Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


galatea

gdzie muskają w dłonie

Rekomendowane odpowiedzi

gdzie muskają w dłonie

(i zimne jeszcze stopy)

fragmenty pierwsze słońca 

 

gdzie cicho płaczem

spodziewanego końca 

 

gdzie fal mlaskanie

całuje czule w ucho

 

gdzie plącze mienie

jedną myśl i kruchą 

 

gdzie manna oceanu

gładzi mnie zakątek

 

gdzie pachnie samotnością

co tuli niczym wrzątek

 

gdzie skwierczy całkiem

pierwsza letnia mewa

 

gdzie wspomnienia chłoną 

ostatnie żywe trzewia

 

tam jestem i siedzę 

 

i wina smakuję

i wcale a wcale

mi cię nie brakuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


8 godzin temu, galatea napisał:

gdzie pachnie samotnością

co tuli niczym wrzątek

wrzątek tuli? To chyba tylko gramatyczny rym do zakątek

ale sensu w tym nie widzę, miejscami niestylistycznie, o tutaj:

8 godzin temu, galatea napisał:

gdzie plącze mienie

jedną myśl i kruchą 

 

gdzie manna oceanu

gładzi mnie zakątek

 

Pozdrawiam bez złośliwości :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, galatea napisał:

gdzie muskają w dłonie

(i zimne jeszcze stopy)

fragmenty pierwsze słońca 

 

gdzie cicho płaczem

spodziewanego końca 

przestawiłabym szyk w trzecim wersie na pierwsze fragmenty słońca*

cicho płaczem* podoba mi się, ale rym słońca - końca psuje odbiór. 

12 godzin temu, galatea napisał:

gdzie fal mlaskanie

całuje czule w ucho

 

gdzie plącze mienie

jedną myśl i kruchą 

 

mlaskanie fal, całujące w ucho super:)

mienie plącze myśl? Plątać można coś z czymś, więc zastanawiam się nad tym, co napisałeś...

12 godzin temu, galatea napisał:

gdzie manna oceanu

gładzi mnie zakątek

 

gdzie pachnie samotnością

co tuli niczym wrzątek

zakątek-wrzątek następny rym gramatyczny. Samotność można porównać do wrzątku, ale to tulenie też mi nie pasuje. Samotność chce utulić, a parzy niczym wrzątek.

Dalej mewa - trzewia*  Trzewia* to taki staromodny wyraz:) Nie pasuje mi do Twojego wiersza:)

całkiem skwierczy, a nie może po prostu skwierczeć?

12 godzin temu, galatea napisał:

wina smakuję

i wcale a wcale

mi cię nie brakuje

Nie wspomnę już o rymie:) Ale zaproponuję ciebie zamiast cię*

Ogólnie miło było przeczytać, podobają mi się metafory i spokój płynący z tego wiersza. Popracowałabym nad rymami i nad inwersjami, które niekiedy wprowadzają w błąd czytelnika. Pozdrawiam:)

Edytowane przez nawojka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Autorka założyła konto, wrzuciła wiersz i... zniknęła :)))

Może jeszcze się kiedyś objawi :)

Gdyby, to pozdrawiam :),

bo tekst, jak na debiut, wcale najgorszy nie jest :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Teraz żałuję że cię poznałem ale życzę ci jak najlepiej naprawdę! Żegnaj  Jeśli po jednym niezobowiązującym spotkaniu, gdzie nie padła żadna deklaracja tylko prosty przekaz dotykający ryzyka zatarcia cieniutkiej granicy między koleżeństwem a związkiem miałabym usłyszeć z twoich ust "takie słowa"...to ja już sama nie wiem kurwa czy asekuracyjnie zostać przy pisaniu wróżąc nam długą znajomość, czy jednak jebać konwenanse i dla tej jednej chwili ukojenia własnych zmysłów  poświęcić wszystko... PRZEPRASZAM
    • Dokładnie, coś w tym jest.    PS: Twój Albatros skojarzył mi się od razu z "Rymami o starym marynarzu" Samuela Taylora Coleridge'a. Polecam, bardzo fajna i klimatyczna opowieść o tym jakie konsekwencje niesie za sobą nieodpowiednie traktowanie albatrosów, sprzyjających żeglarzom.
    • Wiersz kojarzy się z ''Albatros'' Charlesa Baudelaire.  
    • Dziękuję, Iwonko, za tak pozytywny odbiór. :) Myślę, że chociaż niektórzy są rozsądni ponad przeciętną, to w życiu praktycznie każdego są takie obszary, gdzie rozsądkowi trudno jest dojść do głosu.    Co do świadomości Peelki, to owszem, wie, że rozsądek istnieje i gdzieś być musi - sęk w tym, że nie wie gdzie. Dlatego liczy, że on sam do niej wróci...   Czytając Twój komentarz przypomniałam sobie pewien stary dowcip. Marynarz na statku pyta kapitana: - Panie kapitanie, czy można powiedzieć, że coś zginęło, jeśli się wie, gdzie to jest? - Oczywiście, że nie - odpowiada kapitan. - Jeśli się wie gdzie coś jest, to znaczy, że nie zginęło. - A więc pańska lornetka nie zginęła - odpowiada uradowany marynarz - wiem, gdzie jest! Wczoraj upuściłem ją do morza.   Pozdrawiam :)  
    • Wiersz mi się spodobał. Oczywiście jest kilka, nazwałbym to uchybień, lecz nie będę uczyć, skoro sam jeszcze niedoświadczony. Powodzenia :-)    Tak na marginesie. Też masz tak, że łatwiej tobie docenić wiersz smutny, od radosnego? 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności