Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myślę, że się mylisz i powiem Ci więcej. Mam przyjaciela z którym znam się od ponad 30 lat. Jak się poznaliśmy był milicjantem nihilistą. Bóg dla niego nie istniał. Gdy rozmawialiśmy na temat Boga - prawie mnie wyśmiał. Minęło prawie 30 lat i przypadek. Dzwoniąc do klienta przypadkowo wcisnąłem jego numer. Podniósł słuchawkę - rozmowa zupełnie inny człowiek. Głos pełen pokory - zniknęła pewność. W czasie pościgu za bandytami miał wypadek. Radiowóz koziołkował. Ponad pół roku w szpitalu "On sam do mnie przyszedł" - powiedział. Teraz jest mistykiem Pozdrawiam
    • Stadne życie mi odpowiada przecież ludzkość to projekt zbiorowy przewiduje odrębne zdania dopuszczalne inne poglądy   nikt z nas nie jest dziś nieomylny może jeden wyjątek - to papież ale to są dogmaty wiary ja od dawna dogmatów nie trawię   cieszy mnie, że różnie myślimy bo przepiękny nasz świat kolorowy jak wełniane huculskie kilimy patrząc na nie mam zawrót głowy   wzór tkaniny gęsto zbijany i kryjąca osnową nić wątku tak jak życie, które kochamy nie widzimy gdzie one się kończy   wczoraj świat był wzorzystym dywanem który dzisiaj codziennie się pruje każdy chciałby sobie poradzić lecz niestety zszyć go nie umie
    • Trudno mi wypowiedzieć się w tej materii? Ja w Boga wierzę, i uznaję przykazania, choć z realizacją ich u mnie gorzej. Uważam, że Wiara to indywidualna sprawa człowieka, jeżeli mam potrzebę napisania tekstu w takim klimacie - czynię to naturalnie.   W zasadzie mam identyczne zdanie jak ty, to dlatego - taki właśnie tekst tu zamieściłem. Najgorzej tłumaczyć się ze swojej Wiary a już nie ma sensu odpowiadać na pytania niedotyczące nas Katolików - ale raczej dotyczące ludzi który dokonują jakiejś wewnętrzej osobistej reformacji, to ich trzeba pytać o szczegóły w rozumieniu Boga, dla nas katolików Bóg nie jest skomplikowany. tak jak w moim komentarzu wyżej do (zauważyłem) naszego nowego kolegi (koleżanki) - nie wiem.   Nie neguję niewierzących, abnegatów, także rozłamowców od katolicyzmu, to sam Bóg ma władzę i może mieć wolę uznania, ich czucia Wiary  czy życia we własnych kompetencjach. Ma np. prawo uznać że są lepsi ode mnie. Nie mam zamiaru wkraczać w Boskie kompetencje, wiem jedno - wychowano mnie w pewnym kanonie, nie widzę powodu by z tego rezygnować, a wręcz uważam, doświadczenia we wszelkich metamorfozach religijnych i praktyki swobodnego traktowania dogmatów Wiary - za szkodliwe, bo prowadzące do nieuzasadnionych i subiektywnych destrukcji. Chyba Chrystus mówiąc do Piotra: Ty jesteś skała, na tobie zbuduje swój Kościół - wiedział co robi - skoro był synem Boga - był (jest) nieomylny.    Napisałem tylko wiersz w pewnym autentycznym odczuciu. I tobie dobrego dnia życzę Agnieszko, pozdrawiam. 
    • Ja też nie, ale wyciąganie wniosków przez osoby trzecie, na przykład hipopotamy, o okrutnym charakterze tygrysa jest wątpliwe:).
    • A jak nie chce i nie zyskuje, wtedy na wszystko utyskuje:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności