Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

SZUKAM CZASU


Rekomendowane odpowiedzi

szukam czasu

utajonego w labiryncie ulic

złowionego w sieć komunikacji

zamkniętego w czterech ścianach

 

wciąż nie daje się pochwycić

czasem jedynie mignie

zakapturzona postać

za rogiem

mglista sylwetka

na balkonie

cień w metrze

 

rzucam się w pogoń

biegnę

przed sobą

słyszę tykanie

za sobą

czy ja ścigam

czy jestem ścigana

nie wiem

nie wskaże drogi mapa

nie namierzy gps

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że niedługo nawet już tej postaci nie zauważymy. 

 

Ech... jakże pośpiech niszczy nasze człowieczeństwo...

 

PS: przepraszam, że tak rzadko zaglądam ale mam ostatnio trochę na głowie.

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

rzucam się w pogoń

biegnę

przed sobą

słyszę tykanie

za sobą

czy ja ścigam

czy jestem ścigana

nie wiem

nie wskaże drogi mapa

nie namierzy gps

 

Ciekawie WarszawiAnko, te wersy, które przytoczyłam powyżej to teoria względności, ponieważ wszystko jest względne, jak wiemy. 

 

I niepewność:

 

6 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

czy ja ścigam

czy jestem ścigana

Nazwę to kołowrotkiem, już parę razy użyłam takiego wyrazu, ale tu ono rownież pasuje. Jedynie co, to nie bardzo leży mi końcówka z tym gipiesem, ponieważ to już taka "nowoczesność", wiem, ze świat idzie naprzód, ale jakoś mi do nastroju Twego wiersza nie pasuje. J. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Wędrowiec.1984 napisał:

Mam wrażenie, że niedługo nawet już tej postaci nie zauważymy. 

 

Ech... jakże pośpiech niszczy nasze człowieczeństwo...

 

PS: przepraszam, że tak rzadko zaglądam ale mam ostatnio trochę na głowie.

 

Cieszę się, że znów Cię widzę. :)

Obawiam się, że Twoje wrażenie jest słuszne... :(

O zgubnym wpływie pośpiechu dużo by mówić. Osobiście strasznie go nie lubię -

chciałabym móc spowolnić bieg czasu, smakować chwile, zanurzać się w nich...

 

Ja też w czerwcu mam sporo na głowie, nawet nie trochę...

Mam pomysły na kilka wierszy, wokoło wszystko zielenieje, kwitnie i pachnie, ale nie ma kiedy, nie ma kiedy...

 

Dziękuję i pozdrawiam

Edytowane przez WarszawiAnka (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Tom Tom napisał:

Podoba mi się tempo wiersza, a dodatkowo strofy przypominają mi kształtem klepsydrę. Zgrabnie to wszystko utkałaś.

 

 

Dziękuję - miło mi, że odnalazłeś się nie tylko w temacie, ale i w rytmie tego wiersza. :)

Efekt wizualny nie był zamierzony - po prostu lubię wiersze wolne umieszczać centralnie. Cieszę się jednak, że dopatrzyłeś się tu klepsydry - to wzmacnia wymowę. Dodam też, że poezja wizualna bardzo mnie pociąga - i na pewno będę szła także w tym kierunku. 

Jak znajdę CZAS...:)

 

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, iwonaroma napisał:

być w czasie - oto jest wyzwanie …. (albo:  na czas, zgodnie z czasem etc. :)))

 

pozdrowienia serdeczne

 

Rzuciłaś dwie krótkie, ale pojemne myśli. Zastanawiam się, czy można je pogodzić - być w czasie i na czas - czy to się wzajemnie nie wyklucza? Zazwyczaj gdy jestem w czasie, mam problemy z byciem na czas...

 

Dziękuję i pozdrawiam :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

Ciekawie WarszawiAnko, te wersy, które przytoczyłam powyżej to teoria względności, ponieważ wszystko jest względne, jak wiemy. 

 

I niepewność:

 

Nazwę to kołowrotkiem, już parę razy użyłam takiego wyrazu, ale tu ono rownież pasuje. Jedynie co, to nie bardzo leży mi końcówka z tym gipiesem, ponieważ to już taka "nowoczesność", wiem, ze świat idzie naprzód, ale jakoś mi do nastroju Twego wiersza nie pasuje. J. 

 

Bardzo poważnie zabrzmiał Twój komentarz, bo przyznam, że o teorii względności nie myślałam... Jednak ten krótki tekst może być jej okruchem, kroplą w której się odbija...

 

Niepewność tutaj zdecydowanie występuje - i to w dużej dawce.

 

Muszę przyznać, że na cały proces patrzyłam raczej linearnie, ale "kołowrotek" to doskonałe słowo w tym kontekście.

 

Co do GPSa, to osobiście nie używam, ale mnóstwo osób dookoła korzysta.

Wspominając o nim, miałam na myśli to, że technika nie pomoże...

 

Bardzo dziękuję i pozdrawiam. :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności