Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Artbook

szeleszczący kamień

Rekomendowane odpowiedzi

czasami oblekam przepaść

wędrując po niebie

barwiąc mroczny skłon

wspomnieniem

 

wzrokiem początkuję

zgarbione myśli

szeleszcząc

kamieniem

 

rozdrapuję blizny

popijam herbatę 

czerwoną

czarną

 

zniewolony oparem

upojony wszechświatem

odgrywam hymn

ostatnim akordem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


53 minuty temu, Artbook napisał:

barwiąc mroczny skłon

wspomnieniem

bezcenne wspomnienia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, wjola napisał:

    bezcenne wspomnienia :)

     

    Dziękuje wjola :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Zieloną zaparzam na szczególne chwile... ;-)

     

    Dziękuje Ilona , bardzo fajny kom :-)

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Ilona Rutkowska napisał:

    polecam z opuncją figową

     

    Zgadza się, lubię :-) To bardzo dobra propozycja...

    Dziękuje, skorzystam :-)

     

    2 minuty temu, Ilona Rutkowska napisał:

    i dobrej nocy :)

     

    Tak miałem i podobnie życzyć ;-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, Artbook napisał:

    zniewolony oparem

    Herbata?

    Pozdrawiam;-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    14 godzin temu, Artbook napisał:

     

    odgrywam hymn

    ostatnim akordem

    Art. ostatni akord - to mi się kojarzy z ciężką pracą. 

     

    14 godzin temu, Artbook napisał:

    szeleszcząc

    kamieniem

    Nie ma siły? Kamień szeleści, bo taki wytarty, dziurawy, jak jesienny liść? 

     

    Herbata jest liściasta - przynajmniej ja taką lubię. Twój wiersz zagadkowym jest, wg mnie. Pozdrawiam J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    21 godzin temu, Artbook napisał:

    czasami oblekam przepaść

    wędrując po niebie

    barwiąc mroczny skłon

    wspomnieniem

     

    wzrokiem początkuję

    zgarbione myśli

    szeleszcząc

    kamieniem

     

    rozdrapuję blizny

    popijam herbatę 

    czerwoną

    czarną

     

    zniewolony oparem

    upojony wszechświatem

    odgrywam hymn

    ostatnim akordem

     

    Słowo "czasami" i to na początku Twojego wiersza dystansuje mnie do jego zawartości, bo jest zbyt nieokreślone, oddalone, abstrakcyjne... Gdy zastapię je np. słowem "znowu", to od razu jestem w treści, "tu i teraz", bo jest ono bardziej konkretne. Chciałam Ci na to zwrócic uwagę :)

     

    Ale poza tym ten wiersz , jak wiekszość Twoich, fascynuje mnie obrazami wewnetrznych doznań i niezwykłymi metaforycznymi sformułowaniami, nad którymi się muszę zatrzymać, żeby je "rozgryść"... Ale "opłaca" sie to, bo wynagradza mnie pogłębieniem i rozaszrzeniem doznań i rozpoznań. Przykładem jest ten "szeleszczący kamień". Tak mnie zainspirował, że nawet nie chcę Cię pytac o znaczenie, które Ty mu nadałeś - chcę zostać przy swoim. :)

    Pozdrawiam.

    Edytowane przez duszka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 20.06.2019 o 03:53, Pi_ napisał:

    Herbata?

    Pozdrawiam;-)

     

    Coś  w tym stylu ;-)

     

    Mogło być też "zniewolony naparem"...

    Ale ciąg dalszy myśli był nieco inny ;-)

     

    Dzięki za wizytę, pozdrawiam Pi_

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 20.06.2019 o 13:55, Justyna Adamczewska napisał:

    Art. ostatni akord - to mi się kojarzy z ciężką pracą. 

     

    Nie ma siły? Kamień szeleści, bo taki wytarty, dziurawy, jak jesienny liść? 

     

    Herbata jest liściasta - przynajmniej ja taką lubię. Twój wiersz zagadkowym jest, wg mnie. Pozdrawiam J. 

     

    Dobre to skojarzenie akordu z ciężką pracą, ciekawie na tle całego wiersza, no, no, podoba mi się...

     

    "szeleszczący kamień" i "twój" jesienny liść, to kolejny bardzo fajny trop...

     

    Tym bardziej, że herbata liściasta, a to z kolei miało wpływ na klimat wiersza. To co w nim zobaczyłaś jest twoje ;-)

    Dzięki za czytanie, komentarz i wizytę, serdecznie pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 20.06.2019 o 21:13, duszka napisał:

     

    Słowo "czasami" i to na początku Twojego wiersza dystansuje mnie do jego zawartości, bo jest zbyt nieokreślone, oddalone, abstrakcyjne... Gdy zastapię je np. słowem "znowu", to od razu jestem w treści, "tu i teraz", bo jest ono bardziej konkretne. Chciałam Ci na to zwrócic uwagę :)

     

    Ale poza tym ten wiersz , jak wiekszość Twoich, fascynuje mnie obrazami wewnetrznych doznań i niezwykłymi metaforycznymi sformułowaniami, nad którymi się muszę zatrzymać, żeby je "rozgryść"... Ale "opłaca" sie to, bo wynagradza mnie pogłębieniem i rozaszrzeniem doznań i rozpoznań. Przykładem jest ten "szeleszczący kamień". Tak mnie zainspirował, że nawet nie chcę Cię pytac o znaczenie, które Ty mu nadałeś - chcę zostać przy swoim. :)

    Pozdrawiam.

     

    Trafnie piszesz o dystansie, o którym mowa w tym wierszu, kiedy używam na początku słowa "czasami" - ten wyraz wybija z rytmu już na początku czytelnika i sprawia kłopot wyobraźni, bo utrudnia interpretację. Jest dwuznaczny w odbiorze:

    W dniu 19.06.2019 o 23:50, Artbook napisał:

    czasami oblekam przepaść

     

    Nie ukrywam, że bardzo się cieszę, kiedy moja twórczość nie do końca pozostaje odgadniona, przez co daje do odkrycia -  mam taką cichą nadzieję - najwięcej czytelnikowi ;-) Od interpretacji poczynając, po uczucia i tak zwane "drugie dno" ;-)

     

    Niech zatem "szeleszczący kamień" pozostanie z tobą :-)

     

    Dzięki za przemiły komentarz duszka, ciesze się z twoich wartościowych i wzbogacających wizyt! :-)

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    11 minut temu, Artbook napisał:

     

    Dobre to skojarzenie akordu z ciężką pracą, ciekawie na tle całego wiersza, no, no, podoba mi się...

     

    "szeleszczący kamień" i "twój" jesienny liść, to kolejny bardzo fajny trop...

     

    Tym bardziej, że herbata liściasta, a to z kolei miało wpływ na klimat wiersza. To co w nim zobaczyłaś jest twoje ;-)

    Dzięki za czytanie, komentarz i wizytę, serdecznie pozdrawiam!

    Ja też dziękuję, Art. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    9 godzin temu, Artbook napisał:

    Nie ukrywam, że bardzo się cieszę, kiedy moja twórczość nie do końca pozostaje odgadniona, przez co daje do odkrycia -  mam taką cichą nadzieję - najwięcej czytelnikowi ;-) Od interpretacji poczynając, po uczucia i tak zwane "drugie dno" ;-)

     

    Tak, ale jestem za tym, żebyśmy pisząc wiersze, zostawiali czytelnikowi "uchylone drzwi", albo przy zamkniętych drzwaich przynajmniej tkwiący w nich lub leżący obok klucz... Sama czytając wiersz, przy tym myśląc i czując lubię odnajdywać ten klucz i otwierać nim drzwi... To taka moja aktywna obecność w czytanym wierszu i pewnego rodzaju jego współtworzenie. Ale przyznam, że nie w każdym z twoich wierszy mi się to udało, tak jak w tym ostatnim. :) Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Bił mnie płacząc - a potem kazał spojrzeć w lustro mówiąc spójrz mimo brzydoty wciąż cię kocham i zaczął całować zranioną twarz Czemu to robisz tyranie spytałam on odrzekł miła nie udawaj proszę a potem dodał - robię to po to by inni na twój widok się nie ślinili Opowiedział mi o tym zajściu ktoś kogo widok mnie sprowokował i sam ukradkiem przełknąłem ślinę a ręka uciekła nie tam gdzie trzeba I żeby uczciwie zakończyć ten wiersz pełen goryczy - przyznam że wcale nie wstydzę się swych odruchów o których mowa w trzeciej zwrotce A temu kto ręce podnosi na piękno sam chętnie dałbym po mordzie a potem kazał spojrzeć w lustro i zmusić by się z siebie śmiał        
      • Ten tekst trochę wygląda jak list do kumpla. Jest niesystematyczny, zapisany tak szybko jak myśli, które Cię naszły. Trzeba je jeszcze uczesać. . Na początku masz rymy ujrzałem - zakochałem oblicze -granice   Nieco dalej jeszcze jeden rym ale w środku wersów, spojrzenie - natchnienie. Pominę w tej chwili fakt, że są to rymy gramatyczne, ale nieuporządkowane, takie od sasa do lasa. Jak Ci wpadł rym, to wstawiłeś, a dalej już nie ma. Jeśli ma być rymowany, niechaj będzie od początku do końca. Jeśli wolny, to w ogóle bez rymu. Wypadałoby go jeszcze jakoś pociąć za pomocą entera. Dlaczego? Ano, bo masz jedne wersy na szerokość strony (jak w prozie) a inne krótkie, na jedno słowo, dwa lub trzy. Jeszcze coś. Po co stawiasz tyle kropek? Co to za znak? Przypatrz się w jakiejkolwiek książce, zawsze są (jeśli są, bo zapewniam Cię, że występują nie często - zawsze tylko trzy kropki, a nie jakieś wąsy kocie) Postaraj się wejść w "Edytuj" i popraw co możesz, a następnie zatwierdź. Wszystko co wartościowe, ma swoją cenę. Miłość także, choćby w postaci starań. Życzę powodzenia i pozdrawiam niezłośliwie :)  
      • @evicca @evicca oczywiście biorę każdą konstruktywną krytykę na klatę, ,,M,,  za sprawą Mickiewicza na trwałe utkwiło w poezji, a jako, że jest to miłość hmm? Zakazana bym powiedział, to rzucanie na lewo i prawo imionami nie jest tutaj całkiem na miejscu. Napisz proszę, co jest do poprawy, może na priv jeżeli jest taka możliwość, dawno nie pisałem, Haha będzie jakieś dobre 15 lat, a tu nagle za jej sprawą, masz! Potok myśli, myśli tak pięknych i żywych, nie sposób tego nie zapisać, nie sposób nie dzielić się tym......
      • Poeta wiersz zamieścił raz kiedyś na portalu wnet pojawiły się głosy i komentarze podniesione niczym w obskurnym jakimś barze ale najczęściej w tonie fałszywego żalu -może i by się spodobał ale … -ja bym wyrzucił to i owo… -a to takie niepotrzebne słowo… -usunąć lepiej też to co dalej…     poeta nawet nie pisał też komentarza pisanie wiersza ciągle jedynie powtarza a krytycznych uwag nie ubywało wcale -tak się nie pisze wiersza z sensem… -z tymi rymami to wygląda nieładnie… -ale o co tu chodzi kto to zgadnie... ktoś przy okazji rzucił mięsem       poeta  cierpliwie napisał po raz n-ty a wiersz się cały skurczył jak po wielkim praniu komentarze były często już w jednym zdaniu a on sam miał minę jakby był  z krzyża zdjęty     -po co te  inwersje i znów ten rym… - zgłoski mi biegają jak mrówki… -tak piszą grafomani i półgłówki… -głupia pało nie zgodzę się z tym…   poeta spokojnie zareagował na to chociaż nie mógł już napisać- słów brakowało albowiem z jego wiersza nic nie pozostało poza bardzo skrojonym tytułem i datą      
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności