Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Młoda

Ktoś

Rekomendowane odpowiedzi

Był przed chwilą obok ktoś

Został jeszcze w szafie płaszcz

Kilka zdjęć, bolesny ślad

Wytłoczony łzami szlak

W ciemnej twarzy tęsknej tak

 

Był przed chwilą obok ktoś

Co ukoił serca żal

Wytarł pot, przybliżył cud

Niemożliwość zmieniał w szans

Nieprzebrany niemal zbiór

 

Był przed chwilą obok ktoś

W oczach skrywał lęku wrzask

Wyszedł cicho, zamknął drzwi

Odcinając życia pas

Zabrał sens istnienia wraz

 

Był przed chwilą obok ktoś…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Godzinę temu, Młoda napisał:

ktoś

Został jeszcze

na pewno.

 

Przekonująco. Dobry wiersz, nawet z tym "wraz" na końcu. Pozdrawiam;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Pi_ napisał:

    Przekonująco.

    Dziękuję, autentyczność była dla mnie szczególnie istotna w wierszu o tak wrażliwej tematyce :)

     

    Pozdrawiam również! 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    14 godzin temu, Młoda napisał:

    Dziękuję, autentyczność była dla mnie szczególnie istotna w wierszu o tak wrażliwej tematyce :)

     

    Pozdrawiam również! 

    Udało Ci się ją zamieścić doskonale :)

     

    Fantastyczny wiersz. I ja pozdrawiam autorkę :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ktoś "został jeszcze"? - gdzieś przeczytałam, nie w wierszu - szkoda

    (nie dla wiersza, tak w ogóle ;)) dobrze, żeby został,

    ale wyszedł, cicho, zabrał sens - dlaczego

    wyszedł?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Ilona Rutkowska napisał:

    dlaczego

    wyszedł?

    @Ilona Rutkowska dziękuję że wpadłaś poczytać :)

     

    Myślę że to pytanie zadaje sobie większość osób z rodzin samobójczych...

     

    Wyjść można nie tylko z budynku - ale również z czyjegoś życia.

     

    Pozdrawiam ciepło!

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • A dlaczego to na końcach wersów nie powinno być przecinków, jeśli wynikają one z zasad poprawnej pisowni w tych akurat miejscach? Wytłumaczysz?
      • Ogólnie się przychylam. Trochę brakło przecinków przy kompakcji. Z tym, że te na końcu wersów to, po mojemu, niekoniecznie.    
      • W takim razie dorzućmy jeszcze kilka przecinków i kropek ;)     Jest gdzieś pod Kwidzynem miasteczko Prabuty, Gdzie od dawien dawna szewcy szyli buty, Wszyscy więc szczęśliwie w miasteczku tym żyli, Bowiem w dobrych butach na co dzień chodzili.   Raz tak się zdarzyło, była zima sroga, Kiedy zawitała do szewca stonoga. Straszny mróz panował, bo był przecież luty, Dała mu zlecenie na zimowe buty.   Szewc najpierw się zgodził, lecz jął dumać potem, Bo malutkie buty wielkim są kłopotem. Choć był dobrym majstrem, pracę swoją lubił, Poczuł, że zlecenie stonogi go zgubi.   Bo zrobić sto butów to nie są przelewki, Trzeba sto podeszew, obcasy, cholewki... A to wszystko małe na te drobne stópki. Wpadł w wielką frustrację, zaczął topić smutki.   Bardzo zły na siebie, klął na czym świat stoi. Jak tu się wycofać, i czy to przystoi? Za cóż mnie pokarał los taki okrutny? Może to dlatego, że byłem zbyt butny?   Siedział tak, rozmyślał jak tu wyjść z kłopotów, Chodził mu po głowie tylko jeden sposób. Przyjęte zlecenie mocno go przerosło, Stwierdził, że porzuci swe piękne rzemiosło.   By nikt go nie słyszał, zdjął skrzypiące buty I chciał po cichutku opuścić Prabuty. Odczekał do zmierzchu i wymknął się nocą, Poszedł wprost przed siebie gdzie oczy poniosą.   Ktoś go widział jednak, jak szedł sobie szosą Klnąc cicho pod nosem i zupełnie boso. Stąd więc powiedzenie to z Prabut pochodzi, Że szewc wciąż przeklina i bez butów chodzi.     Tak bym to z grubsza widział :) Mówiąc szczerze, pomyślał bym jeszcze nad redukcją Dużych liter, aczkolwiek tutaj bym się nie upoerał.
      • Ciężko jest wytłumaczyć pewne myśli. Zlałem tu w jedno Boga i miłość do kobiety. Wydaje mi się proste w odczycie ale chyba nie jest. Pozd 
      • Gdy proza życia niewdzięczna Znów mocno w kość dziś ci dała Dopieść ją tak jak kobietę By znów poezją się stała
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności