Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Młoda

Lokator

Rekomendowane odpowiedzi

Kolejny raz przy mnie jesteś

Skrycie się wdarłeś do środka

Przypadkiem straciłam czujność

Nie wiedząc że ciebie spotkam

 

Pierwszego dnia przemknął w głowie

Impuls trochę martwiący

Drobna zapowiedź przybycia

Wiernego zranień obrońcy

 

Drugiego dnia już wiedziałam

Że w sercu mam lokatora

I to jednego z tych gorszych

Co ciągle remontu woła

 

Trzeci dzień zastał mnie w łóżku

Kompletnie już rozstrojoną

Nieudolnie składającą

Duszę koszmarnie zranioną

 

Nic nie pomogło zagłuszyć

Raniących odgłosów łkania

Zrezygnowana odpuszczam

Wszelkie próby naprawiania

 

Została jedna możliwość

Niepewnie schodzę do wnętrza

Prosząc cichutko Cię Smutku

Zamieszkaj dalej od przejścia

Edytowane przez Młoda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 8 minut temu, Bogdan Brzozka napisał:

    w drugim wersie pominęłaś chyba ,,się" przed wdarłeś

    Racja, już poprawione na "skrycie" żeby rytm się zgadzał :). Jakoś umknęło mi to "się" wcześniej.

     

    Dziękuję za Twój komentarz i głos :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ciekawa rozmowa z upersonifikowanym smutkiem, który zjawia się nieproszony i nie daje się usunąć...

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    18 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    dołączam się i coś na pożegnanie

    ze smutkami :)

     

    Kaśka dobra na wszystko - ukoi, ukołysze - generalnie odpływam daleeeeekooooo przy jej utworach. Pzdr

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 42 minuty temu, jan_komułzykant napisał:

    dołączam się i coś na pożegnanie

    ze smutkami :)

    Ooooo dziękuję. Jakie to ładne jest :). Nie wiem czy pomoże mi ze smutkami, a już na pewno pomoże się odchamić.

     

    Pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    17 minut temu, Bogdan Brzozka napisał:

    generalnie odpływam daleeeeekooooo przy jej utworach. Pzdr

    może nie generalnie, ale razem z Jeffem, przy jej talencie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 34 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

    Ciekawa rozmowa z upersonifikowanym smutkiem, który zjawia się nieproszony i nie daje się usunąć...

    Czasami smutek trzeba zaakceptować i pozwolić mu zamieszkać w nas... Cała sztuka polega na tym, żeby pokazać mu jego właściwe miejsce i pozwolić być naszą częścią. Wtedy jest jakoś... znośniej :)

     

    Pozdrawiam ciepło!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    6 minut temu, Młoda napisał:

    Czasami smutek trzeba zaakceptować i pozwolić mu zamieszkać w nas... Cała sztuka polega na tym, żeby pokazać mu jego właściwe miejsce i pozwolić być naszą częścią. Wtedy jest jakoś... znośniej :)

     

    Pozdrawiam ciepło!

     

    To ryzykowne. Nigdy nie da się przewidzieć, jakim obszarem zawładnie. A jak już uzyska meldunek, można nie być w stanie się go pozbyć...

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 34 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

     

    To ryzykowne. Nigdy nie da się przewidzieć, jakim obszarem zawładnie.

    Może i masz rację. Ale walka ze smutkiem i usilne próby jego wyrzucenia też nie są dobrym pomysłem. Ze smutkiem jest trochę jak z dzieckiem, gdy naciskamy buntuje się i stawia opór. Zaakceptowane zaś, zaczyna współpracować. :)

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    25 minut temu, Młoda napisał:

    Może i masz rację. Ale walka ze smutkiem i usilne próby jego wyrzucenia też nie są dobrym pomysłem. Ze smutkiem jest trochę jak z dzieckiem, gdy naciskamy buntuje się i stawia opór. Zaakceptowane zaś, zaczyna współpracować. :)

     

     

     

    Są też takie momenty, kiedy smutek jest uzasadniony - a nawet konieczny...

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

    dołączam się i coś na pożegnanie

    ze smutkami :)

     

    Kocham ten utwór 😊

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności