Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


8fun

"nad nerkami" czyli hormon strachu, walki i ucieczki

Rekomendowane odpowiedzi

 

(siedemnaście sekund)

 

nie zatrzymując się

nie rozglądając na boki

w blasku neonów

przecinam miasto

 

pusto idealnie

odkręcam manetkę

przyspieszają  czynności serca

 

czerwone pole obrotomierza

wskazówką odrywa

przednie koło od asfaltu

 

podnosi ciśnienie

poziom glukozy wzrasta 

zamykam oczy 1234

i tak do piętnastu 

 

za mało

 

zwiększam dawkę

o dwie sekundy

siedemnaście

 

działa

 

jestem gotowy

na

gromadzenie utrzymywanie i powiększanie

 

 

 

Ninja 650 KRT jest dostępna OD RĘKI w cenie 33.999 PLN. To będą najlepiej wydane pieniądze w Twoim życiu

 

 

Edytowane przez 8fun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


7 godzin temu, 8fun napisał:

 

(siedemnaście sekund)

 

nie zatrzymując się

nie rozglądając na boki

w blasku neonów

przecinam miasto

 

pusto idealnie

odkręcam manetkę

przyspieszają  czynności serca

 

czerwone pole obrotomierza

wskazówką odrywa

przednie koło od asfaltu

 

podnosi ciśnienie

poziom glukozy wzrasta 

zamykam oczy 1234

i tak do piętnastu 

 

za mało

 

zwiększam dawkę

o dwie sekundy

siedemnaście

 

działa

 

jestem gotowy

na

gromadzenie utrzymywanie i powiększanie

 

 

 

Ninja 650 KRT jest dostępna OD RĘKI w cenie 33.999 PLN. To będą najlepiej wydane pieniądze w Twoim życiu

 

 

Witam - to ile wycisnął peel  na tym motorze - włosy dęba stają...

Ciekawie dziś u ciebie i ryzykownie.                                                     Pozd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, Magdalena napisał:

    serio? :)

    Drogo ?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Nowy? Nie szlifowany?

    Szczerze? Nie przepadam za takim stylem... jazdy :)

    Poza tym... za mała pojemność.

    Kto ją tam wie;) Ja już nie jeżdżę na ścigaczu, ostatni raz jechałałem jakieś 10 lat temu, obecnie nie mam takiego zapotrzebowania na adrenalinę ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Wypalony ogień zgniły płomień Wyostrzone źrenice osłupiały wzrok Przestrzeń zatracenia zbutwiały pień Dłoń młot zwątpienia krok Marzenia głupota nadzieja  Nóż pętla narkotyk życie frajera  Gniew siła umysł maska ludzkiego zera Pustka emocje miłość nienawiść Cóż to ? Krok w stronę człowieczeństwa Bez echa ukończy się twa wędrówka  Bez echa drzewo upadnie bez echa piach zakryje ciała Bez echa wojna trwa bez echa bez echa Życie śmierć księżyc słońce Dym ogień dobro zło Szum uderzenie stłuczone szkło Kłamstwo obietnica zamknięte wrota Klucz zawierzony w próżni  Oddala się od dłoni
      • Podoba mi się, nie rozumiem, czy pe-elka nie żyje i oczekuje, że kochanek czy kto tam odwiedzi ją w ziemi wkrótce? Co to za szlam? Tak, wiem, że to nie muszą być mądre pytania, ale chcę znać odpowiedzi, więc (skoro zdania nie wolno zaczynać od "więc", to czy można je kończyć za pomocą "więc"?).
      • Piszesz o bardzo ważnych sprawach, ja napisałam też parę wierszy nt. obozów, nt kobiety więźniarki. Pozwól, że jeden z nich przytoczę   J.A. 
      • Ej, ludzie, no nie mogę wyrzucić trzykrotnego powtórzenia imienia człowieka, zwłaszcza, że mnie przynajmniej się kojarzy z dzwonem bijącym na pogrzebie. Sorry, gust i smak to sprawa bardzo indywidualne i subiektywna, ale nie zdolność domyślania się czy mniej-więcej porządek uroczystości. A skoro tak: czemu miałbym nie zaznaczyć, że bił dzwon i dlaczego nie mam tego kojarzyć z imieniem człowieka, który umarł? Kłamię o pogrzebie czy wymagam zbyt wiele od czytelnika? W zasadzie mam natomiast inny zarzut: nie ma nic o tym, jak brukarz schodził pod ziemię. A dostrzegam w tym pewien porządek.   A tekst jest sentymentalny najzwyczajniej z powodu, że pisałem go, odczuwając sentymenty. Jedni płakali po Miecugowie, drudzy po Wojtyle, ja po Adamie, bo był dla mnie ważniejszy niż dwóch poprzedników wymienionych. W pierwszym dniu pokazywał mi, jak stopą przytrzymać koło w taczce, żeby nie uciekała. Miał niezwykłe poczucie humoru. I zawsze kupował obiad (jak akurat szliśmy "na ciepłe") nie tylko dla siebie, ale tez dla swojego psa. A czasem chyba mi ten obiad dla psa podrzucał, niesłusznie myśląc, że może głoduję (a jestem i byłem tylko żarłoczny). Także nie widzę powodu, najmniejszego, by sobie go sentymentalnie, acz dowcipnie, wulgarnie i alkoholicznie, powspominać, bo on taki był (i zresztą ja jeszcze taki jestem). Czuje wręcz, że to mój obowiązek.
      • A proszę i rzeknę też ważne, że życzenia przyjąłeś. :)))J. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...