Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rekomendowane odpowiedzi

Kot Marcel z Łodzi, niemal jak piekarz,

ciężko pracuje (ciężko narzekać).

Gdy pani chrapie,

ma jeszcze zapier -

papier z bańkami pełnymi mleka.

 

127948-f4e4b5bd174069d49b32ed27d83cc61c.gif   

źródło: http://www.lupal.pl/sposob-na-piekne-piersi/

 

W Gdyni żelkotu dziś wiaderko

wylał kot pani na futerko,

żywi nadzieję,

gdyż ciut linieje,

że się usztywni pod kołderką.

Edytowane przez jan_komułzykant

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Hahahahahaha, super obrazek i super limeryki 👍😁

 

Pewnemu kotu z miasta Łodzi
nad wyraz dobrze się powodzi,
z panią uprawia pieprzoty,
jego kumple wiedzą o tym
i wzbudza to w nich szczery podziw  😉

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Faina napisał:

Hahahahahaha, super obrazek i super limeryki 👍😁

 

Pewnemu kotu z miasta Łodzi
nad wyraz dobrze się powodzi,
z panią uprawia pieprzoty,
jego kumple wiedzą o tym
i wzbudza to w nich szczery podziw  😉

 

Raz w pięknym miasteczku Ełku

słyszałem o pewnym kotełku

co tym się chlubił 

że bardzo lubił

przeglądać się w zwierciadełku.  :))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Faina napisał:

    Hahahahahaha, super obrazek i super limeryki 👍😁

     

    Pewnemu kotu z miasta Łodzi
    nad wyraz dobrze się powodzi,
    z panią uprawia pieprzoty,
    jego kumple wiedzą o tym
    i wzbudza to w nich szczery podziw  😉

     

    i wzajemnie. Dzięki. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Bogdan Brzozka napisał:

    Raz w pięknym miasteczku Ełku

    słyszałem o pewnym kotełku

    co tym się chlubił 

    że bardzo lubił

    przeglądać się w zwierciadełku.  :))

    o tym mówisz? biggrin.gif.251d1515929a9db01821951203c62151.gif

    Dzięki.

    kotek-czy-lew-obraz-250-x-316.jpg

    http://antoneta.manifo.com/wierszyki-dla-dzieci/-kot-czy-lew-

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dziś, na Różyku*, wśród puszek Lecha,

    tak się kociamber zbobrował w śmieciach,

    że ludzkie pojęcie...

    Nawet Kaśki rżnięcie

    (ba, smrodek z flaków) przeszły bez echa.

     

    *bazar Różyckiego

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    Kot Marcel z Łodzi, niemal jak piekarz,

    ciężko pracuje (ciężko narzekać).

    Gdy pani chrapie,

    ma jeszcze zapier -

    papier z bańkami pełnymi mleka.

     

    127948-f4e4b5bd174069d49b32ed27d83cc61c.gif   

    źródło: http://www.lupal.pl/sposob-na-piekne-piersi/

     

    W Gdyni żelkotu dziś wiaderko

    wylał kot pani na futerko,

    żywi nadzieję,

    gdyż ciut linieje,

    że się usztywni pod kołderką.

     

    Mruczuś Wprychacz (nie-wiedzieć-skąd)

    Pewnej suni zrobił "dziecko"

    Lecz zamiast kotsiaka

    Jest cała wataha

    Teraz żyje mu się piesko ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 31.05.2019 o 17:41, Don_Kebabbo napisał:

     

    Mruczuś Wprychacz (nie-wiedzieć-skąd)

    Pewnej suni zrobił "dziecko"

    Lecz zamiast kotsiaka

    Jest cała wataha

    Teraz żyje mu się piesko ;)

    Pimpek Szczekajło (Kalisz), fan gender,

    w myśl poprawności przy "Love me tender",

    w fakt związku z Mruczkiem

    wprowadza wnuczkę

    - Mućkę Zoofię (ojciec Holender).

    ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 31.05.2019 o 01:10, jan_komułzykant napisał:

    Kot Marcel z Łodzi, niemal jak piekarz,

    ciężko pracuje (ciężko narzekać).

    Gdy pani chrapie,

    ma jeszcze zapier -

    papier z bańkami pełnymi mleka.

     

    127948-f4e4b5bd174069d49b32ed27d83cc61c.gif   

    źródło: http://www.lupal.pl/sposob-na-piekne-piersi/

     

    W Gdyni żelkotu dziś wiaderko

    wylał kot pani na futerko,

    żywi nadzieję,

    gdyż ciut linieje,

    że się usztywni pod kołderką.

    Grafika dość zaskakująca jednak od ponad kwadransa zastanawiam się nad tekstem twojego wiersza. Niby wyczuwam w nim jakiś sens, a jakoś nie potrafię go dojrzeć. Być może po opuszczeniu hipomanii robię się prostakiem... :(

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 3.06.2019 o 01:57, Gaźnik napisał:

    Grafika dość zaskakująca jednak od ponad kwadransa zastanawiam się nad tekstem twojego wiersza. Niby wyczuwam w nim jakiś sens, a jakoś nie potrafię go dojrzeć. Być może po opuszczeniu hipomanii robię się prostakiem... :(

    Nieprawda, już Ci mówiłem, że nim nie jesteś, chociaż bardzo się starasz ;p

    To piękne, w limeryku doszukiwać się sensu - rzecz naprawdę godna szacunku, 

    kłaniam się w pas Gaźniku. Pozdrowienia. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 24.06.2019 o 09:45, Konrad Koper napisał:

    Lekkie,śmieszne ze smakiem !

    :) Miły komentarz, dziękuję.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • 22 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Trochę boję się dawać Ci serca, bo przecież to nie o to chodzi (a może też o to?...).

        Dziękuje za serce. 

         

        23 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Poszukuję w poezji nie tylko formy (która oczywiście ułatwia i bardzo uprzyjemnia) ale jednak tego "czegoś" co wiąże się nie tylko z "ważną" treścią, ale możliwością jej dotarcia do duszy, jakkolwiek to górnolotnie by nie zabrzmiało ;)

        Nie wiem, czy mi się udało. Jak wyszło, tak jest;)

         

        24 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Przykład z Vincentem Lambertem pokazuje nam gdzie się znajdujemy, my - ludzie.

        Chciałam coś dodać od siebie.

        Zwykle przeciwnicy życia w takim stanie powołują się na to, że oni na tym miejscu... Nikt, kto nie był kimś na kogoś miejscu tak naprawdę nie wie.

        Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.

        Jego żona chciała jego śmierci. Myślę, że jako żona miała prawo do takiego pragnienia.

        A ten cytat moim zdaniem mógłby mieć dalszy ciąg: gdy na powrót stałem się jak dziecko, myślałem jak dziecko, czułem jak dziecko. 

        Marzeniem wielu jest choć na chwilę wrócić do stanu przed-świadomością, kto powiedział, że Vincent odczuwał wyłącznie ból, że nie mógł doświadczać uczucia szczęścia? 

         

        Pozdrawiam.

         

         

         

         

        5 godzin temu, Magdalena napisał:

        Dziwne, wrócę

         

        Dzięki.

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Zestaw słów, który użyłeś i nimi wywołane obrazy, skojarzył mi się z ludobójstwem, ale jeżeli piszesz, że tak nie jest, to ok, mógłbym doszukiwać się innych scenariuszy, jestem dość otwartym i świadomym człowiekiem. Muszę przyznać, że ciekaw jestem twoich dalszych publikacji. Będę starał się je obserwować i reagować, jeśli mi tylko czas pozwoli.  A nawiązując do twoich przejść, to bardzo współczuję, na pewno nie jest to przyjemne. Życzę szczęścia. Pozdrawiam.  
      • Mam problem z ustaleniem odpowiedniego słowa. Czy w przedostatnim wersie może być użyte słowo ,,winnym", jeśli występuje w kontekście: ,, jestem winnym" ( tylko nie mylić z krzewem! ;). Czy tak właściwie ,,winien" jest użyte prawidłowo? Bardziej pasuje mi ,,winienem" jak już, ale poczekam na porady bo o tej godzinie już głupieję. Pozdrawiam ;)
      • @Dawid Rzeszutek Dziękuję za miłe słowa. W wierszu ująłem myśl, którą tłamsiłem w sobie od wielu miesięcy. Niedawno wypłynęło ze mnie, wręcz potokiem słów. Chciałem zadbać o to, aby wiersz był dosadny i uderzający, skłaniając tym samym do przemyśleń. Taka jest moja wizja, zarazem misja. Co do poprzednich wierszy, nie uważam je za dobre. Możesz się zawiesć i to bardzo mocno. W zasadzie jest jeden, który opublikowałem na stronie jako pierwszy. Może się spodobać. Co do twojej twojego zdania, myślę, że w złą stronę poszedłeś. Może wydawać się prostą rzeczą poznanie oraz zrozumienie istoty wiersza, natomiast myślę, iż tak nie musi być. Wiersz porusza ogromne spektrum rzeczy, które dotknęły mnie, które dręczyły mnie nocami. Jeśli dobrze wstawiłem się w twoją interpretację, mogę obawiać się, że wiersz jest odwróceniem twoich wniosków na jego temat. 
      • Spójrz, bezbarwna larwo na ludzi wciśniętych w beton i posłysz metal dudniący na szynach opodal śmieci, dary rozdano... życiem bawią się dzieci.   Spójrz, bezbarwna larwo na miasto wśród alejek oświeconych pajęczyną z dawnej wieży kościelnej, czy w sercu bije miłość?   Patrz się pustymi oczami pół metra przed siebie i pójdź w tłumy na spacer z bliznami na ciele.   Rozejrzyj się, istoto bo mówią, że nie istniejesz, na świat jak w tańcu od kolorowych świateł na szarym placu, gdzie wszystko ciemnieje.   Spójrz, bezbarwna larwo choć winien nazwać ciebie prawdziwym człowiekiem.  
      • " WOŁYŃ " w lipcowym słońcu dojrzewają słoneczniki , wiśnie , maliny od wsi do wsi się przemieszczają krzycząc " sława , sława ukrainy " mundury mieszają się z soroczkami pistolety z cepami i motykami na oślep , w amoku , z okrzykami czas zacząć żniwa ...z Lachami za dnia ?!   dobry , pomocny sąsiad w nocy ?!   przybierał postać śmierci w dzień ?!   pożyczał kosę , wspólny obiad po zmroku ?!   szlachtował nią dzieci uśmiechał się do naszych kobiet by potem gwałcić i zabijać tak nie robił nawet sowiet gdy kark przyszło przed nim zginać nikogo i niczego nie szczędzono na śmierć kobiety , starców , dzieci przez wsie , jary , pola pędzono NIE MA ICH ...módlcie się święci krzyk nocy lipcowych , oniemiał słów brakło , krwią pomazanych niejeden płot w ogniu poczerniał od nagich ciał żywcem spalanych grobami się stały kościoły chaty , złotą strzechą kryte nienawiść i żądze w popioły , zmieniły te miejsca , ręce umyte mówmy GŁOŚNO , prawda nie może boleć tylko łzy czasem gorzkie wyżynać bo za chwilę przyjdzie ...ZAPOMNIEĆ o naszych braciach z WOŁYNIA !    dariusz trzeciak "constantine"  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności