Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Bartosz

Wymiary - cz.1

Rekomendowane odpowiedzi

Pociągnęłaś mnie za rękę. Nie wiedziałem, gdzie mnie prowadzisz. Biegłem za Tobą na oślep, gdy nagle zatrzymałaś się gwałtownie. Nie wiedziałem co się stało. Spojrzałem przed siebie. Nic nie zauważyłem. Ale Ty się trzęsłaś. Ze strachu nie panowałaś nad sobą. Najpierw rzuciłaś się w moje ramiona, potem odepchnęłaś mnie i odbiegłaś na parę metrów. Nagle usiadłaś. Podszedłem do Ciebie. Spojrzałaś na mnie.

Ale nie były to już te same, niebieskie, kochające oczy. Były to oczy innego człowieka. Brązowe, nienawistne, żądne zemsty. 

Przestraszyłem się. Powiedziałem coś. Z czasem zauważyłem resztę różnic. Ktoś wprowadził nas w pułapkę. Teraz już wiem, dlaczego tak się zachowałaś.

Miałem mało czasu, aby przypatrzeć się tej dziewczynie. Ktoś gwałtownie chwycił mnie za rękę i jednym ciosem powalił na ziemię. Straciłem przytomność.

 

Obudziłem się w wilgotnej, ciasnej piwnicy. Obok mnie leżał jakiś mężczyzna. Nie znałem go. Przedstawił mi się jako Gharthor, i tak też go będę nazywał.

Pomieszczenie, w którym się znajdowaliśmy nie miało drzwi. Było tam tylko jedno, małe okienko. Nie wiem, jak tam się znaleźliśmy.

 

Gharthor opowiedział mi swoją historię.

Wyruszył z domu na długą wędrówkę. Nagle, bez powodu, zaczął biec. Dobiegł zapewne do miejsca, w którym znikłaś. Tak wynika z jego opisów. Zobaczył siedzącą dziewczynę. Była w łachmanach, zakrwawiona, drżała. Gharthor podszedł do niej, pytając, co takiego zaszło, czy nie może jakoś pomóc. Dziewczyna nie podnosiła głowy. W końcu jednak zaczęła to robić. Gharthor ujrzał, że była piękna. Niesamowicie piękna. Był onieśmielony jej blaskiem, nawet nie zauważył zmian w jej wyglądzie.

Już nie miała łachmanów, a jej piękne ciało błyszczało na Słońcu.

Nagle poczuł ogromny ból w lewej ręce, jak ja. Dostał cios w plecy. I znalazł się tutaj, w tej ciemnej norze, nie wiadomo gdzie położonej.

Był tu od wczoraj. Prawdopodobnie znaleźliśmy się tam w tym samym czasie.

 

Wstałem. Od razu osunąłem się na ziemię, straciłem przytomność. Dalszych rzeczy nie potrafię wytłumaczyć. Dzieje się coś złego. Coś, co może zmienić nie tylko nas dwoje, ale i cały świat. Czuję to. Czy moje przeczucia kiedykolwiek zawiodły?

 

 

 

 

 

 

 

Mój debiut, jeżeli chodzi o prozę. Podzieliłem całość (nie skończoną jeszcze) tego opowiadania na parę kawałków. Będę dodawał jeden co jakiś czas. Następny prawdopodobnie w następną niedzielę/poniedziałek. Zobaczymy, mam mało czasu na pisanie teraz. Pozdrawiam :)

Edytowane przez Bartosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności