Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rekomendowane odpowiedzi

 

nie chcę już myśleć tak
jak było to do tej pory
rozpocząć wszystko na wspak
i nie chcę więcej być chory

 

a łzy przeczyszczają marzenia
chcę tylko mówić witam
trudno oswoić się z do widzenia

 

kręty jest życia szlak
i niech to trafi szlag
niech żyje miłość i szczęście
żegnam na zawsze nieszczęście

 

a łzy oczyszczają myślenie
na przekór temu co złe
na wierzchu zostaje dobre

 

 

Edytowane przez Wieslaw_J._Korzeniowski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


6 godzin temu, Wieslaw_J._Korzeniowski napisał:

 

nie chcę już myśleć tak
jak było to do tej pory
rozpocząć wszystko na wspak
i nie chcę więcej być chory

 

a łzy przeczyszczają marzenia
chcę tylko mówić witam
trudno oswoić się z do widzenia

 

kręty jest życia szlak
i niech to trafi szlag
niech żyje miłość i szczęście
żegnam na zawsze nieszczęście

 

a łzy oczyszczają myślenie
na przekór temu co złe
na wierzchu zostaje dobre

 

i to już koniec tej rymowanki
najzwyczajniejszej wyliczanki

Wyliczanka to jest - no może? Ale pełna optymizmu i postanowień. Pozytywne myślenie, to wszystko może naprawić, co złe. Tutuł szczególny. Pozdrawiam J. 

Edytowane przez Justyna Adamczewska

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zgadzam się z wypowiedzią ostatniej zwrotki - w Twoim wierszu są emocje, jest ból, zagubienie i jednocześnie przekorna walka o nadzieję.., a rymy podkreślaja tę walkę, to zdecydowanie... Mnie on poruszył i pozostawił dobry ślad. A "do widzenia" i "witam" najlepiej jest wypowiedzieć równocześnie, bo utrata czegoś wprowadza nas nie tyle w pustkę, lecz w nową sytuację. Pozdrawiam :)

.

Edytowane przez duszka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Wiesławie -  pierwsza ładnie otwiera pozostałe.

Jest ciekawie i już.

                                                                                                               Pozd.

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Wyliczanka to jest - no może? Ale pełna optymizmu i postanowień. Pozytywne myślenie, to wszystko może naprawić, co złe. Tutuł szczególny. Pozdrawiam J. 

     

    Obejrzałem wczoraj film na Youtube, "Na zakręcie losu" (2013 Twist of Faith), który mnie zainspirował do napisania tego wiersza. Wiersz napisany "na kolanie". Justyno, dziękuję za serducho i za sugestię jeśli chodzi o "wyliczankę".
    Odpozdrawiam Pokrewna Duszo! :)
     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, duszka napisał:

    Nie zgadzam się z wypowiedzią ostatniej zwrotki - w Twoim wierszu są emocje, jest ból, zagubienie i jednocześnie przekorna walka o nadzieję.., a rymy podkreślaja tę walkę, to zdecydowanie... Mnie on poruszył i pozostawił dobry ślad. A "do widzenia" i "witam" najlepiej jest wypowiedzieć równocześnie, bo utrata czegoś wprowadza nas nie tyle w pustkę, lecz w nową sytuację. Pozdrawiam :)

    .

     

    Witam Cię Duszko! Dziękuję za komentarz i za serducho. Ostanie wersy już usunąłem po przemyśleniu. Coś tak jakoś nie pasowały do całości.

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 44 minuty temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj Wiesławie -  pierwsza ładnie otwiera pozostałe.

    Jest ciekawie i już.

                                                                                                                   Pozd.

     

    Dziękuję Waldemarze! 
    Pozdrawiam serdecznie.   :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Wypalony ogień zgniły płomień Wyostrzone źrenice osłupiały wzrok Przestrzeń zatracenia zbutwiały pień Dłoń młot zwątpienia krok Marzenia głupota nadzieja  Nóż pętla narkotyk życie frajera  Gniew siła umysł maska ludzkiego zera Pustka emocje miłość nienawiść Cóż to ? Krok w stronę człowieczeństwa Bez echa ukończy się twa wędrówka  Bez echa drzewo upadnie bez echa piach zakryje ciała Bez echa wojna trwa bez echa bez echa Życie śmierć księżyc słońce Dym ogień dobro zło Szum uderzenie stłuczone szkło Kłamstwo obietnica zamknięte wrota Klucz zawierzony w próżni  Oddala się od dłoni
      • Podoba mi się, nie rozumiem, czy pe-elka nie żyje i oczekuje, że kochanek czy kto tam odwiedzi ją w ziemi wkrótce? Co to za szlam? Tak, wiem, że to nie muszą być mądre pytania, ale chcę znać odpowiedzi, więc (skoro zdania nie wolno zaczynać od "więc", to czy można je kończyć za pomocą "więc"?).
      • Piszesz o bardzo ważnych sprawach, ja napisałam też parę wierszy nt. obozów, nt kobiety więźniarki. Pozwól, że jeden z nich przytoczę   J.A. 
      • Ej, ludzie, no nie mogę wyrzucić trzykrotnego powtórzenia imienia człowieka, zwłaszcza, że mnie przynajmniej się kojarzy z dzwonem bijącym na pogrzebie. Sorry, gust i smak to sprawa bardzo indywidualne i subiektywna, ale nie zdolność domyślania się czy mniej-więcej porządek uroczystości. A skoro tak: czemu miałbym nie zaznaczyć, że bił dzwon i dlaczego nie mam tego kojarzyć z imieniem człowieka, który umarł? Kłamię o pogrzebie czy wymagam zbyt wiele od czytelnika? W zasadzie mam natomiast inny zarzut: nie ma nic o tym, jak brukarz schodził pod ziemię. A dostrzegam w tym pewien porządek.   A tekst jest sentymentalny najzwyczajniej z powodu, że pisałem go, odczuwając sentymenty. Jedni płakali po Miecugowie, drudzy po Wojtyle, ja po Adamie, bo był dla mnie ważniejszy niż dwóch poprzedników wymienionych. W pierwszym dniu pokazywał mi, jak stopą przytrzymać koło w taczce, żeby nie uciekała. Miał niezwykłe poczucie humoru. I zawsze kupował obiad (jak akurat szliśmy "na ciepłe") nie tylko dla siebie, ale tez dla swojego psa. A czasem chyba mi ten obiad dla psa podrzucał, niesłusznie myśląc, że może głoduję (a jestem i byłem tylko żarłoczny). Także nie widzę powodu, najmniejszego, by sobie go sentymentalnie, acz dowcipnie, wulgarnie i alkoholicznie, powspominać, bo on taki był (i zresztą ja jeszcze taki jestem). Czuje wręcz, że to mój obowiązek.
      • A proszę i rzeknę też ważne, że życzenia przyjąłeś. :)))J. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...