Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Limeryk morski


Father Punguenty

Rekomendowane odpowiedzi

Prężą liną kabestan walenie jak harpie, 

Bosman wrzeszczy, a żaglem tępo szarpie, 

Oliwę załoga z beczek prędko leje

Harpunnik się czai, gdy majtek truchleje,

Ktoś nagle krzyczy:  przecież to są karpie!

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Edytowane przez Father Punguenty (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 miesiące temu...

Twój wiersz wychodzi poza ramy limeryku, ale ja zbyt rygorystyczna nie jestem, bo sama na razie ten gatunek ćwiczę. :) 

Lubię za to tematy morskie, dlatego mi sie podoba, tym bardziej, że zawiera nutkę absurdalnego humoru. :)

Zmodyfikowałabym długość wersów, aby je ujednolicić (plus przecinki), np. tak:

 

Prężą liną kabestan walenie jak harpie;

Bosman wrzeszczy, a żaglem na wsze strony szarpie, 

Oliwę załoga z beczek prędko leje,

Harpunnik się czai gdy majtek truchleje,

gdy wtem się krzyk rozlega: przecież to są karpie !

 

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...