nie wiem dokładnie, co tu się wylało i stłukło, ale widzę, że Mateusz to uprzątnął. I dobrze, w końcu to miejsce na publikację tekstów i ich ocenę, a nie trucie, kąsanie i zakażanie autorów i czytelników. 

     

    Cóż począć, lista ignorowanych znowu mi się wydłuży, ponoć warto mieć wrogów, bo wtedy jest się coś wartym 😉

     

    Dzięki raz jeszcze, pozdrawiam, 

     

    D. 

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    Ważne

    • Na poezja.org wyświetlane są niewielkie, nieingerujące w treść strony reklamy. Dziękujemy za wyłączenie adblocka! :)
    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności