Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Wojciech Bieluń -Targosz

poniżony starością

Rekomendowane odpowiedzi

odsuwam od dawna
trudy odzyskania istności
nie odnajduję
w tym
co niepojęte

myślałem jestem
wśród swoich
a zbudziłem się obcy

poniżony starością
podnoszę kołnierz
idę przed siebie
z ufnością
że On przemówi
zanim dotrę
do ściany

tę wiarę trzymam
na czarną godzinę
to moja ostatnia własność

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Godzinę temu, Wojciech Bieluń -Targosz napisał:

poniżony starością

Rozumiem, że PL chce oddać stan ducha. Tekst ma klimat noire, ale nie mam w sobie zgody na promowanie określenia "poniżony starością". Nie czuję tu ironii i dosłownie czytam. Uraziło to moje wartości i uczucia.

bb 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Wojciech Bieluń -Targosz napisał:

piękna starość jest tylko w filmach. Dziękuję za komentarz

Nie o piękno chodzi a szacunek dla starości w ogóle. Zastawiam; nie będę nikogo pouczać, wyrażam swoje uczucia i tyle. Przyjdzie starość, to się stanie. 

 

Edytowane przez beta_b

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykre, nie tylko w starości, jest zniedołężnienie, choroby i ból. Trzeba w każdym wieku umieć znaleźć dla siebie miejsce, a poniżać nie należy się dawać nikomu i w żadnym wieku.  

Edytowane przez Marek.zak1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam -  smutny wiersz - ale myślę że nie każda starość musi boleć...

                                                                                                                                     Pozd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Wojciech Bieluń -Targosz napisał:

odsuwam od dawna
trudy odzyskania istności
nie odnajduję
w tym
co niepojęte

myślałem jestem
wśród swoich
a zbudziłem się obcy

poniżony starością
podnoszę kołnierz
idę przed siebie
z ufnością
że On przemówi
zanim dotrę
do ściany

tę wiarę trzymam
na czarną godzinę
to moja ostatnia własność

To "poniżenie" odbieram też jako pewien "dar" - dar pokory, dzięki której zbliżając się do "czarnej godziny" schodzimy jednocześnie z wyżyn naszej dumy i jesteśmy zdolni Jemu zaufać i się powierzyć... I tak też chyba odczytuję przesłanie Twojego interesującego i poruszającego wiersza. Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...