Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


AnDante

Okrutna historia w stylu retro

Rekomendowane odpowiedzi

Choć nad wyraz Tadeusz wielbił swą wybrankę,

w kilka latek po ślubie znalazł był kochankę,

kruczoczarną, prześliczną, jej oczy zielone

jak szmaragdy błyszczące, w złoto oprawione

sprawiały, że Zosine pieszcząc grzecznie dłonie

duchem już na kochanki gorącym był łonie.

Nawet chory, kaszlący, zawsze był gotowy,

by ze swą kochanka udać się na łowy

 

 

Zosia coś przeczuwała, nie mówiąc nikomu

z twarzyczką nachmurzoną chodziła po domu,

szukała, podglądała,  a to czarne włosy

znalazła na koszuli, a to dziwne głosy

ze stajni usłyszała, wtedy na jej twarzy

błyskawica przebiegła, o zemście już marzy,

 

Tadeusza podstępnie wywabia do sadu,

na śmierć go tam  zabija, nie roniąc ni śladu.

Wieczorem klacz zaprzęga, chce ładować zwłoki

Klacz się burzy, w tył rzuca i zapiera nogi,

Przymuszona nareszcie  z trudem ustępuje,

Zosia  ciało zawija, na bryczkę ładuje

i pod nocy ciemnością w rzekę wrzuca szczątki

zaś w domu po swym mężu usuwa pamiątki

i bez końca powtarza  okrutne te słowa:

 

Zginąłeś wiarołomco, nie toś mi ślubował,

a śmierć twoja dla wszystkich na zawsze niech znaczy

gdy żona czeka w łożu nie chadzaj do

 

 

 

 

klaczy

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


I kiedy już jest Zosia zemstą nasycona

spać spokojnie powinna że nie zdradzi łona

z żadną inną kobietą luby wiarołomny

gdy do głowy przychodzi nad wyraz przytomny

pomysł,

nie zdradził mnie Tadeusz z żadną inną doną

umiłował las tylko i natury łono

gdzie uciekał był pewnie od pieszczoty grzecznej

klacz nie była winna... myśli niedorzecznej

nie mogąc umknąć

 

zamknęła się w sobie biedna Zosia na dobre

odtąd spędza samotnie noce nieprzytomne

od tęsknoty za wszystkim czego się pozbyła

feralnej nocy, kiedy go zabiła.

Niech by się już wymykał na te nocne łowy

w zdrowiu czy chorobie biec do klaczy gotowy

mógłby także mieć czasem nieliczne kochanki

byle z nią w alkowie był wieczory lub ranki.

 

Nie jest tak źle z Twoim jesiennym pisaniem :) 

 

Pozdrawiam ciepło :)

 

Edytowane przez Bożena Tatara - Paszko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam -  miło cię widzieć  -  panowie nie szalejcie...

                                                                                                                   Pozd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • I tak przez poetów świat się stale pieprzy

    Im większa tragedia tym wierszyk jest lepszy ;)))

     

     

    Serdeczne dzięki wszystkim, którzy poświęcili czas i uwagę na zapoznanie się z tragedią Zosi I Tadeusza przy walnym udziale klaczy, a opłakane skutki tegoż wydarzenia doskonale wierszem opisała Bożenka.

     

    Serdeczne uściski

    AD

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności