Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Wojciech Bieluń -Targosz

***/odnotowałem potajemnie ..../

Rekomendowane odpowiedzi

odnotowałem potajemnie
w głębi skrytości
że przez lata
nie miałem własnych snów
przemieszczałem się między jednym
pamiętałem o drugim

śniłem że  jestem
na oceanie
inni
na odległym brzegu........

ale sny nie są znakiem
są nierealne
realne jest to
czego nie da się zastąpić

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Wojciech Bieluń -Targosz napisał:

odnotowałem potajemnie
w głębi skrytości
że przez lata
nie miałem własnych snów
przemieszczałem się między jednym
pamiętałem o drugim

śniłem że  jestem
na oceanie
inni
na odległym brzegu........

ale sny nie są znakiem
są nierealne
realne jest to
czego nie da się zastąpić

Przebudzenie boli.

Czasem to coś zostaje już w tej podróży, nie da się ani wrócić, ani zapomnieć.

Tak naprawdę piszesz o czymś, czego doświadczyło wielu ludzi. Ważne, by nie próbować wracać. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ściśnięci w korytarzu. Poupychani równo.   Przepływają falami kopnięcia prądu. Nerwowe odruchy wariatów. Wszędzie wokół wytrzeszczone jak w chorobie Basedowa oczy… Spocone karki i czoła. Przyśpieszone, płytkie oddechy… Szarpią mnie nieustannie czyjeś dłonie. Zdzierają koszulę, poszukując pieniędzy i rewolweru.   Zaraz z niego wszystko wyciągniemy! – Szepczą. Nie wyciągną! – Myślę półprzytomnie.   Męczy mnie uporczywa konwersacja w oślepiających błyskach nadawanych alfabetem Morse`a…   … cuchną zgnilizną … … rozdziawione gęby.   …   Wszystko zaczyna się dziwnie kołysać, jakby w oparach narkotycznego dymu…   Mózg telepie mi się w czaszce, kiedy opieram się czołem o brudne okno nocnego ekspresu do Atlantydy…   Czując czyjeś kolana w podbrzuszu i łokcie w wątrobie, wypluwam na szybę resztki czerstwego chleba, które zsuwają się powoli w czerwonym, stroboskopowym świetle.   …   Budzę się na zarzyganej podłodze z rozbita mordą… Śniło mi się, że mnie śledzą, że są blisko! I coraz głośniej dudnią krokami po moich śladach hordy zaślinionych epileptyków!   tam-tam, tam-tam,   tam-tam, tam-tam,   tam-tam, tam-tam (Włodzimierz Zastawniak, 2013-11-07)   Wszystkie teksty są mojego autorstwa. Publikuję również na: http://wiersze.kobieta.pl/, jako Arsis, i na swoim autorskim blogu: https://wlodzimierzzastawniak.wordpress.com/  
    • Uśmiech ... taka prosta rzecz  Taki prosty szczery co Przebija ciemne chmury  I wlewa promyk nadziei    Śmiech co zaraża szybciej Niż korono wirus  Rozbraja stres i troski  A przede wszystkim    Życzliwość drugiego człowieka 
    • To tak jakby powiedzieć, że mięso, to ciało. Wzajemnie!
    • Co tak naprawdę jest w życiu ważne? Dzięki Pozdrawiam Jacek
    • Ciepło Z wnętrza zieje Ogień Z ogniska domowego Biorę wdech Dławię się chłodem Otoczenia Nikt nie rozumie Dlaczego Dlaczego to tak Piecze,  Boli Właściciel powrócił Do swego Królestwa 24.01.2018  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności