Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rafał Pigoń-Bbard

Spisek

Rekomendowane odpowiedzi

Ciemny pokój

To ciemne, bezbarwne życie,

Na które nocą nie

Spojrzy się nawet księżyc,

Ani żadna z gwiazd.

Co dopiero mówić o jakiejś kobiecie.

W istocie, była bezgwiezdna noc.

...

 

Leżał jeszcze w starym,

Wypłowiałym fraku

I w podartych trzewikach.

Siłą zamykał oczy, próbował się

Uwolnić, gwałtem zasnąć.

...

 

Bo we śnie, drogi Czytelniku,

We śnie zawsze jest inaczej.

We śnie, jak kto umie śnić,

Jest pełno gwiazd, księżyc,

Jest pełno, pełno kobiet.

Sen, świat człowieka.

A nasz bohater był rozczarowany

Światem Boga.

...

 

Bóg... nie daje mu zasnąć,

Zazdrosny.

Założył się z szatanem.

Walka o duszę.

O posłuszeństwo.

Podrzuciłem mu proszki

Na sen.

Będę Prometeuszem.

Uwolnię go od Boga

I od jego świata.

 

Leć mój drogi,

Zapomnij o Bogu.

Teraz ty, ty nim jesteś.

Stwórz sobie lepszy świat,

Napraw frak, trzewiki,

Bo rano...

...

 

A zresztą wszyscy wiecie.

 

 

Więcej moich utworów na:

https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tu miałam najtrudniej sobie wyobrazić tę wyblakłą purpurę, bo purpura albo była i wyblakła, albo z czarnego przeszła na purpurowy i pewnie to drugie, ale pozostałam w wątpliwości. Ładnie tak, kolorami, nie ma słowa, że smutno czy coś :-) 
    • Sprawiłaś mi ogromną przyjemność tym komentarzem.  Bardzo trudny, a dopiero będzie w trzecim. A ja tak mam, że z motyką na słońce, pozdrawiam :-))
    • Oj Ty niedowiarku, uśmiech bardzo potrzebny - dziękuję ;-))
    • Piękny wiersz, Czarku, ktoś jeszcze mógłby wymyślić do niego muzykę. Szczególnie 2 i 4 zwrotka dla mnie. Powtarzanie motywu góry, morza, Boga - czegoś nieosiągalnego, wszystkiego, czego PL nie ma i mieć nie może; natomiast dom - chce burzyć.  Jedyne takie malutkie coś - na tle tak niezwykłego wiersza ten Mont Everest jest nieco zbyt banalny. Tyle, że najwyższy, a i to nie jest oczywiste, zależy jak licząc. Mi od razu się pomyślało, bo pasowałoby chyba brzmieniem: Monte Cervino — nie tędy. Można i inne wymyślać, ale Góra Jeleni według wielu ma kształt idealny jak piramida.  http://www.karolnienartowicz.com/matterhorn-najpiekniejsza-gora-swiata/ - rdza na tle nieba. Pozdrawiam ;-)
    • Dziękuje duszka! :-) Bardzo trafnie nazwałaś uczucia, które kryją się za tym wierszem. Trochę się tu dzieje i każdy fragment w zasadzie ma coś do powiedzenia...     Twoja sugestia jest cenna. Przeczytałem kilkakrotnie tą strofę i pamiętając o tym co pisałaś, spróbowałem bez "doskonale" ;-) i wydaję się lepiej. Zrezygnowałem też z innego "zamiennika" na rzecz stylu w jakim jest cały fragment. Dzięki, to dla mnie ważne...     Hymm... No cóż pozostawiłbym, to najchętniej czytelnikowi, ale... - głównie chodzi o gromadzenie żalu pod postacią łez, które wynikają z bólu, i z dużą niechęcią gromadzą się w miejscu, które wydaję się znienawidzone i puste - tak jakoś to czułem, kiedy pisałem....   Wielkie dzięki za wizytę i czytanie :-) Pozdrawiam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...