Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Dawid Rzeszutek

Science fiction(?) Róż

Rekomendowane odpowiedzi

Science fiction(?) Róż

 

Krzyż już nie zapłonie.
Nikt go nie sprofanuje. 
Najwyżej ciszą
i nieświadomością 
uraczy.

 

Kościoły pozbawione 
będą sacrum.
Pozostaną fundamenty, 
a ściany i sklepienia 
będą nadal dziwić.

 

Wiele kaplic zostanie
barami szybkiej obsługi 
- alkoholem i dragami.
Bez krzyży. Bez światła 
w Tabernakulum...

 

Wiara upajana ideami
przez Najjaśniejszą moc 
nie wytrwa bez posiłku.
Najwyżej w busz się zmieni 
- w dzikie chore róże.

 

Smutek lekko dławi serce,
lecz mnie róże dzikie, 
suche i przeklęte
- milsze są niż święte, 
w niewoli bytu zamknięte.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Dawid Rzeszutek napisał:

Science fiction(?) Róż

 

Krzyż już nie zapłonie.
Nikt go nie sprofanuje. 
Najwyżej ciszą
i nieświadomością 
uraczy.

 

Kościoły pozbawione 
będą sacrum.
Pozostaną fundamenty, 
a ściany i sklepienia 
będą nadal dziwić.

 

Wiele kaplic zostanie
barami szybkiej obsługi 
- alkoholem i dragami.
Bez krzyży. Bez światła 
w Tabernakulum...

 

Wiara upajana ideami
przez Najjaśniejszą moc 
nie wytrwa bez posiłku.
Najwyżej w busz się zmieni 
- w dzikie chore róże.

 

Smutek lekko dławi serce,
lecz mnie róże dzikie, 
suche i przeklęte
- milsze są niż święte, 
w niewoli bytu zamknięte.

Słowo byt m.z. niepotrzebne. Tytuł mnie nie zachęcił do czytania. Wiersz podoba się. Pozdrawiam.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Teraz, Justyna Adamczewska napisał:

    To Apokalipsa, Dawidzie. Wiersz intrygujący, powrócę do niego, bo muszę najpierw nad nim pomyśleć. Pozdrawiam J. 

    Tak, zgadzam się, ale gdy na tym świecie początek i koniec jest aż zbyt oczywisty, nie powinniśmy się temu dziwić, a raczej

    zastanowić, póki żyjemy, nad tym, co powstanie na miejscu upadku tego, co przez ponad dwa tysiące lat nazywaliśmy świętym. Szczerze nie chcę wchodzić w temat polityczny, bo to nie miejsce na takie wywody, ale to, co zalewa nas z zachodu, przynajmniej w mojej opinii, nie daje lepszych perspektyw na przyszłość. Boję się tylko, że od tej właśnie "apokalipsy" mogą rozboleć nie tylko tyłki ;).

    Wracając do tematu wiersza, to czekam niecierpliwie na Twoje spojrzenie. 

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 23 minuty temu, Pi_ napisał:

    Słowo byt m.z. niepotrzebne. Tytuł mnie nie zachęcił do czytania. Wiersz podoba się. Pozdrawiam.

     

    Witaj, 

    Myślę, że masz rację w kwestii "bytu", niebawem usunę te wyraz, który jest po prostu oczywisty i przez to zbędny.

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    Szczerze nie chcę wchodzić w temat polityczny, bo to nie miejsce na takie wywody, ale to, co zalewa nas z zachodu, przynajmniej w mojej opinii, nie daje lepszych perspektyw na przyszłość

    Godzinę temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    Science fiction(?) Róż

     

     

    Dlaczego więc taki tytuł? 

    To nie jest przecież żadna nierealna wizja, a tym bardziej fikcja naukowa. Nie chcesz być jak ta Kasandra?

    Moim zdaniem ten tytuł nie pasuje do wiersza. 

    A wiersz bardzo.

    Tutaj fajnie:

    Godzinę temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    a ściany i sklepienia 
    będą nadal dziwić

    albo:

    Godzinę temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    Wiara upajana ideami
    przez Najjaśniejszą moc 
    nie wytrwa bez posiłku

     

    Wszystkiego dobrego.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Pi_ napisał:

     

     

    Dlaczego więc taki tytuł? 

    To nie jest przecież żadna nierealna wizja, a tym bardziej fikcja naukowa. Nie chcesz być jak ta Kasandra?

    Moim zdaniem ten tytuł nie pasuje do wiersza. 

    A wiersz bardzo.

    Tutaj fajnie:

    albo:

     

    Wszystkiego dobrego.

     

     

    Witaj,

    Rozpisałem się trochę, wybacz, ale temat jest mi bliski i ważny.

     

     

    Tytuł jest adresowany do tych, którzy może jeszcze żyją w iluzji wieczności kościoła. Pyta czy to science fiction?

    tych, którzy są otoczeni księżmi, liturgią, modlitwą i śpiewem do tego stopnia, że nie widzą walących się im na głowy murów (zdziczałej) wiary, którzy nie widzą, że to "drzewo" trzeba ściąć a nie leczyć i przez to właśnie będzie dziczeć jeszcze bardziej, mimo planów ratunkowych.

    A finał tekstu po prostu mówi o tym, że ten koniec mnie fascynuje. Niech stara wiara zdziczeje jeszcze bardziej, stanie się przeklęta( dla ludzi), bo może uda się stworzyć coś piękniejszego na jej miejscu ( podobno do trzech razy sztuka...) o założeniach chrześcijaństwa w czystej, niezmienionej wariacko postaci.

    Dodam, że jest nadzieja, by on odrodził się, jak feniks z popiołów - mocniejszy, mądrzejszy i czysty jak łza, którą ludzkość powinna w rękach nieść tak przez życie i czas, by się nie ubrudziła, zepsuła, spleśniała - tak jak kościół który widzimy. Brudów kościoła nie można zliczyć i ta wiara, którą on zniekształcił jest w wielu przypadkach błędem  - to dlatego cieszy mnie to, co może powstać - dzikie i przeklęte róże, bo na ściernisku może powstać coś doskonałego.

     

     

    Nie jestem "kościelnikiem", ale kościół - okiełznał barbarzyństwo, nauczył pisać i czytać, myśleć o dobru i złu - czyli o konsekwencjach czynów, wręcz sprawił świadomość egzystencji. Odpowiadał również na ważne pytania. Obecnie jest to twór niedoskonały, grzeszny i błądzący, co mnie osobiście odrzuciło od niego, ale jak wspomniałem - wartości - czyli taki ekstrakt tego, co dobre w kościele( początki chrześcijaństwa), jest, był i będzie potrzebny, bez znaczenia, co nastanie później. I jeśli nie zdamy sobie z tego sprawy, świat nie tylko w wizjach mistyków upadnie, a również na naszych oczach. Zachód upada już od dawna, może tego nie widać gołym okiem, ale tak jest, i sądzę, że ratunkiem jest jeszcze dychająca Europa Wschodnia, na której się będzie zachód wzbraniał przed totalną klęską. Światu w zrównoważonych proporcjach potrzeba wolności i dyscypliny, sfery sacrum i profanum oraz dobrej edukacji w celu kształtowania samodzielnego myślenia i w ogóle egzystencji, świadomości rzeczywistości - czego uważam, bardzo brakuje. 

     

    Pozdrawiam :)

    Edytowane przez Dawid Rzeszutek

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo mi się podoba wiersz, a także komentarze, które pod nim zamieściłeś Dawidzie. Niestety, każda cywilizacja musi w końcu upaść od "dobrobytu". Jesteśmy tylko zwierzętami. Bez poczucia noża na gardle tracimy własną świadomość. Jestem bardzo gorliwym chrześcijaninem. Wielokrotnie odwracałem się od kościoła katolickiej. Ostatecznie wróciłem, ale nie da się ukryć, że kościół błądzi. Już całkiem zagubiła się cywilizacja oparta na wartościach chrześcijańskich. Jak dla mnie ratunkiem dla naszej planety może być wyłącznie pełne zdominowanie planety przez Chińczyków. Nie wiem czemu, ale z wiekiem wydaję mi się, że najlepszym rozwiązaniem dla ziemi byłoby gdyby to właśnie oni wszystkich złapali za mordy... Byle by to się wydarzyło już po mojej śmierci...

     

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Calhouna nie wiem czy znasz ten eksperyment. Może to naciągane. Jednak z perspektywy czasu wydaję mi się, że można szukać alegorii do ludzkości...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    ale to, co zalewa nas z zachodu,

    Wszystkie strony świata są potencjalnie niebezpieczne, Dawidzie. Dzięki za komentarz. Ja, jeśli się odważę, będę pisać taki "dzienniczek uczuć" związany z Twoim wierszem, jeśli pozwolisz? Taki mam pomysł. :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Rzeczywiście, rozpisałeś się...

    Wszystko to JEST w wierszu, naprawdę, tak odczytałam. Jeśli Ci się podoba tytuł, to Twój wiersz, ja się mogę co najwyżej podzielić wrażeniem. No cóż,

    pewnie mogłoby by też "

    3 godziny temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    milsze są niż święte, 
    w niewoli bytu zamknięte.

    w dogmacie zamknięte. 

     

    Tytuł jest słaby, nie przekonałeś mnie.

    Serduszko dałam, cóż mogę więcej? Pozdrawiam i zmykam;)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Wszystkie strony świata są potencjalnie niebezpieczne, Dawidzie. Dzięki za komentarz. Ja, jeśli się odważę, będę pisać taki "dzienniczek uczuć" związany z Twoim wierszem, jeśli pozwolisz? Taki mam pomysł. :))

    Witam ponownie Justyno,

     

    To prawda, z wszech stron wrogowie, lecz grecką cywilizację wyjada nieszczęsna amerykańska.

    Jak wiesz, po II wojnie to ona inkarnowała swego ducha w Europę, nieco szponami pochwyciła 

    i próbowała nieść w kierunku zachodzącego słońca - choć dla mnie to zachód cywilizacji.

    Nie przeczę, że i ona wyrosła z tej naszej, lecz późniejsza droga dążeń tego kraju jest niestety prymitywna,

    oparta o marnotrawny konsumpcjonizm, ubóstwienie materialnej części realiów/ zmysłów, a gdy nacisk 

    położony jest na jedną burtę, prędzej czy później STATEK musi utonąć, a nacisk rósł, gdy werbowano 

    coraz więcej stron świata pod jedną amerykańską banderę, jednego Statku Świata.

    NIe jest to dobre ani Boskie, a niestety ZŁE, i Szatańskie. 

    Myślę, że świat się niebawem ze snu obudzi "cały mokry", ale nie chce być wieszczem złego.

    A jeśli chodzi o twój pomysł oparty o mój tekst, to jestem szczerze zszokowany, ale jednocześnie 

    zrobiło mi się niebywale miło. W tej chwili proszę o fanfary, butelkę szampana, bo chcę powiedzieć - DZIĘKUJĘ.

    Naprawdę pojawił się na mojej twarzy uśmiech, którego dość rzadko można zobaczyć. 

    Twój gest jest bezcenny i zamykam go głęboko w sercu i pamięci. 

     

    Najserdeczniej Pozdrawiam.

     

    P.S

     

    - POLECAM PRZESŁUCHAĆ :

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 minut temu, Pi_ napisał:

    Rzeczywiście, rozpisałeś się...

    Wszystko to JEST w wierszu, naprawdę, tak odczytałam. Jeśli Ci się podoba tytuł, to Twój wiersz, ja się mogę co najwyżej podzielić wrażeniem. No cóż,

    pewnie mogłoby by też "

    w dogmacie zamknięte. 

     

    Tytuł jest słaby, nie przekonałeś mnie.

    Serduszko dałam, cóż mogę więcej? Pozdrawiam i zmykam;)

     

    Witaj,

     

    Nie jestem geniuszem, być może z twojego punktu widzenia - wygląda tak jak piszesz, ale przecież prawda jest 

    jak diament - ma setki refleksów,  zapewne z twojej strony widać ją nieco inaczej.

    NIemniej dziękuję za serce i Serdecznie Pozdrawiam!

     

    P.S

    Może kiedyś spojrzymy na ten sam piękny refleks :)

    Tego życzę !

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    Science fiction(?) Róż

     

    Krzyż już nie zapłonie.
    Nikt go nie sprofanuje. 
    Najwyżej ciszą
    i nieświadomością 
    uraczy.

     

    Kościoły pozbawione 
    będą sacrum.
    Pozostaną fundamenty, 
    a ściany i sklepienia 
    będą nadal dziwić.

     

    Wiele kaplic zostanie
    barami szybkiej obsługi 
    - alkoholem i dragami.
    Bez krzyży. Bez światła 
    w Tabernakulum...

     

    Wiara upajana ideami
    przez Najjaśniejszą moc 
    nie wytrwa bez posiłku.
    Najwyżej w busz się zmieni 
    - w dzikie chore róże.

     

    Smutek lekko dławi serce,
    lecz mnie róże dzikie, 
    suche i przeklęte
    - milsze są niż święte, 
    w niewoli bytu zamknięte.

     

    Dla mnie Twój wiersz brzmi jak przepowiednia, wręcz proroczo, przez co, choc pięknie i ciekawie napisany, traci dla mnie na wiarygodności... Jedno słowo "Czy..." na samym początku zmieniło by charakter wypowiedzi na pytającą, a więc bardziej "ludzką", nadało jej pewien akcent lęku, smutku, rozpoczy... Te tematy sa według mnie zbyt "wielkie" i "wysokie", żeby mówic o nich tak zdecydowanie... Tą uwagą i propozycją chciałabym z Toba podzielić. Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    27 minut temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    To prawda, z wszech stron wrogowie, lecz grecką cywilizację wyjada nieszczęsna amerykańska.

    Tzn. USA masz na myśli, Dawidzie? 

    USA, potęg, ale są inne potęgi, o których rzadko się mówi i wie. Tak sobie "rosną" w cieniu, korzystają z tego cienia i nagle - BUUM!. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    30 minut temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    A jeśli chodzi o twój pomysł oparty o mój tekst, to jestem szczerze zszokowany, ale jednocześnie 

    zrobiło mi się niebywale miło. W tej chwili proszę o fanfary, butelkę szampana, bo chcę powiedzieć - DZIĘKUJĘ.

    Naprawdę pojawił się na mojej twarzy uśmiech, którego dość rzadko można zobaczyć. 

    Twój gest jest bezcenny i zamykam go głęboko w sercu i pamięci. 

     

    Dawidzie to będzie i dla mnie n. doświadczenie. Ale jakże ważne. 

     

    32 minuty temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    Naprawdę pojawił się na mojej twarzy uśmiech, którego dość rzadko można zobaczyć. 

    :))) 

     

    Piosenkę zaraz odsłucham. Na razie. J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Znalazłem ciebie w rozsadzie słów (...)

    Jesteś chlebem i wodą,

    jesteś mi spełnieniem i nadzieją (...)

    Kim jestem, ze czuję, 

    kim jestem, że pragnę, 

    a ty słuchujesz wołanie. 

     

    Dziękuję. 

     

    Nie wiem , czy dokładnie przytoczyłam  słowa piosenki, bo dość niewyraźnie słychać. 

     

    Dzienniczka cd. Najważniejsze słowo to:

     

    Dziękuję. 

     

    Do słow piosenki przytoczę wersy:

     

    21 godzin temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    Wiara upajana ideami
    przez Najjaśniejszą moc 
    nie wytrwa bez posiłku.
    Najwyżej w busz się zmieni 
    - w dzikie chore róże.

    Tu szczególnie:

     

    21 godzin temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    Wiara upajana ideami
    przez Najjaśniejszą moc 
    nie wytrwa bez posiłku.

    Pozdrawiam. J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 21.06.2019 o 20:01, duszka napisał:

     

    Dla mnie Twój wiersz brzmi jak przepowiednia, wręcz proroczo, przez co, choc pięknie i ciekawie napisany, traci dla mnie na wiarygodności... Jedno słowo "Czy..." na samym początku zmieniło by charakter wypowiedzi na pytającą, a więc bardziej "ludzką", nadało jej pewien akcent lęku, smutku, rozpoczy... Te tematy sa według mnie zbyt "wielkie" i "wysokie", żeby mówic o nich tak zdecydowanie... Tą uwagą i propozycją chciałabym z Toba podzielić. Pozdrawiam :)

    Witaj,

     

    Wiesz,  myślę że wiersz to tak naprawdę diament o milionie refleksów, z których nasza dusza łapie jeden lub maksymalnie kilka, a szczególnie te, które dotykają w jakiś mistyczny sposób duszy. Szanuję te refleksy, które stały się Twoimi.

    W kwestii słowa "czy" myślę, że masz rację, ale z zasady rzadko ingeruję w tekst po napisaniu.

    Może to tzw. proroctwo powinno nim być, bo być może wpłynie na zastanowienie się odbiorcy nie tylko nad tekstem, czy mną jako autorem, a nad prywatnym życiem religijnym. Ten tekst to tylko jakby "wyrwana kartka" z księgi wizji,  a wierzę, że jej kolejne strony będą czymś w rodzaju odrodzenia się wiary i kościoła - w formie bardziej wyrafinowanego szlachectwa i dużo większej pokory, czystości, a przede wszystkim odpowiedzialności w długoterminowym aspekcie czasu, jednocześnie w opozycji do krótkowzroczności kościoła, którego widzimy dziś. 

    Pozdrawiam Duszko!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    Witaj,

     

    Wiesz,  myślę że wiersz to tak naprawdę diament o milionie refleksów, z których nasza dusza łapie jeden lub maksymalnie kilka, a szczególnie te, które dotykają w jakiś mistyczny sposób duszy. Szanuję te refleksy, które stały się Twoimi.

    W kwestii słowa "czy" myślę, że masz rację, ale z zasady rzadko ingeruję w tekst po napisaniu.

    Może to tzw. proroctwo powinno nim być, bo być może wpłynie na zastanowienie się odbiorcy nie tylko nad tekstem, czy mną jako autorem, a nad prywatnym życiem religijnym. Ten tekst to tylko jakby "wyrwana kartka" z księgi wizji,  a wierzę, że jej kolejne strony będą czymś w rodzaju odrodzenia się wiary i kościoła - w formie bardziej wyrafinowanego szlachectwa i dużo większej pokory, czystości, a przede wszystkim odpowiedzialności w długoterminowym aspekcie czasu, jednocześnie w opozycji do krótkowzroczności kościoła, którego widzimy dziś. 

    Pozdrawiam Duszko!

    Podoba mi się to porównanie prawdy do "diamentu o milionie refleksów", bo daje nam wolnośc spojrzenia, lecz pod warunkeim, że rzczywiści patrzymy na niego, a nie obok :) Myslę, też, że każdy z nas powinien starac sie obracać go przed oczyma, żeby jak najwiecej z tych refleksów dostrzec, nigdy nie uważać, że jeden z nich jest "całą prawdą"... Dlatego cieszy mnie też Twoje słowo " może" którym zaczynasz swoje wyjaśnienie na temat sensu i znaczenia prorockeigo chrakteru napisanego przez Ciebei wiersza. Dajesz mu i sobie wolnośc przekonania sie o słuszności tego podejścia i tej formy.

     

    Dziękuję Ci, Dawidzie za inspirację, nie tylko wierszem ale tez Twoimi rozważaniami. Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, duszka napisał:

    Podoba mi się to porównanie prawdy do "diamentu o milionie refleksów", bo daje nam wolnośc spojrzenia, lecz pod warunkeim, że rzczywiści patrzymy na niego, a nie obok :) Myslę, też, że każdy z nas powinien starac sie obracać go przed oczyma, żeby jak najwiecej z tych refleksów dostrzec, nigdy nie uważać, że jeden z nich jest "całą prawdą"... Dlatego cieszy mnie też Twoje słowo " może" którym zaczynasz swoje wyjaśnienie na temat sensu i znaczenia prorockeigo chrakteru napisanego przez Ciebei wiersza. Dajesz mu i sobie wolnośc przekonania sie o słuszności tego podejścia i tej formy.

     

    Dziękuję Ci, Dawidzie za inspirację, nie tylko wierszem ale tez Twoimi rozważaniami. Pozdrawiam :)

    Witaj ponownie :)

     

    Bardzo Cię cenię za ten ogrom dobrego podejścia do autora i za to, że potrafisz naprawdę wiele refleksów wychwycić - 

    to nie jest banalne rozumowanie, a bardzo szerokie i głębokie w dodatku niezwykle wnikliwe spojrzenie.

    W dodatku jakaś strasznie pozytywna energia bije od Ciebie, mimo kilometrów światłowodów :) i rozproszonego po moim pokoju sygnału Wi Fi (hehe).

     

    Lubię takich ludzi bardzo

    i Ty właśnie do nich należysz :) 

     

    Pozdrawiam :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo mi miło, ze tak mnie odbierasz, bo tak to czuję i  taki jest zawsze mój zamiar, ale oczywiście nie zawsze mi się to udaje, tak po ludzku :) I bardzo lubie Twoją otwarosć, jest w niej odwaga i też - pewna pogoda ducha, ufnego ducha :)

    Dziękuję Ci za to wszystko i pozdrawiam serdecznie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności