Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Bartosz

Gwiazdy

Rekomendowane odpowiedzi

Gwiazdy

Tysiące miliony miliardy

Istnieją nad nami

Cicho nucąc swoje pieśni

 

Trwają w bezmiarze Nicości

Jakże odległe od naszej świadomości

Nie są dobrze rozumiane

 

Umierają powoli

Powodując rozbłyski myśli ludzkiej

Która zaś tworzy mgławice i konstelacje

 

Ich pieśni

Nie ucichną nigdy

Są zawsze obecne

W ludzkim pojmowaniu

Otaczającej rzeczywistości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 8 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Musica mundana? :)

     

    Pozdrawiam

    Coś w tym rodzaju :)

    Pozdrawiam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, Bartosz napisał:

    Coś w tym rodzaju :)

    Pozdrawiam 

     

    Kiedy czytałam Twój wiersz, przypomniała mi się muzyka sfer... 

    Podoba mi się ta koncepcja.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 minut temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Kiedy czytałam Twój wiersz, przypomniała mi się muzyka sfer... 

    Podoba mi się ta koncepcja.

     

    Pozdrawiam

    Dziekuję za miłą opinię :). Tak, muzyka sfer, jedna z moich inspiracji do napisania tego wiersza. Przyszło tak niespodziewanie ;) Pozdrawiam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  lubię gwiazdy  są nam bliskie mimo odległości...

    Dobra muza i patrzenie na nie letnią nocą  fajna rzecz.

                                                                                                                                  Pozd.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 41 minut temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Bartoszu, świadomości - nicości, za dokładny rym, zbyt blisko siebie.

    Pozdrawiam :)

    Nie sądzę. Pozdrawiam :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Teraz żałuję że cię poznałem ale życzę ci jak najlepiej naprawdę! Żegnaj  Jeśli po jednym niezobowiązującym spotkaniu, gdzie nie padła żadna deklaracja tylko prosty przekaz dotykający ryzyka zatarcia cieniutkiej granicy między koleżeństwem a związkiem miałabym usłyszeć z twoich ust "takie słowa"...to ja już sama nie wiem kurwa czy asekuracyjnie zostać przy pisaniu wróżąc nam długą znajomość, czy jednak jebać konwenanse i dla tej jednej chwili ukojenia własnych zmysłów  poświęcić wszystko... PRZEPRASZAM
      • Dokładnie, coś w tym jest.    PS: Twój Albatros skojarzył mi się od razu z "Rymami o starym marynarzu" Samuela Taylora Coleridge'a. Polecam, bardzo fajna i klimatyczna opowieść o tym jakie konsekwencje niesie za sobą nieodpowiednie traktowanie albatrosów, sprzyjających żeglarzom.
      • Wiersz kojarzy się z ''Albatros'' Charlesa Baudelaire.  
      • Dziękuję, Iwonko, za tak pozytywny odbiór. :) Myślę, że chociaż niektórzy są rozsądni ponad przeciętną, to w życiu praktycznie każdego są takie obszary, gdzie rozsądkowi trudno jest dojść do głosu.    Co do świadomości Peelki, to owszem, wie, że rozsądek istnieje i gdzieś być musi - sęk w tym, że nie wie gdzie. Dlatego liczy, że on sam do niej wróci...   Czytając Twój komentarz przypomniałam sobie pewien stary dowcip. Marynarz na statku pyta kapitana: - Panie kapitanie, czy można powiedzieć, że coś zginęło, jeśli się wie, gdzie to jest? - Oczywiście, że nie - odpowiada kapitan. - Jeśli się wie gdzie coś jest, to znaczy, że nie zginęło. - A więc pańska lornetka nie zginęła - odpowiada uradowany marynarz - wiem, gdzie jest! Wczoraj upuściłem ją do morza.   Pozdrawiam :)  
      • Wiersz mi się spodobał. Oczywiście jest kilka, nazwałbym to uchybień, lecz nie będę uczyć, skoro sam jeszcze niedoświadczony. Powodzenia :-)    Tak na marginesie. Też masz tak, że łatwiej tobie docenić wiersz smutny, od radosnego? 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności