Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Justyna Adamczewska

Dzieło

Rekomendowane odpowiedzi

Dzieło

 

Słońce raniutko wstało,

z niebem się przywitało, 

wędrówkę rozpoczęło,

bo Ziemię ogrzać miało. 

 

Ona bardzo spragniona 

ciepła, jak młoda żona 

wyciągnęła ramiona 

przytuliła do łona 

gwiazdę niczym ikona.

 

Tak trwali razem długo,

tworzyli istne cudo.

 

 - Udało się, udało!

Krzyknęła Ziemia śmiało.

 - Wydam na ten świat ziarna, 

stałam się urodzajna.

 

Słońce radość przejęło.

Zakończyło swe dzieło.

Za horyzontem zniknęło.

A Ziemia w ciszy zasnęła.

 

J.A. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

Dzieło

 

Słońce raniutko wstało,

z niebem się przywitało, 

wędrówkę rozpoczęło,

bo Ziemię ogrzać miało. 

 

Ona bardzo spragniona 

ciepła, jak młoda żona 

wyciągnęła ramiona 

przytuliła do łona 

gwiazdę niczym ikona.

 

Tak trwali razem długo,

tworzyli istne cudo.

 

 - Udało się, udało!

Krzyknęła Ziemia śmiało.

 - Wydam na ten świat ziarna, 

stałam się urodzajna.

 

Słońce radość przejęło.

Zakończyło swe dzieło.

Za horyzontem zniknęło.

A Ziemia w ciszy zasnęła.

 

J.A. 

 

Bardzo przyjemnie się czyta twój wiersz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 minut temu, iwonaroma napisał:

    optymistycznie :)

    Witam @iwonaroma, Cieszy mnie to, że tak uważasz. 

     

    Zatem razem optymistycznie rozpoczniemy dzień. Pozdrawiam :))) J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Gaźnik napisał:

    U mnie też dziś słonecznie :)

    Aby nam Słońca nie zabrakło,

    bo potrzebne jego światło.

     

    Rano wstaje, sił dodaje,

    w naszych sercach goszczą maje. 

     

    Gażniku, dzięki. Spokojnego dnia ze Słoneczkiem w dłoniach. :))) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Aby nam Słońca nie zabrakło,

    bo potrzebne jego światło.

     

    Rano wstaje, sił dodaje,

    w naszych sercach goszczą maje. 

     

    Gażniku, dzięki. Spokojnego dnia ze Słoneczkiem w dłoniach. :))) 

    Niestety niebawem zostanę od niego odcięty :(

     

    Złap kilka promyków dla mnie ;)

     

    Słonecznego dnia życzę. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 16 minut temu, Gaźnik napisał:

    Niestety niebawem zostanę od niego odcięty :(

     

    Złap kilka promyków dla mnie ;)

     

    Słonecznego dnia życzę. :)

    Już złapałam

    i oddałam.

     

    Niech Ci oświetlą mroku czas,

    są akuratne, takie w sam raz.    :))) 

     

    Dzięki. 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  nawet fajnie się czyta - co świat by zrobił

    bez słońca i księżyca.

                                                                                                              Słońca wiec życzę.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  nawet fajnie się czyta - co świat by zrobił

    bez słońca i księżyca.

                                                                                                              Słońca wiec życzę.

     

    Tak, co by zrobił,

    tego nikt nie wie.

     

    Anioł oświeci,

    nas - smutne dzieci. 

     

    Dziękuję Waldku. J. :))) 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Witam @iwonaroma, Cieszy mnie to, że tak uważasz. 

     

    Zatem razem optymistycznie rozpoczniemy dzień. Pozdrawiam :))) J. 

     

    a teraz nawet i wieczór :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, iwonaroma napisał:

     

    a teraz nawet i wieczór :)

    No, oczywista sprawa, Iwono. :)) Byłaś harcerką? A jeśli nie, to i tak piosenka na czasie:

     

     

    To i do snu dobra kołysanka. :)) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 30.05.2019 o 21:48, Justyna Adamczewska napisał:

    Słońce raniutko wstało,

    z niebem się przywitało, 

    wędrówkę rozpoczęło,

    bo Ziemię ogrzać miało. 

    wstało, przywitało, rozpoczęło, miało*** rymy niestety bardzo słabe. Dalej nie lepiej:)

    W dniu 30.05.2019 o 21:48, Justyna Adamczewska napisał:

    przytuliła do łona 

    gwiazdę niczym ikona.

     

    a tego z ikoną to nie rozumiem. Ikona to obraz sakralny. Chyba, że masz na myśli  "ikonę popkultury" na przykład Marylin Monroe:)

    Szczerze, to bardzo infantylny wierszyk, ale to oczywiście mój odbiór.

    Pozdrawiam słonecznie:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  •  

     

    Nawojko powiem tak 

     

    porządek lubię, 

    więc wypunktuję,

    wyrażę,

    wypowiem,

    opowiem',

    ba - nawet odpowiem. 

     

    A odpowiem, że tak powiem

     

    Uprawiasz krytykanctwo, czyli :

     

    krytykanctwo «niesłuszne i nierzeczowe krytykowanie czegoś; też: skłonność do takiego krytykowania»  za Wikipedia

     

    Nie chciało Ci napisać co dalej, tylko, że "nie lepiej? 

    Dobra krytyka to: 

    Krytyka (łac. criticus – osądzający) – analiza i ocena dobrych i złych stron z punktu widzenia określonych wartości (np. praktycznych, etycznych, poznawczych, naukowych, poprawnych) jako niezbędny element myślenia.

    Może dotyczyć wielu dziedzin np. nauki (krytyka naukowa), poprawności formalnej (krytyka logiczna), poprawności merytorycznej (krytyka merytoryczna lub krytyka empiryczna) czy też metod (krytyka metodologiczna). za WIKIPEDIA

     

    Ty się kreujesz na krytyka, jednak  jesteś krytykantką. 

     

    Nie rozumiesz wiersza, a piszesz komentarz? Nie pojmuję, po co? 

     

    P.S. 

     

    Godzinę temu, nawojka napisał:

    to nie rozumiem.

     

    Godzinę temu, nawojka napisał:

    to obraz

     

    Godzinę temu, nawojka napisał:

    ale to

    Nie za dużo tego "to" w tak krótkiej krytykanckiej mowie? 

     

    Juliusz Cezar musiał kochać czasowniki:

     

    Veni, vidi, vici -- słowa znane od dwóch tysięcy lat. 

     

    Oczywiście wyraziłam tylko swoje zdanie. @Justyna Adamczewska

     

    Jeśli nie rozumiesz ich,  niech przetłumaczy Ci wujek Google. 

     

     

    1 godzinę temu, nawojka napisał:

    wstało, przywitało, rozpoczęło, miało*** rymy niestety bardzo słabe. Dalej nie lepiej:)

    a tego z ikoną to nie rozumiem. Ikona to obraz sakralny. Chyba, że masz na myśli  "ikonę popkultury" na przykład Marylin Monroe:)

    Szczerze, to bardzo infantylny wierszyk, ale to oczywiście mój odbiór.

    Pozdrawiam słonecznie:)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Marlett napisał:

    Lekki wierszyk na przywitanie dnia :)

    PozdrawiaM.

    Tak leciutki, jak piórko, Dziękuje Marlett. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Nawojko jeszcze jedno:

     

    1 godzinę temu, nawojka napisał:

    nie rozumiem.

     

    1 godzinę temu, nawojka napisał:

    bardzo infantylny wierszyk

    Czyli prosty, taki dla dzieci, a Ty go nie rozumiesz? 

     

    No można też rzec, ze niedojrzały. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
    Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

    • Ostatnio w Warsztacie

      • Akt IV

        Przeora

         

        image.thumb.png.ab53f2971490c24fc5ff5da12e2d519c.png

         

        Do celi Lony wchodzi Przeora, siada na podłodze przy niej i zaczyna gładzić delikatnie jej ramiona i włosy. Nachyla się nad nią i mówi:

         

        - Ejże, służko moja mała

        Coś ty tam narozrabiała?

        Skarżą na cię się dziewczyny

        Że oto z twojej przyczyny

        Biskup się pogniewać może?

        Zatem –mówię  ku przestrodze –

        Zachowuj się dzisiaj ładnie,

        Rozmawiaj z nim słodko, składnie,

        Dbając, aby się nie zjeżył!

        Bo od niego los zależy

        Zgromadzenia tu naszego!

        Ta moc od Boga samego

        Jest mu w życiu przypisana

        Bowiem w łaskach jest u Pana!

                       

        Lona unosi głowę, patrzy jej w oczy. Przeora uśmiecha się ciepło do niej, ciągnie dalej łagodnie:

         

        - Wszystko tu jest z jego woli,

        A że czasem poswawoli,

        Sobie z którąś ze sióstr naszych

        Toż to przecie… nic nie znaczy.

         

        Z dumą kontynuuje:

         

        -  I ja, kiedym młodą była

        Wybierana przezeń byłam

        Miałam ciało zdrowe, piękne

        Teraz patrz: Jakie uschnięte…

         

        Zasmuca się, oglądając swoje dłonie. Ale szybko wraca do pogodnego nastroju, mówi wesoło:

         

        - We wspomnieniach,  każda chwila

        Z nim spędzona - czas umila!

        Wszystko przecie wszak przemija

        Ale wspomnień nie zabija…

        Z tobą też tak, młódko, będzie

        To nagroda dla cię będzie,

        Zanim przyjdzie ta, co życie

        Wszelkie ścina. I w niebycie

        Zaśniesz … Do dnia zmartwychwstania!

        Który, jak gwiazda zaranna

        Jawi się nam… Z łaski Pana!

         

        Stańczyk:

         

        - Słucha młódka - i się lęka,

        Bowiem jest to dla niej męka

        Gdy pojąć czegoś nie może!

        I już nie wie, czy w uporze

        Nadal ma trwać przysiąg swoich?

        Czy też żarty sobie stroi

        Z niej to całe otoczenie,

        Co miało wieczne zbawienie,

        Przede wszystkim mieć na względzie?

        A tymczasem - jak w obłędzie,

        Seksualnym tkwią jej siostry

        Oraz Biskup! Ten wyniosły

        Władca ich dusz. Eminencja

        Mająca moce zaklęcia

        Które wiedzie do wiecznego

        Życia w niebie. Spokojnego!

         

        Narrator:

         

        - I tak, wierna służka Lona

        Poczuła się jak zdradzona.

        Ta, co miała przed złem chronić

        Zdaje się potwora bronić!

        I to nawet jej wyjawia

        Że seks sama z nim uprawia!

         

        Tymczasem Przeora, otulając serdecznie Lonę ramieniem, pociesza ją:

         

        - Nie bój się więc, moja mała

        Każda z nas mu kiedyś dała,

        Bo to nie jest grzechem żadnym

        Przespać się z tym panem władnym!

         

        Nie jest grzechem gdy ci włoży

        W cipkę chuja sługa  boży

        On ci da wieczne zbawienie

        Po co zatem to zmartwienie?

         

        Nie bój… Nie bój się kochana!

        Pościel pięknie już zasłana

        Idź. I umyj się starannie!

        Poleż sobie trochę w wannie

        Natrzyj ciało olejkami

        Niech mu pachnie, poziomkami!

         

        Bierze jej twarz z miłością w dłonie i szepce na poufnie na ucho:

         

        - Polubisz… Choć pierwszym razem

        Może boleć… Lecz ci radzę

        Teraz się tym nie przejmować

        Jeszcze będziesz mi dziękować…!

         

        Na koniec marszczy czoło, ale uśmiecha się pokrzepiająco:

         

        - Eminencja lubi czasem

        Nim rozpocznie dźgać kutasem

        Zakląć sobie. Powydzierać

        W słowach swoich nie przebierać

        Niech Cię jednak to nie płoszy

        Bo zaznasz z nim moc… Rozkoszy!

         

        Zatrzymuje się w drzwiach i odwracając się rzuca stanowczo:

         

        - W oczach Pana, zawsze, wszędzie

        Ty dziewicą czystą będziesz

        Bowiem taka jest moc jest dana

        Dla księdza biskupa z Pana

        Boga w niebie najwyższego

        Oraz Ducha Najświętszego.

         

        Koniec Aktu IV

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @beta_b hej! Widzę, że trochę pozmieniałaś...czy więcej waży NIC, od nic...? "Ciężkie niebo  jest ciężkie"....brzmi niestety trochę jak Masło jest maślane.... Można napisać ....niebo jest ciężkie a poza tym nic....ale to nie mój wiersz. Pozdrawiam :)
      • @Wiesława Pani Wiesławo, proszę wybaczyć, ale to się nazywa kawa na ławizm...z wierszem to ma tyle wspólnego, co ja z Pszczółką Mają. Pozdrawiam :)
      • @Natuskaa  Cześć, spędziłem kilka chwil przy twoim wierszu. Myślę, że trochę nieszczęśliwy jest rym miłości-czułości. Wydaje się on przypadkowy przez co stawia pod znakiem zapytania czy tekst jest do końca przemyślany. To może odstraszać tych którzy chcieliby się w niego wczytać.     Myślę, że tytuł oznacza tak naprawdę samotność. Cały wiersz jest o miłości i związkach. Wydaje mi się, że PLka jest osobą samotną i pisze jak to wszystko wygląda z jej perspektywy.     Mimo, iż samotna, PLka nie izoluje się na siłę. Wręcz przeciwnie lubi słuchać o miłości. Zwłaszcza naturalnej jak bijący strumień i tak samo czystej. Szanuje zwłaszcza miłość dojrzałą. Na marginesie - szemrze zmieniłbym na szepcze. Szept kojarzy się z szeptaniem czułych słów na ucho. Za to mamy szemrane interesy.     Drzeć się jak stare prześcieradło - czyli mamy do czynienia z kłótnią. Z ranieniem się nawzajem. A potem wywlekaniem tych wszystkich brudów na widok innych, na płot. I wypominanie sobie wszystkich przewin z przeszłości. PLka zastanawia się nad sensem tych wszystkich konfliktów w związkach.     PLka zna dobrze wszelkiego rodzaju miłosne zabobony. Być może jest bardzo samotna i czuję się jakby była zarówna starą panną jak i wdową jednocześnie. Czyli podwójna samotność. Może po prostu wszystkie te mity dotyczące kobiet tak na nią oddziałują, że czuje się, jakby do niej przynależały.     Elementarz - PLka ma już za sobą doświadczenia, które nauczyły ją co to jest miłość i jak kochać.   I mimo to, że PLka tyle wie o miłości, PLka chce się wpleść w warkocz który wszechświat na stałe nosi. Jeśli warkocz oznacza panieństwo, to może końcówka wiersza mówi, że PLka chce być szczęśliwa sama ze sobą. Że w ostatecznym rachunku, nikt we wszechświecie nam tego szczęścia nie da? Tylko my sami? I dopiero wtedy możemy się nim podzielić.   Interpretacja bardzo luźna, ale pisałem ją późno w nocy :). W każdym razie wiersz zatrzymał na chwilę. Nie wszystko mi się w nim podobało, ale starałem się go zrozumieć :).
      • @Henryk_Jakowiec   Czuję, że wiem, że to tutaj budujemy  Magię śmierci i życia w zaświatach Błogie obłoki, których nie przesuniemy  W zakątek odległy, w los za kratach    Czynem dumy, dziełem rąk i myśli  Tworzymy zakątki snów i łaski  Ci, co uwierzyli, to ci tam doszli  Tam, gdzie nikt nie nosi maski    Wierni wartościom dostaną dom W kwiatach i w pyle dni złotym  Tylko odczytując żywotu tom  Zgubimy najgorsze losu kłopoty    Oddajmy się Bogu, temu jedynemu  Co pragnie tylko szczęścia i miłości  Tylko temu nam ludziom ofiarnemu  O hektolitrach ważnej nam litości    Miło popisać w ten sposób, kłaniam się nisko... Dziękuje za miło spędzone chwile.    Pozdrawiam !!!  
      • @fregamo a ja jednak dodam punkcik z komentarzem bo to obraz miasta po którym ja łażę.   pozdrawiam
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności