Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Justyna Adamczewska

Ach

Rekomendowane odpowiedzi

Ach

 

Drapał się diabeł po lwiej czuprynie,

wydął policzki, jak krowie wymię.

 

Nażarł się wcześniej czarciego jadu,

wypuścił gazy ze swego zadu.

 

I mu ulżyło, to co męczyło.

 

Brzuszek miał miękki, talię panienki.

 

Spojrzał z zachwytem na gibkie ciało,

 - Ach, jakim piękny, ach , jakim wdzięczny,

no trzeba siarkę wychuchać z gęby.

 

J.A. 

Edytowane przez Justyna Adamczewska

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Marlett napisał:

    ach .. aż strach :))

    No Marlett, jak to mawiał Stanisław Jerzy Lec "Strach musi uroczy, bo strach ma wielkie oczy". Dzieki. :)) 

    Edytowane przez Justyna Adamczewska

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    12 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Ach

     

    Drapał się diabeł po lwiej czuprynie,

    wydął policzki, jak krowie wymię.

     

    Nażarł się wcześniej czarciego jadu,

    wypuścił gazy ze swego zadu.

     

    I mu ulżyło, to co męczyło.

     

    Brzuszek miał miękki, talię panienki.

     

    Spojrzał z zachwytem na gibkie ciało,

     - Ach, jakim piękny, ach , jakim wdzięczny,

    no trzeba siarkę wychuchać z gęby.

     

    J.A. 

    pięknie Justyno :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Gaźnik napisał:

    pięknie Justyno :)

    Gaźniku, to taki prześmiewczy wierszyk. Dziękuję za wpis i Twoja opinię. 

    Piękny? Ot, bajka - satyra o diable. Takim go widzi Peelka na dzień dzisiejszy - rubasznego, frywolnego, niby prostego, ale tak naprawdę to inteligentnego. Ale to tylko bajeczka - jak napisałam. :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Gaźniku, to taki prześmiewczy wierszyk. Dziękuję za wpis i Twoja opinię. 

    Piękny? Ot, bajka - satyra o diable. Takim go widzi Peelka na dzień dzisiejszy - rubasznego, frywolnego, niby prostego, ale tak naprawdę to inteligentnego. Ale to tylko bajeczka - jak napisałam. :))

    Satyra też potrafi być piękna. Masz świetny styl pisania, bardzo lubię czytać twoje wiersze :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Gaźnik napisał:

    Satyra też potrafi być piękna. Masz świetny styl pisania, bardzo lubię czytać twoje wiersze :)

    Dziękuję. Ot tak, rację masz, dziękuję. :)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 22 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

    Czarcia toaleta (poranna lub wieczorna) :)

     

    Pozdrawiam

    He, he. Aniu, nawet czart

    jest toalety wart. Dzięki za wpis i czytanie. J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Znów Mikołaj jest w kłopocie – - co dać dzieciom po nalocie?   Jak osłodzić im wybuszki kiedy w strzępach mają brzuszki?   Nie na miejscu z dżemem pączek kiedy dziecię nie ma rączek…   Niestosowne nowe butki kiedy sterczą im kikutki.   Dać czapeczkę z Myszką Miki gdy bez główek leżą smyki?   Pod choinkę nowe bombki kiedy im zdmuchnęło domki?   Frasobliwa jego mina, trzeba solidnego drina:   cóż mu da do życia kopa jak nie z dobrą Whisky ropa?   Że Mikołaj ma mózg prężny twórczą niemoc przezwyciężył:   broda kwitnie mu piosenką, że sam Pan Bóg mógłby klęknąć.   Schodzą się już gwiazdy popu, żeby jakoś pomóc chłopu   każda ust otwiera dźwierze- jednej zwrotki ciężar bierze,   potem haust solidny tlenu- - wspólnie niosą krzyż refrenu,   a na koniec najjaśniejsza, do poświęceń najzdolniejsza,   słodka niczym mandarynka, przytuliła strzęp murzynka. 
      • @Jakub Adamczyk Ciąża? Toksyczny związek? Podoba mi się ta dwuznaczność.
      • Będzie bolało   Zaczęło się od pocałunku w myślach A skończyło na kopaniu w brzuch Od środka
      • Stanął raz osioł w wąwozie, i patrzy uparcie przed siebie… Dlaczego osioł tam stoi ? Nawet sowa nie wie.   Raz kicał tamtędy zajączek: „ach przesuń swój zad panie ośle bo drogę mi w świat tarasujesz!”, a osioł nań patrzy wyniośle   i ani o cal się nie ruszy, oślimi uszami wciąż strzyże, więc musiał zawrócić zajączek i w lesie rozszarpał go wyżeł .   Znów razu pewnego jelonek biegł ślepo przez wąwóz ku wiośnie i nosem się wbił w ośli zadek: „ach rusz no swój tył durny ośle!”   Lecz osioł nie myśli się ruszyć i muchy opędza kąśliwe, więc pobiegł do lasu jelonek gdzie wziął go na muszkę myśliwy.   I innym zwierzętom zawadzał uparte jak osioł oślisko , na wszystko miał jedną odpowiedź: „ihaha …ihaha…”- to wszystko.   I czy to skwar lata czy wiosna, spod kupy śniegu albo liści „ihaha” wciąż dało się słyszeć i bez dla nikogo korzyści.   Lecz wieść się rozniosła po lesie, że osioł w wąwozie wciąż stoi i póki żywota stał będzie bo on się krytyki nie boi.   Tak długo uparciuch swym zadem w wąwozie tym przejście korkował, że aż liczne grono wyznawców oraz naśladowców wychował.   I zgodnie orzekły zwierzęta, że upór szacunku jest godny, a osioł żuł trawę jak… osioł i w lesie tym zrobił się modny.   Już w oślim odbycie widziano odpowiedź i przepis na życie i mnogie proroctwa i prawdy i wicie… no ten… rozumicie…   Wyrazy poparcia doń zewsząd płynęły a on się nie zmieniał i tłuszczem obrastał i pierdział, i był stamtąd nie do ruszenia.   Wnet zjawił się klan powołanych stać bliżej należnych im włości- - by ośli zad bydłu objaśnić trza wejść do krynicy mądrości.   Enigma oślego odbytu wymaga nie lada wysiłku, a precyzji interpretacji potrzebna obfitość posiłków.   Więc znosi już siano najlepsze lud zwierząt pokorny i cichy, i czeka aż natchnie go promień co z oślej wyłoni się kichy.   Raz niedźwiedź pijany szedł w nocy i w wąwóz się wtoczył i nagle: „a co tu się , w mordę…”- rozpoczął, ciąg dalszy wnet uwiązł mu w gardle   bo licznie zebrane zwierzęta nieomal go w strzępy rozniosły i odtąd nabożnie omija ten wąwóz i liczne w nim osły   co stoją za osłem i ryczą i patrzą uparcie przed siebie, lecz czemu tak patrzą i ryczą- - nawet sowa nie wie…
      • Co za noc! Jak serce z kryształu! Defilada krasnali raduje Śnieżkę. Sny kuli z ołowiu okryły się ciałem, i echem po kościach rozeszły.   Jak jawne są myśli zapałek, ociosane z nocy na mięso stężały. W okularach Lennona tli niedopałek, stygnie popiół po wyobraźni.        
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności