Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Czarek Płatak

Fantomowa miłość

Rekomendowane odpowiedzi



Trzy osoby i trzy cierpienia.., ale zadane przez jedną z nich, tę, która "kocha i chce zabić"... Zobaczyłam i poczułam tę tragedię Czarku .. :( Ale wiersz napisany pięknie, tym zadziwiającym "pięknem" smutku i cierpienia.., może dlatego, że jest w nich miejsce tylko na prawdę. Pozdrawiam ciepło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Czarek Płatak napisał:

on kochał i chciał zabić.

Czarku, 

dobry opis, super tytuł.

Tylko na głębszym poziomie - on był pomieszany; jego uczucie do niej niedojrzałe a może i nie do niej była ta miłość dedykowana. Ale spokojnie mozesz moj komentarz olać. 

Pozdrawiam, bb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, duszka napisał:

    Trzy osoby i trzy cierpienia.., ale zadane przez jedną z nich, tę, która "kocha i chce zabić"... Zobaczyłam i poczułam tę tragedię Czarku .. :( Ale wiersz napisany pięknie, tym zadziwiającym "pięknem" smutku i cierpienia.., może dlatego, że jest w nich miejsce tylko na prawdę. Pozdrawiam ciepło.

    Niestety. 

    Dziękuję i pozdrawiam Duszko :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, beta_b napisał:

    Czarku, 

    dobry opis, super tytuł.

    Tylko na głębszym poziomie - on był pomieszany; jego uczucie do niej niedojrzałe a może i nie do niej była ta miłość dedykowana. Ale spokojnie mozesz moj komentarz olać. 

    Pozdrawiam, bb

    Nie mam zamiaru. Tym bardziej, że w przypadku dwóch pierwszych podanych przez Ciebie przykładów zgadzam się z Tobą. Co do trzeciego nie dysponuję danymi :) 

    Pozdrowienia 

    Edytowane przez Czarek Płatak

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

    Fantomowa miłość 

     

    Ryk fantomowej miłości 
    trzaskanie drzwiami, płacz matki, 
    tej nocy znowu go prosił, 
    on kochał ją i chciał zabić.

     

    Rano jak słońce krwawiące,
    wschodziły krwawe podbicia, 
    nad domem w gorzkiej powłoce
    wisiała cisza, zła cisza. 

     

    Gdy kładła puder na rany, 
    szeptała — nie martw się dziecko, 
    lipcowy chłopak drżąc cały, 
    wybiegał szyby tłuc wrzeszcząc. 


     

     

    3 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

    wisiała cisza, zła cisza. 

     

     

    3 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

    lipcowy chłopak drżąc cały, 
    wybiegał szyby tłuc wrzeszcząc. 

     

    Czarku, zła cisza... Tu mam skojarzenie:

     

    "Cicha noc, Święta noc". 

     

    Lipcowy chłopiec drży - to straszne jest, i krzyczy - rozrywa ciszę, ale jest silny, mimo drżenia, bo rozrywa złą ciszę. 

     

    Justyna. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

     

     

    Czarku, zła cisza... Tu mam skojarzenie:

     

    "Cicha noc, Święta noc". 

     

    Lipcowy chłopiec drży - to straszne jest, i krzyczy - rozrywa ciszę, ale jest silny, mimo drżenia, bo rozrywa złą ciszę. 

     

    Justyna. 

    Przyznaję, że zaskoczyłaś mnie skojarzeniem z Cichą nocą. 

    Możliwe, że silny. Podobno nic tak nie hartuje jak przeciwności. 

    :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Godzinę temu, Czarek Płatak napisał:

    Przyznaję, że zaskoczyłaś mnie skojarzeniem z Cichą nocą. 

    Możliwe, że silny. Podobno nic tak nie hartuje jak przeciwności. 

    :) 

    Tak odczytałam, Czarku. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ale dokopałeś - podoba się mimo grozy.

                                                                                                    Trzymaj się dobrego.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    15 godzin temu, Czarek Płatak napisał:

    Gdy kładła puder na rany, 
    szeptała — nie martw się dziecko, 
    lipcowy chłopak drżąc cały, 
    wybiegał szyby tłuc wrzeszcząc.

     

    Super. Kłaść puder na rany - niezagojone. Lipcowy chłopak - taki gorący. 

    Prosto, obrazowo.

    Wiersze to też bóle fantomowe - pielęgnowanie takich ran, podczas gdy po amputacji unerwienia bolą tak samo.

    Pozdrawiam ;-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Świetny wiersz, ja nie umiem pisać rymami o takich sytuacjach,

    u mnie gdy skóra blednie to i mowa bieleje, nawet nie chcę tego modyfikować.

     

    Co do miłości - podpinam się pod Betę,

    to jest jakieś dziwne, patologiczne uczucie musiało być.

     

    Odniosłam wrażenie, że ten wiersz ma elementy autobiograficzne,

    że ten "lipcowy chłopak", to Ty...

    Obym się myliła...

     

    Pozdrawiam,

     

    D.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 24.06.2019 o 20:44, Czarek Płatak napisał:

    w przypadku dwóch pierwszych podanych przez Ciebie przykładów zgadzam się z Tobą. Co do trzeciego nie dysponuję danymi :) 

    Dodałam wczoraj komentarz do tej wypowiedzi, a nie ma. To powtórzę w skrócie: w trzecim wypadku nie chodziło mi o realną inną osobę a przeniesienie, iluzję w głowie, własną wersję . Można pozornie kochać partnera a na głębszym poziomie swoje wyobrażenie o nim, albo podobieństwo do matki czy ojca. Hellinger to podobnie tłumaczy. Pozdrawiam, bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 24.06.2019 o 21:36, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Ale dokopałeś - podoba się mimo grozy.

                                                                                                    Trzymaj się dobrego.

    Dziękuję. Nie łatwo było mi pomieścić to wszystko w kilkunastu wersach. Mam nadzieję, że się udało. 

    Pozdrawiam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 24.06.2019 o 21:05, Justyna Adamczewska napisał:

    Tak odczytałam, Czarku. 

    A mnie cieszy, że potrafisz coś jeszcze w tym pisaniu znaleźć, o czym sam świadomie nie pomyślałem :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 25.06.2019 o 08:31, Pi_ napisał:

     

    Super. Kłaść puder na rany - niezagojone. Lipcowy chłopak - taki gorący. 

    Prosto, obrazowo.

    Wiersze to też bóle fantomowe - pielęgnowanie takich ran, podczas gdy po amputacji unerwienia bolą tak samo.

    Pozdrawiam ;-)

    Możliwe, że tak. W moim jednak wypadku ubranie emocji w wersy stanowi swoistą formę katharsis. 

    Pozdrawienia Pi. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności