Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Wędrowiec.1984

Nieśmiałość

Rekomendowane odpowiedzi

Nieśmiałość

 

Zakłada ciągle życie na wrażliwość knebel

I dusze zbyt pokorne strąca do otchłani,

By serca ich zamienić w zimny uczuć granit,

Rzeźbiony przez wyśnioną, złudną pewność siebie.

 

Siłuję się z potęgą wrót zmyślonych piekieł

I schodzę do krainy bytów mi nieznanych,

Gdzie skradam się jak koszmar skryty między snami,

Wydając się od razu obcej ziemi szpiegiem.

 

Czy zmienić będę musiał serce moje w kamień,

By sprostać, coraz większym, żądzom tego świata,

Miast przekuć zimny granit w swój miłości diament

 

I zamknąć łez rzeźbiarza w jego własnych kratach?

Odpowiem gdy przekroczę złotą marzeń bramę

Gdzie nikt mi nie zabroni z burzą gromów swatać.

 

---

 

Edytowane przez Wędrowiec.1984

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Niesamowity wiersz!

Operujesz nie tylko słowami, ale taką gamą uczuć, że trafia w sedno.

Rewelacyjny przekaz, a pierwsza zwrotka to już w ogóle mi zaimponowała - fantastyczne intro!

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Artbook Dziękuję.

     

    Myślę, że każdy, mniej lub bardziej, zmaga się z nieśmiałością. Nie cierpię tego uczucia, jednego z zabójców marzeń.

    Edytowane przez Wędrowiec.1984

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 minut temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    Myślę, że każdy, mniej lub bardziej, zmaga się z nieśmiałością. Nie cierpię tego uczucia, jednego z zabójców marzeń.

     

    Ale powiem Ci, że z drugiej strony tego brakuje. Wszyscy jakoś tak się rozpychają, są zbyt pewni siebie, do celu po...

    i w ogóle...

    Co prawda, to prawda, wrażliwość i skromność (czyt. nieśmiałość, która jest myląca ze słabością) ma dzisiaj swoją cenę, ale z reguły tacy ludzie mają moc ;-)

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Artbook napisał:

    Ale powiem Ci, że z drugiej strony tego brakuje. Wszyscy jakoś tak się rozpychają, są zbyt pewni siebie, do celu po...

    i w ogóle...

     

    Tak, to prawda, a dzisiejsze czasy promują takie zachowania. Mam dziwne wrażenie, że coraz bardziej promowana jest przebojowość i nadmierna ekstrawersja, właśnie kosztem tych wrażliwych ludzi. No ale cóż... przebojowość bardzo lubi pośpiech, a pośpiech bardzo lubi dzisiejsze czasy. ;-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Podpisuję się pod przekazem Twojego wiersza. Doskonale oddaje on rozdarcie pomiędzy wrażliwością a przystosowaniem do tego, co narzuca świat oraz zmaganie ze światem - i ze sobą. Czy wrażliwość jest jedynie subiektywną ułudą, strefą komfortu, a wymogi świata - rzeczywistością? A może odwrotnie: może rozpędzony świat gna na oślep miażdżąc tych, którzy nie nadążają, a osobista wrażliwość staje się ostoją normalności? Jak jest naprawdę?

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @WarszawiAnka Tak mi się wydaje, że wrażliwość nie jest dzisiaj w cenie, co jest bardzo smutne. Świat wymaga teraz przebojowości, jakiejś takiej hmm... nadmiernej ekstrawersji, o której już pisałem. Wrażliwość przy tym schodzi na dalszy plan albo całkowicie zanika, no bo jakoś trzeba się do tego świata przystosować. 

     

    Nie dajmy zdusić w sobie wrażliwości i bądźmy sobą, nie udając kogoś innego. Może nie przeskoczymy jakiegoś wysokiego pułapu zarobków czy innych "wartości" ale przynajmniej nie będziemy się oszukiwać. :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Wydaje mi się, że od nieśmiałości do skromności i prostoty i radości z nich wynikającej, może być bardzo blisko.., jak również odwrotnie - do niskiego poczucia wartości i kompleksów... Nieśmiałość jest jakby posrodku, bardzo świeża, żywa, wrazliwa, jak niemowlę... Obchodźmy sie z nią umiejetnie - delikatnie :)

     

    A sam wiersz na pewno nie jest nieśmiały, bo czuje się w nim pewność i bogactwo słowa i umiejętność poetyckiego władania nim, które szczerze podziwiam. Jednak dlatego jakby troszeczkę "kłóci się" dla mnie z przesłaniem. Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Teraz, Wędrowiec.1984 napisał:

    @WarszawiAnka Tak mi się wydaje, że wrażliwość nie jest dzisiaj w cenie, co jest bardzo smutne. Świat wymaga teraz przebojowości, jakiejś takiej hmm... nadmiernej ekstrawersji, o której już pisałem. Wrażliwość przy tym schodzi na dalszy plan albo całkowicie zanika, no bo jakoś trzeba się do tego świata przystosować. 

     

    Nie dajmy zdusić w sobie wrażliwości i bądźmy sobą, nie udając kogoś innego. Może nie przeskoczymy jakiegoś wysokiego pułapu zarobków czy innych "wartości" ale przynajmniej nie będziemy się oszukiwać. :-)

     

    Z jednej strony się z Tobą zgodzę, ale z drugiej... nie chodzi o przeskakiwanie wysokiego pułapu, ale ogólnie o godne życie. Posłużę się tu obrazem przysłowiowego artysty głodującego na poddaszu. Tworzy zgodnie z własnym unikalnym natchnieniem, ale świat jego wrażliwości nie potrzebuje. Czy wobec tego ma nadal żyć we własnym świecie wyobcowany i nierozumiany (ale wierny sobie), czy dostosować się z konieczności i tworzyć to, co się "sprzeda", aby móc normalnie funkcjonować i posiadać płaszczyznę porozumienia z innymi?

     

    Pozdrawiam

    1 minutę temu, duszka napisał:

    Wydaje mi się, że od nieśmiałości do skromności i prostoty i radości z nich wynikającej, może być bardzo blisko.., jak również odwrotnie - do niskiego poczucia wartości i kompleksów... Nieśmiałość jest jakby posrodku, bardzo świeża, żywa, wrazliwa, jak niemowlę... Obchodźmy sie z nią umiejetnie - delikatnie :)

     

    A sam wiersz na pewno nie jest nieśmiały, bo czuje się w nim pewność i bogactwo słowa i umiejętność poetyckiego władania nim, które szczerze podziwiam. Jednak dlatego jakby troszeczkę "kłóci się" dla mnie z przesłaniem. Pozdrawiam :)

     

    Masz rację, wiersz wcale nie jest nieśmiały... :)

    Może dlatego, że niektóre osoby na pozór nieśmiałe mają w sobie dużo ukrytej siły. 

    Czasem jest to siła niebezpieczna...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @duszka dziękuję Ci bardzo. :-)

     

    2 minuty temu, duszka napisał:

    A sam wiersz na pewno nie jest nieśmiały, bo czuje się w nim pewność i bogactwo słowa i umiejętność poetyckiego władania nim, które szczerze podziwiam. Jednak dlatego jakby troszeczkę "kłóci się" dla mnie z przesłaniem. Pozdrawiam :)

     

    Miał dokładnie taki być. Czyż nieśmiała osoba nie ma ochoty wielokroć wykrzyczeć całemu światu tego co ją boli? ;-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @duszka dziękuję Ci bardzo. :-)

     

     

    Miał dokładnie taki być. Czyż nieśmiała osoba nie ma ochoty wielokroć wykrzyczeć całemu światu tego co ją boli? ;-)

     

    Nie tylko ma ochotę, ale czasem wykrzykuje. Bo z bólu się krzyczy.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

    Czy wobec tego ma nadal żyć we własnym świecie wyobcowany i nierozumiany (ale wierny sobie), czy dostosować się z konieczności i tworzyć to, co się "sprzeda", aby móc normalnie funkcjonować i posiadać płaszczyznę porozumienia z innymi?

     

    Tak, to bardzo bolesny dylemat. Myślę, że wiele osób musi stawić mu czoła. 

    7 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Może dlatego, że niektóre osoby na pozór nieśmiałe mają w sobie dużo ukrytej siły. 

    Czasem jest to siła niebezpieczna...

    Dokładnie! ;-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Wędrowiec.1984 : Dziękuję. :)

    15 minut temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @WarszawiAnka Tak mi się wydaje, że wrażliwość nie jest dzisiaj w cenie, co jest bardzo smutne. Świat wymaga teraz przebojowości, jakiejś takiej hmm... nadmiernej ekstrawersji, o której już pisałem. Wrażliwość przy tym schodzi na dalszy plan albo całkowicie zanika, no bo jakoś trzeba się do tego świata przystosować. 

     

    Nie dajmy zdusić w sobie wrażliwości i bądźmy sobą, nie udając kogoś innego. Może nie przeskoczymy jakiegoś wysokiego pułapu zarobków czy innych "wartości" ale przynajmniej nie będziemy się oszukiwać. :-)

     

    Myślę, że jednym z powodów pielęgnowania własnej wrażliwości jest wstręt do życia w zakłamaniu...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Artbook, @duszka, @WarszawiAnka, @Maria_M dziękuję!! :-)

    @WarszawiAnka

    5 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Myślę, że jednym z powodów pielęgnowania własnej wrażliwości jest wstręt do życia w zakłamaniu...

     

    Powiem Ci, że tak jakoś, siłą rzeczy chce się jednak być sobą, nawet pomimo wszystkich przeciwności tego, dziwnego swiata. Jakos tak nie umiem inaczej. ;-)

    Edytowane przez Wędrowiec.1984

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Magdalena napisał:

    W ostatnim wersie zamieniłam Twoje "gromów" na 'w szranki', pozdrawiam

     

    ...z burzą w szranki swatać? Bez sensu. 

     

    Tam jest swatać, a nie stawać. Może Ci się pomyliło coś :)

    Edytowane przez Wędrowiec.1984

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    15 godzin temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    łez rzeźbiarza

    Jestem po stokroć na tak, ale łez czy łzy?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Łez, ponieważ to rzeźbiarz, który rzeźbi w zimnym uczuć granicie, zamykając ludzkie serca na wrażliwość. 

     

    Rzeźbiarz jest personifikacją zła i fałszu; fałszywej pewności siebie, której nabierze się ulegając pokusie zamiany swego serca w zimny granit.

    Edytowane przez Wędrowiec.1984

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności