Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


iwonaroma

rozmowa z ojcem trójki dzieci

Rekomendowane odpowiedzi

59 minut temu, iwonaroma napisał:

 

No tak... masz rację, trzeba oddzielić słabość ciała fizycznego od reszty ciał... Ciało fizyczne i tak się rozpadnie (dotyczy to każdego, i złego i dobrego ;)) natomiast męstwo ducha jest nieocenione. Mąż - jest Mężny - czyli odważny. I jeśli to prawda w przypadku konkretnego mężczyzny - kobieta będzie trzymać się takiego faceta bez względu na wzgląd. Natomiast jeśli jest to męstwo udawane, fasadowe - to istnieje jedynie duże napięcie, które trudno znieść … Może "bohater" tego wiersza - jak to ujęła powyżej Faina - był zbyt dużym perfekcjonistą?  - za czym nie stała rzeczywistość. I dlatego się posypało...

-------------------

Coś musiało być na rzeczy,  bo dla kobiety jest to bardzo trudne odejść z trojgiem dzieci. Może dawna miłość i zapewne rozczarowanie, które jednak jest antyafrodyzjakiem. Dla mnie to te drżące wargi są znakiem rozpoznawczym slabości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


10 godzin temu, iwonaroma napisał:

 

Tak, krótkie spanie w wychowywaniu maleńkiego dziecka to prawie norma :) Ciężko to wytrzymać. Moja córka do roku bardzo płakała (szczególnie w nocy ;)) z powodu kolek (kiedy zaczęła chodzić - jak ręką odjął).

Z powodu notorycznego niedospania zdarzyło mi się zasnąć w fotelu z herbatą w ręku :) i się oblać :) Dobrze, że nie była bardzo gorąca... Myślę,  że młodym mamom bardzo dokucza fizyczne zmęczenie ale także rutyna codziennych zajęć. Wsparcie męża (choćby drobne) jest naprawdę nieocenione.

 

Adrian (czy dobrze pamiętam imię?), jesteś jeszcze młody, nie  zarzekaj się. Nowe uczucie na pewno zawita do Twego serca, nie ma sensu stawiać sobie ograniczeń, zwłaszcza gdy ktoś nas po prostu zawiedzie.

 

Dziękuję za uznanie daru ;)

Pani pamięć jest nie zawodna. :)

 

Wojtuś tylko raz płakał w nocy w trakcie mieszkania u mnie. Nie znam drugiego takiego przypadku. 

 

A mnie nikt nie zawiódł. Okazuje się, że można pokochać w równym stopniu w dwóch osobach. Ja się wycofalem, a rywal twardo postawił na swoim. I skończyłem jako dożywotni przyjaciel - platonicznie zakochany :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    -------------------

    Coś musiało być na rzeczy,  bo dla kobiety jest to bardzo trudne odejść z trojgiem dzieci. Może dawna miłość i zapewne rozczarowanie, które jednak jest antyafrodyzjakiem. Dla mnie to te drżące wargi są znakiem rozpoznawczym slabości. 

     

    Fakt, pozostawienie przez matkę trójki dzieci to jednak patologia... Choć bywają przecież przyczyny głębokie, np. choroba psychiczna. A może ona umarła, a on nie chce przyjąć tego do wiadomości? ...

    Drżące usta mogą być przyczyną słabości albo też długo skrywanego cierpienia. Nigdy Marku nie płakałeś w dorosłym życiu?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 godzin temu, Gaźnik napisał:

    Pani pamięć jest nie zawodna. :)

     

    Wojtuś tylko raz płakał w nocy w trakcie mieszkania u mnie. Nie znam drugiego takiego przypadku. 

     

    A mnie nikt nie zawiódł. Okazuje się, że można pokochać w równym stopniu w dwóch osobach. Ja się wycofalem, a rywal twardo postawił na swoim. I skończyłem jako dożywotni przyjaciel - platonicznie zakochany :) 

     

    Życie nie jest przewidywalne :) Na szczęście, bo byśmy się zanudzili ;) Jeszcze wiele niespodzianek przed Tobą :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 minut temu, iwonaroma napisał:

     

    Fakt, pozostawienie przez matkę trójki dzieci to jednak patologia... Choć bywają przecież przyczyny głębokie, np. choroba psychiczna. A może ona umarła, a on nie chce przyjąć tego do wiadomości? ...

    Drżące usta mogą być przyczyną słabości albo też długo skrywanego cierpienia. Nigdy Marku nie płakałeś w dorosłym życiu?

    ------------------------

    Ten temat jest mi o tyle bliski, że sam mam troje dzieci i dużo uprawiam sportu. Uprawianie sportu uważam za coś tak normalnego jak ranne mycie zębów, więc łączenie odejścia kobiety z tym uważam za zupełnie przypadkowe. O śmierci w wierszu nic nie ma, ale to już inna historia. 

    Edytowane przez Marek.zak1

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Kymas Turan napisał:

    Jakoś gdy trzaskał te bachory nic mu nie drżało.

     

    za to tobie mózgownica drży (a właściwie trzeszczy)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, Marek.zak1 napisał:

    ------------------------

    Ten temat jest mi o tyle bliski, że sam mam troje dzieci i dużo uprawiam sportu. Uprawianie sportu uważam za coś tak normalnego jak ranne mycie zębów, więc łączenie odejścia kobiety z tym uważam za zupełnie przypadkowe. O śmierci w wierszu nic nie ma, ale to już inna historia. 

     

    Fakt, śmierć nie jest wspomniana, ale też niewykluczona. 

    Z drugiej strony perfekcja faceta może też zabić miłość.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Godzinę temu, iwonaroma napisał:

     

    Fakt, śmierć nie jest wspomniana, ale też niewykluczona. 

    Z drugiej strony perfekcja faceta może też zabić miłość.

     

    -----------------------

    Przystojny, wysportowany, niezły samochód, wiedza to nie jest nic złego, natomiast przekonanie o własnej zajebistości i patrzenie z góry na innych tę miłość rzeczywiście zniszczyć. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, Marek.zak1 napisał:

    -----------------------

    Przystojny, wysportowany, niezły samochód, wiedza to nie jest nic złego, natomiast przekonanie o własnej zajebistości i patrzenie z góry na innych tę miłość rzeczywiście zniszczyć. 

    No tak, w tym rzecz czy to jest naturalne czy napięte, żeby się wywyzszac..

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Lusia lubi zabawę w wojnęz małym Ziutkiem i Olabogązbiera kolki i żołędziekasztany zwędziła przeciwna drużynasilniejsi chłopcyz "puszczonym wąsem na przedzie"i Zośką przy bokutej jesieni astry bylinowe zakrywają dzieci po pas po szyjętylko ciche westchnienia zdradzają obecnośćno i ten szelest drobnych listkówprzytwierdzonych do wiotkich łodygposmak krwi w ustachSojer jednak ma sporo siłyLucyna nie lubi wojenzbyt często wyciera krew z płytekchowa noże w miękkim poszyciu pufy  
      • @Dag nie trzeba się tłumaczyć :))), dla mnie to też pewien rodzaj potwierdzenia prawd...i nie starzej się przedwcześnie młodość później zostaje tylko we wspomnieniach :))) bądź , błądź bo to ludzka rzecz:))) Pozdrawiam:) PS starsi wcale nie muszą być mądrzejsi, są doświadczeni życiem tylko bardziej...
      • @Jacek_K tylko myślalam o tym Jacku, nie mam prawa krytykować, podsuwać propozycji. Jestem aktywna na forum dopiero od miesiąca...to Wy tworzyliście to cudowne forum..... Czerpię z niego, co najlepsze, a te symbole, to faktycznie znak naszych czasów. Mam FB, więc jestem platformą próżności...Dziękuję za komentarz.
      • Może ja, a może i inni odpowiedzą na jakby to było, otóż tak było wcześniej, zanim Mateusz wprowadził nową nakładkę. Jak? moim skromnym zdaniem gorzej, mniej wygodnie, i wiele było niewiadomych relacji, bo nie każdemu chce się wypowiadać...łatwiej dać serducho . Ciekawiej się robi z punktu widzenia socjologicznego, dla jednych to uwstecznienie, dla innych unowocześnienie forum - takie spojrzenie na perspektywę (i historię, i studio zachowań/zachceń...) bardzo ciekawe :)) Pozdr. A propo tytułu "Naga Prawda" to taka ,że przez całe życie nie jestesmy piekni i młodzi, ten obraz się nie zestarzeje, ale namalowane osoby tak, chciałby widzieć je w starości co by powiedzieli młodzi - jakie to wstrętne? te zmarszczki , obwisła skóra... itd. :))))))
      • Jesienią, już jesienią,gdy brąz wygra z zielenią,a ciepłe noce jeszcze;na grzyby się wybiorę- te w słoikach umieszczę.Zakąska w zimową porę.Cukier i drożdże kupię,śliwki z pestek wyłupię- przepis z grunwaldzkiej bitwyzamierzam zastosować.Tu bez pomocy Litwybędzie mnie boleć głowa.Zima to będzie, zimagdy fermentację wstrzymawreszcie gotowy zacier.Urządzenia rozstawięw mojej, prywatnej chacie- i wreszcie się "zaprawię" .. . To przecież chyba znacie?!!! ... PS - wydaje mi się, że tekst ten już tutaj umieszczałem, lecz nie znalazłem go przy pomocy wyszukiwarki portalowej .. .
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności