Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rekomendowane odpowiedzi

za bardzo nad wyraz

cieszę się smucę

bo nieosłonięta jest

we mnie brama

zwalniam kadry

filmu kręcąc korbką

sytuacji zbyt wyraźnych

żeby minąć je iść dalej


 

gdy na niebie chmury

ciemne granatowe

zakładam grube skarpetki

w blasku fioletowych świec

wdychając woń kadzidełka

popijam gorącą kawę


 

wikłam się nazbyt

przez obcą skórę

łatwo zaciągam

za mocno za dużo

prawdy kłamstwa

uwierzę we wszystko

zakocham się w snach

byle czuć szczęście


 

gdy na niebie obłoki

jasne bieluteńkie

wkładam letnie sandałki

okręcam się w lewo

czterdzieści pełnych razy

już nie dotykam ziemi


 

10.07.2019

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Witaj - dla mnie  super wiersz - zasługuje na dużego plusa.

                                                                                                                  Pozd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj - dla mnie  super wiersz - zasługuje na dużego plusa.

                                                                                                                      Pozd.

    Dziękuję więc za plusa i komentarz :)

     

    Pozdrawiam

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dobry wiersz :)

    Więcej, mocniej, bardziej - chciałoby się rzec :)))

     

    Peelką targa chwiejność nastrojów,

    ale przebija się przez nią stałe, niezbywalne pragnienie szczęścia.

    Ona dąży tu do samospełnienia poprzez odrzucanie "sytuacji zbyt wyraźnych", wyznaje zasadę złotego środka.

    Jest perfekcjonistką, którą odpycha nadmiar czegokolwiek i usiłuje go w sobie zwalczać.

    A przynajmniej tak to odczytuję :)

     

    Dobrze ukazałaś emocjonalną huśtawkę

    łącząc dotkliwą prostotę z sugestywnym, poetyckim obrazowaniem.

     

    Pozdrawiam z uszanowaniem,

     

    D.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 5.08.2019 o 21:51, Deonix_ napisał:

    Dobry wiersz :)

    Więcej, mocniej, bardziej - chciałoby się rzec :)))

     

    Peelką targa chwiejność nastrojów,

    ale przebija się przez nią stałe, niezbywalne pragnienie szczęścia.

    Ona dąży tu do samospełnienia poprzez odrzucanie "sytuacji zbyt wyraźnych", wyznaje zasadę złotego środka.

    Jest perfekcjonistką, którą odpycha nadmiar czegokolwiek i usiłuje go w sobie zwalczać.

    A przynajmniej tak to odczytuję :)

     

    Dobrze ukazałaś emocjonalną huśtawkę

    łącząc dotkliwą prostotę z sugestywnym, poetyckim obrazowaniem.

     

    Pozdrawiam z uszanowaniem,

     

    D.

    Ojć, właściwie to się zatrzymuję na tych wyraźnych momentach, zbyt wyraźnych. Wręcz szukam takich wyraźnych momentów (ostatnie dni mi to szczególnie uzmysłowiły). Wtedy mimo, że idę, mimo, że czas płynie, muszę sobie te wyraźne chwile usadowić. Fakt to ma na celu równowagę, która daje szczęście :) takie małe, wielkie zarazem obcowanie ze sobą.

    No, ale perfekcja? Ja nie chcę być perfekcjonistką, to nie jest do zrobienia :)

     

    Dzięki za tak wnikliwy komentarz. Powstała we mnie sytuacja wyraźna :))

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Wyczuwam tu jakby rozdwojenie jaźni - a może celowe zróżnicowanie reakcji? 

    Doskonale rozumiem to "za bardzo", tę "nieosłoniętą bramę"...

     

    A tak mniej poważnie: czytałam wiersz powolutku przewijając tekst i kiedy zobaczyłam wers "zwalniam kadry", to aż mi się zimno zrobiło, ale na szczęście chodzi o kadry filmu. :)))

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 22 godziny temu, WarszawiAnka napisał:

    Wyczuwam tu jakby rozdwojenie jaźni - a może celowe zróżnicowanie reakcji? 

    Doskonale rozumiem to "za bardzo", tę "nieosłoniętą bramę"...

     

    A tak mniej poważnie: czytałam wiersz powolutku przewijając tekst i kiedy zobaczyłam wers "zwalniam kadry", to aż mi się zimno zrobiło, ale na szczęście chodzi o kadry filmu. :)))

     

    Pozdrawiam

    Ale dlaczego rozdwojenie jaźni? Każdy dzień jest inny, czasami życie daje w kość i te grube skarpety są jak balsam na "chodzenie po ziemi" a czasami jest tak idealnie, że aż się kręci w głowie od dobrostanu :)

     

    A co do mniej poważnej części... aaa że niby masz czytać jeszcze wolniej ?:)) Nie, nie ma takiej potrzeby :)

     

    Pozdrawiam cieplutko :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, Natuskaa napisał:

    Ale dlaczego rozdwojenie jaźni? Każdy dzień jest inny, czasami życie daje w kość i te grube skarpety są jak balsam na "chodzenie po ziemi" a czasami jest tak idealnie, że aż się kręci w głowie od dobrostanu :)

     

    A co do mniej poważnej części... aaa że niby masz czytać jeszcze wolniej ?:)) Nie, nie ma takiej potrzeby :)

     

    Pozdrawiam cieplutko :)

     

    Jak widać moja interpretacja różni się od zamysłu. :) Pisząc o rozdwojeniu jaźni miałam na myśli różnicę między zachowaniem Peelki w "zwrotkach" i "refrenach".

     

    A "zwalnianie" skojarzyło mi się jednoznacznie ze zwalnianiem z pracy. :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Jak widać moja interpretacja różni się od zamysłu. :) Pisząc o rozdwojeniu jaźni miałam na myśli różnicę między zachowaniem Peelki w "zwrotkach" i "refrenach".

     

    A "zwalnianie" skojarzyło mi się jednoznacznie ze zwalnianiem z pracy. :)

     

    Pozdrawiam

    To nic, nikt nie jest w stanie wejść w czyjeś słowa tak do końca. Ja czytając komentarze pod jakimś wierszem zupełnie nie odnajduje tego co inni... a autor na pewno widzi swoje dzieło jeszcze inaczej i tak chyba być musi. Zabieramy jedno, odrzucamy drugie:)

     

    Co do pracy, to na razie jestem na urlopie i nic mi nie wiadomo o zmianach, przynajmniej z ich strony, bo ja już decyzję podjęłam :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 17.08.2019 o 12:54, Natuskaa napisał:

    To nic, nikt nie jest w stanie wejść w czyjeś słowa tak do końca. Ja czytając komentarze pod jakimś wierszem zupełnie nie odnajduje tego co inni... a autor na pewno widzi swoje dzieło jeszcze inaczej i tak chyba być musi. Zabieramy jedno, odrzucamy drugie:)

     

    Co do pracy, to na razie jestem na urlopie i nic mi nie wiadomo o zmianach, przynajmniej z ich strony, bo ja już decyzję podjęłam :)

     

    Pozdrawiam

     

    Poezja jest trochę jak lustro: chociaż wykonał je autor, w określonym celu, każdy może w nim zobaczyć coś innego...

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Witam  Może najpierw rozejrzyj się po forum zanim cokolwiek opublikujesz ;)
      • Gdyby nie ten wypadek to pewnie nigdy bym nie zwrócił uwagę na faceta. Wielka szkoda. W dodatku kolejna porażka dla naszego społeczeństwa. Wylew hejtu zmusił serwisy informacyjne do likwidacji komentarzy przy wiadomościach na temat zmarłego. Dla hien internetowych śmierć człowieka sukcesu jest wielką pożywką. Przykre. Podwójny ból dla rodziny.    
      • Pewnie to źle interpretuje, ale ja inaczej odczułem ten fragment. Nocne przemyślenia potrafią nadać nowego blasku doświadczeniom uzyskanym w trakcie dnia. Sam proces tych przemyśleń może być wskrzeszaniem dnia.    A Zostawiony może być wyjątkowo czuły na te różne nocne myśli...   Tak czy inaczej... Jak zwykle ciekawy wiersz publikujesz NN :) 
      • Warto zapracować na taki bilet, ale z jego realizacją proszę Cię byś się nie śpieszyła.   Bardzo ładny wiersz. :)
      • metafora to nie nakrętka, błagam poczytajcie, posłuchajcie, słowa to luksus Dąb(wiersz klasyka) Bolesław Leśmian   Zaszumiało, zawrzało, a to właśnie z dąbrowy  Wbiegł na chóry kościelne krzepki upiór dębowy  I poburzył organy rąk swych zmorą nie zmorą,  Jakby naraz go było wespół z gędźbą kilkoro.  Rozwiewała się, trzeszcząc gałęzista czupryna,  I szerzyła się w oczach niewiadoma kraina,  A on piersi wszem dudom nastawił po rycersku,  A w organy od ściany uderzał po siekiersku!  Grajże, graju, graj  Dopomóż ci Maj,  Dopomóż ci miech, duda  I wszelaka ułuda!  Bił prawicą na lewo, a lewicą za prawo,  Pokrzyżował ryk z jękiem, a lamenty ze wrzawą,  Aż z tej dudy - marudy dobył dłonią sękatą  Pieśń od wnętrza zieloną, a po brzegach kwiaciatą.  Wyszli święci z obrazów, bo już mają we zwyku,  Że się garną śmierciami do śpiewnego okrzyku.  I Bóg przybył skądinąd, niebywały w tej porze,  Niebywały, lecz cały zasłuchany! O, Boże!  Grajże, graju, graj  Dopomóż ci Maj,  Dopomóż ci miech, duda  I wszelaka ułuda!  Grał ci drzewne obłędy, sen umarłej zieleni,  Rozpacz liści, porwanych wirem zimnych strumieni,  I grał marsze żałobne muchomorów, co kroczą  Jedną nogą donikąd, kiedy zgon swój zaoczą.  I grał o tym, jak mszary jeno milczą,  Jak śmierć leśna śpi na wznak pod jagodą, pod wilczą,  I jak rosa beż oczu swymi łzami się nęka,  I jak drzewo pod ziemią w nagły żal się rozklęka!  Grajże, graju, graj  Dopomóż ci Maj,  Dopomóż ci miech, duda  I wszelaka ułuda!  A gdy śpiew mu uderzył durem leśnym do głowy,  Grał wszystkimi jarami wszystkie naraz parowy!  Aż ten ołtarz zlękniony, gdzie wyzłota się święci,  Chciał już runąć na ziemię, lecz potłumił swe chęci.  A on wpodłuż organy, stare miażdżąc im koście,  Porozpędzał swe dłonie, jak te nogi po moście,  I rozwiawszy tłum dźwięków po pieśniowym rozłogu,  Wygrzmiał z miechów to wszystko, co las myśli o Bogu!  Grajże, graju, graj  Dopomóż ci Maj,  Dopomóż ci miech, duda  I wszelaka ułuda!  Między Bogiem a grajem znikła inszość i przedział,  Skoro Bóg się o sobie snów dębowych dowiedział.  "Odkąd żyje na świecie, a wszak jestem wieczysty,  Nigdym dotąd nie słyszał takiego organisty!"  Grajek znawstwu bożemu na pamiątkę i chwałę  Porozbujał pieśń górą w dwa ruczaje niestałe,  Rozmurawił ją dołem, aż się kościół zielenił,  A cienistym przyśpiewem twarz słuchacza ocienił!  Grajże, graju, graj  Dopomóż ci Maj,  Dopomóż ci miech, duda  I wszelaka ułuda!  I Bóg słuchał wzruszony, słuchał duszą bezkreśną,  A w tej duszy mu było ruczajno i leśno,  I coś jeszcze miarkował i coś dumał na stronie  I biegł żywcem do grajka i wyciągał swe dłonie!  Święci, wiedząc, co czynią, w nagłej cudom podzięce  Poklękali radośnie wziąwszy siebie z ręce,  Bo od kiedy świat światem, a śmierć jego obrębem,  Po raz pierwszy Bóg płacząc obejmował się z dębem!  Grajże, graju, graj  Dopomóż ci Maj,  Dopomóż ci miech, duda  I wszelaka ułuda! i wersja dla opornych https://youtu.be/JouS27pbQ3A?t=19
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności