Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


WarszawiAnka

SZUKAM CZASU

Rekomendowane odpowiedzi



  • Autor
  • 55 minut temu, Deonix_ napisał:

    Ciekawie ujęty problem :)

    Aj ten Czas, to taki nieuchwytny facet...

     

    Pozdrawiam,

     

    D.

     

    Dziękuję, miło mi. :)

    Czas to chyba jednak najbardziej nieuchwytny z facetów...

    Ani na chwilę nie przystanie... :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    20 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Bardzo poważnie zabrzmiał Twój komentarz, bo przyznam, że o teorii względności nie myślałam... Jednak ten krótki tekst może być jej okruchem, kroplą w której się odbija...

     

    Niepewność tutaj zdecydowanie występuje - i to w dużej dawce.

     

    Muszę przyznać, że na cały proces patrzyłam raczej linearnie, ale "kołowrotek" to doskonałe słowo w tym kontekście.

     

    Co do GPSa, to osobiście nie używam, ale mnóstwo osób dookoła korzysta.

    Wspominając o nim, miałam na myśli to, że technika nie pomoże...

     

    Bardzo dziękuję i pozdrawiam. :)

    Aniu, poważny komentarz, bo wiersz Twój traktuje o poważnych sprawach. Patrząc na coś "linearnie" jak napisałaś, nie zawsze można dostrzec głębię. Tak to jest. Stare zegary z okrągłymi tarczami - weź po uwagę słowo "tarcza" - to takie czasomierze właśnie, takie kołowrotki. 

     

    Technika nie pomoże w czym? Bo tego nie rozumiem. 

    Może poszukam zrozumienia, czytając jeszcze parę razy Twój wiersz? Może... to pomoże. 

     

    Pozdrawiam. 

    Dzięki za piosenkę. J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Aniu, poważny komentarz, bo wiersz Twój traktuje o poważnych sprawach. Patrząc na coś "linearnie" jak napisałaś, nie zawsze można dostrzec głębię. Tak to jest. Stare zegary z okrągłymi tarczami - weź po uwagę słowo "tarcza" - to takie czasomierze właśnie, takie kołowrotki. 

     

    Technika nie pomoże w czym? Bo tego nie rozumiem. 

    Może poszukam zrozumienia, czytając jeszcze parę razy Twój wiersz? Może... to pomoże. 

     

    Pozdrawiam. 

    Dzięki za piosenkę. J. 

     

    To prawda - umykanie czasu to poważna sprawa.

    Linearność pcha nas do przodu. Cykliczność skłania do zastanowienia. 

    Masz rację, że tarcza zegara jest kołowrotkiem. I to takim, który wciąż nabiera tempa...

     

    A technika nie pomoże w ujarzmieniu czasu, okiełznaniu go.

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Magdalena napisał:

    Ja bym dała tytuł: Czasoprzestrzeń? Pozdrawiam

     

    Dziękuję - to ciekawa i poniekąd słuszna propozycja, która bardzo mi się podoba.

    Jednak "czasoprzestrzeń" brzmi zbyt monumentalnie w tym przypadku - mój wiersz jest bardzo osobisty, ma małą skalę. :)

    Słowo "szukam" jest tu dla mnie kluczowe i nadaje dynamikę - może nawet rozpaczliwą...

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    47 minut temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Dziękuję - to ciekawa i poniekąd słuszna propozycja, która bardzo mi się podoba.

    Jednak "czasoprzestrzeń" brzmi zbyt monumentalnie w tym przypadku - mój wiersz jest bardzo osobisty, ma małą skalę. :)

    Słowo "szukam" jest tu dla mnie kluczowe i nadaje dynamikę - może nawet rozpaczliwą...

     

    Pozdrawiam

    Tak, moja propozycja trochę zmienia Twój wiersz, pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Magdalena napisał:

    Tak, moja propozycja trochę zmienia Twój wiersz, pozdrawiam

     

    Twoja propozycja wymagałaby bardziej złożonego wiersza o dużym rozmachu.

    Może kiedyś...? :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Magdalena napisał:

    a "czasoprzestrzeń...?" jest inaczej, kończe pa

     

    Czasoprzestrzeń pobudza wyobraźnię...

    Pewnie wrócę do tematu.

    Pa.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Powodzenia, a ta złożoność to niezawsze prawda, ten tytuł zmienia sposób w jaki popatrzyłam na Twój wiersz, pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Magdalena napisał:

    Powodzenia, a ta złożoność to niezawsze prawda, ten tytuł zmienia sposób w jaki popatrzyłam na Twój wiersz, pozdrawiam

     

    Rozumiem - cieszę się wobec tego, że tak daleko Cię mój wiersz zaprowadził... :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Też tak pływam...

    Nie mogę uchwycić czasu i przestrzeni....

    Zbyt dużo miejsca ;-)

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Koszenie czasu   Kosa za wskazówką dąży I tnie zegara jasne perły  Z pcheł godzin w minuty  W pcheł sekundy z minut    Prosisz o modły bezczas?   O żywot witraża w nowiu? Budującego atomy snów I ów ścieżki do "tego" chrztu    Wiedź w te cząstki dni   Spływające wnet z kosy Rdzawymi znakami siły Znaczące ostatnią stację   Ten księżyc zła Nemezis   Zerknął w dziuplę tą Kukułek... W srebrzyste dziś stajnie Na żywe ody do gwiazdek   Wybrał odę najsilniejszą  "Karmazynowy Dreszcz" Wśród piorunów ślepych  Frunący na czarny ów stos   Kosa otępaiała - czas stoi  Perły rosną w tygodnie W miesiące rosną perły  Każda jak duch jest,...    -Ten nieumarły.
      • Jak owce prowadzone na rzeź. Rozkopane doły wokół.  Wilki wpatrujące się w błagający wzrok niewinnych. Dwudziestu i więcej okupantów, poległych tylekroć więcej.      Odór panujący zgarnie wszystek światła.  Być pochowanym za winy niegodnych.  Czara przelana. Ujmujący  czystek skowyt. Krzyk! Jak owce prowadzone na rzeź, w kamaszach. Na manowce przybyli, smutek wybielił ich ciała. Zgodni, wrak. Niegodni, współczucia nie mieli. Oddając życia za twór szlochających wad.  Pytanie, brodząc w dołach śmierci. Na pohybel potwór skazał. Największą wartość kładąc na szali. Wiedzieli? Oddając żywoty za twór,  w kamasze patrioty przyodziany. W koronach, w gałęziach skrycie wisieli, zmienili bieg historii. Prawda to Eden od wieków zapomniany. Jak owce prowadzone na rzeź, rozkopane doły wokół.  Ukazują na naszych nosach okulary. Przyodziani w odzienie wolności. Hufce iluzji jeno sadzy.  Niby ubrani w szaty, a stojący na ulicach nadzy.
      • Bardzo ładnie,  tak subtelnie 😊
      • Z cyklu "Maryśkowe wierszyki"     Krówka Mućka dnia pewnego powiedziała- dość już tego! Nie chcę dawać więcej mleka, Chcę się bawić w dyskotekach!   Jak orzekła, tak zrobiła, do ucieczki się rzuciła, gdy ją doić chciał właściciel  ona hyc! Zniknęła w życie!    Zatrzymała się w hotelu,  podrzemała na fotelu, wpół do czwartej obiad zjadła i u kosmetyczki siadła.   Manikiury i masaże, wizażystka, makijaże, potem fryzjer i stylistka.. Oto Mućka jak artystka!   Jeszcze suknia czarna mała, od brokatu lśniąca cała, można iść na disko śmiało i potańczyc jak się chciało.    Całą noc tańczyła krowa,  aż ją rozbolała głowa,  wody z sokiem się napiła i w obórce się zbudziła.    -To był sen- westchnęła z żalem- -czyli nie tańczyłam wcale.   Trudno,  za to dziś na łące powygrzewam się pod słońcem.       
      • Autor zna części kwiatów :))
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności