Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rekomendowane odpowiedzi

Gość

"ale ona Cię szuka... Wrażliwość" 

 

Wrażliwość to nadmiar smutku.

To, gdy widzisz pociąg

Nie słyszysz kół stukotu,

Lecz czujesz zapach celu bez celu.

 

I kamień to,

I puch lekki,

I wrażenie samotni.

A może jest nas wielu?

 

I wieczór

Nie brzmi tak do końca ciemnością.

Jest w powietrzu kurz tęsknoty,

Strach przed nocą.

 

I gdy milczysz

W głowie dialogi prowadzisz.

Czasem myślisz, że

Wariat w życiu sobie poradzi.

 

Szaleństwo,

Ach w szaleństwie,

Utopii skryć się całkowicie.

W wrażliwości potopie.

 

Później znowu,

Kiedy życie zapuka,

Kamień ciągniesz,

Ale ona Cię szuka.

 

Wrażliwość...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


2 godziny temu, Piotr Piotrowski napisał:

Wrażliwość to nadmiar smutku.

To, gdy widzisz pociąg

Nie słyszysz kół stukotu,

Lecz czujesz zapach celu bez celu

Gdybyś napisał, że obojętność, może pasowało by lepiej.

Ja przynajmniej tak to nazywam. Wrażliwość - tak brzmi lepiej.

Obojętność jest reakcją na wrażliwość.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Piotr Piotrowski napisał:

"ale ona Cię szuka... Wrażliwość" 

 

Wrażliwość to nadmiar smutku.

To, gdy widzisz pociąg

Nie słyszysz kół stukotu,

Lecz czujesz zapach celu bez celu.

 

I kamień to,

I puch lekki,

I wrażenie samotni.

A może jest nas wielu?

 

I wieczór

Nie brzmi tak do końca ciemnością.

Jest w powietrzu kurz tęsknoty,

Strach przed nocą.

 

I gdy milczysz

W głowie dialogi prowadzisz.

Czasem myślisz, że

Wariat w życiu sobie poradzi.

 

Szaleństwo,

Ach w szaleństwie,

Utopii skryć się całkowicie.

W wrażliwości potopie.

 

Później znowu,

Kiedy życie zapuka,

Kamień ciągniesz,

Ale ona Cię szuka.

 

Wrażliwość...

 

Zastanowił mnie Twój wiersz, Twoje głebokie spjrzenie na wrażliwość i odczuwanie jej... Sama jestem (nad)wrażliwa i odnajduje się w nim. Jednak jego treśc prowadzi jakby w przepaść, każe  odbierać wrażliwość jako pułapkę beż wyjścia, z czym się nie zgadzam.

 

Dla mnie jest ona tym, co pozwala mi pozostać wewnętrznei (też) dzieckiem, i co też pochwalam. I to wewnętrzne dziecko szuka wyższej siły, wyższego porządku którym może podać rękę. Jęsli to czyni, w tym tak uzyskanym poczuciu bezpieczeństwa, jego wrażliwośc jest dla mnie tylko pieknem, nawet, jesli chłonie rzeczy smutne i niepokojące. Uczę się tego.

 

Dziekuję Ci za ten wiersz i pozdrawiam :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, duszka napisał:

Sama jestem (nad)wrażliwa i odnajduje się w nim

 

Hmm... może w ogóle istnieć niewrażliwy poeta? ;-)

 

Wrażliwość nie jest smutkiem. Jest czymś zupełnie odwrotnym, czego dzisiaj jest zdecydowanie zbyt mało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Gość napisał:

W wrażliwości potopie.

'we wrażliwości"

każdy ma inną, czasem jej nadmiar dla jednych jest darem,

dla innych kulą u nogi, dlatego nie będę polemizował. :)

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Gościu - czemu chowasz twarz - a wiersz jest o/k

znaczy podoba się i to bardzo...

                                                                                                               Pozd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Autor przedstawił ciemniejszą stronę wrażliwości - dotkliwsze, dojmujące odczuwanie tego, co bolesne i trudne.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Teraz żałuję że cię poznałem ale życzę ci jak najlepiej naprawdę! Żegnaj  Jeśli po jednym niezobowiązującym spotkaniu, gdzie nie padła żadna deklaracja tylko prosty przekaz dotykający ryzyka zatarcia cieniutkiej granicy między koleżeństwem a związkiem miałabym usłyszeć z twoich ust "takie słowa"...to ja już sama nie wiem kurwa czy asekuracyjnie zostać przy pisaniu wróżąc nam długą znajomość, czy jednak jebać konwenanse i dla tej jednej chwili ukojenia własnych zmysłów  poświęcić wszystko... PRZEPRASZAM
    • Dokładnie, coś w tym jest.    PS: Twój Albatros skojarzył mi się od razu z "Rymami o starym marynarzu" Samuela Taylora Coleridge'a. Polecam, bardzo fajna i klimatyczna opowieść o tym jakie konsekwencje niesie za sobą nieodpowiednie traktowanie albatrosów, sprzyjających żeglarzom.
    • Wiersz kojarzy się z ''Albatros'' Charlesa Baudelaire.  
    • Dziękuję, Iwonko, za tak pozytywny odbiór. :) Myślę, że chociaż niektórzy są rozsądni ponad przeciętną, to w życiu praktycznie każdego są takie obszary, gdzie rozsądkowi trudno jest dojść do głosu.    Co do świadomości Peelki, to owszem, wie, że rozsądek istnieje i gdzieś być musi - sęk w tym, że nie wie gdzie. Dlatego liczy, że on sam do niej wróci...   Czytając Twój komentarz przypomniałam sobie pewien stary dowcip. Marynarz na statku pyta kapitana: - Panie kapitanie, czy można powiedzieć, że coś zginęło, jeśli się wie, gdzie to jest? - Oczywiście, że nie - odpowiada kapitan. - Jeśli się wie gdzie coś jest, to znaczy, że nie zginęło. - A więc pańska lornetka nie zginęła - odpowiada uradowany marynarz - wiem, gdzie jest! Wczoraj upuściłem ją do morza.   Pozdrawiam :)  
    • Wiersz mi się spodobał. Oczywiście jest kilka, nazwałbym to uchybień, lecz nie będę uczyć, skoro sam jeszcze niedoświadczony. Powodzenia :-)    Tak na marginesie. Też masz tak, że łatwiej tobie docenić wiersz smutny, od radosnego? 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności