Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ciche dni


Oxyvia

Rekomendowane odpowiedzi

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Deonix, jak miło Cię znów powitać pod wierszem! :)

Bardzo chętnie zaglądałabym częściej, ale mało ostatnio piszę. Niestety czas mnie goni i trudno mi złapać oddech.

Dziękuję ze silne wejście w świat wiersza.

Osobiście nienawidzę cichych dni. Uważam, że nic tak nie pustoszy osobowości.

Kłótnia jest o tyle lepsza, że przynajmniej wiadomo, o co druga osoba ma pretensje. Później na spokojnie można sobie wszystko wyjaśnić, zrozumieć się nawzajem, przeprosić, utulić... :)   A ciche dni nie dają szansy na porozumienie.

Bez tego zaimka jednak załamałby się rytm, a to wiersz regularny. Poza tym inaczej brzmi: "chciałabym ci opowiedzieć" niż tylko "chciałabym opowiedzieć".

Pewnie masz rację. Pomyślę nad tym. Przyznam, że miałam kłopot ze skleceniem tego wersu i długo się nad nim głowiłam. Jak widać, mało skutecznie.

 

Dziękuję i pozdrawiam Cię serdecznie.

Edytowane przez Oxyvia (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Oxyvio, jestem przy Twoim wierszu. Jakoś tak długo podchodziłam do niego. Ale jestem. Peelka bacznie obserwuje, wyciąga wnioski. To b. ciekawe strofy. Znajomość partnera, tzn jego psychiki - zniknęła - bije z wiersza niepewność, a przecież to bliska osoba, b. bliska. :

 

Niespokojne i krótkie mam sny  (...)

 

 głos się sztucznie odbija od ścian (...)

 

Nie wiem, czemu zamarzłeś tak bardzo

 

 

Co ważne, Peelka mówi też o swoich potrzebach, a to dobry znak, choć mówi, milczeniem. 

 

Wiersz sprzed pół roku, może już "ciche dni" minęły? Życzę tego i pokładam nadzieję, ze jest dobrze. Pozdrawiam J. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Justyno, bardzo Ci dziękuję za pochylenie się nad wierszem i za troskę o nas.

Tak, kiedyś Andrzej urządzał ustawicznie ciche dni - obrażał się nie wiadomo o co i nie odzywał po kilka dni z rzędu, a ja nie wiedziałam, dlaczego, i nie mogłam wyciągnąć od niego odpowiedzi. Ale robi to coraz rzadziej (od października chyba się nie powtórzyło). I to bardzo dobrze o nim świadczy.

Ja z kolei jestem ekstrawertyczką i to nie ja milczę o swoich potrzebach, tylko on. :))) Kiedy mnie coś zaboli czy dotknie, to natychmiast muszę to wyrazić słowami (najczęściej nerwowo; spokojnie mogę na ogół tylko pisać). :)

Ale uważam, że to lepsze od milczenia i duszenia w sobie złych uczuć, kiedy partner nie ma pojęcia, o co chodzi.

Jednak nie musisz się o nas martwić, Kochana. Dogadujemy się i zawsze w końcu tak było. Uważam, że w sumie jesteśmy naprawdę zgraną parą.

Pozdrawiam Cię serdecznie.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nim skończy się ten świat, Chciałbym zobaczyć; Jak człowiek się rodzi I jak umiera, Spojrzeć na szczęście I ze smutkiem się zmierzyć, Poznać pierwszą miłość I pożegnać ostatnią, Nauczyć się nowych rzeczy I zamienić nimi stare, Usłyszeć "na zdrowie" I zdrowie dostać, Tańczyć do muzyki, Kiedy ta przestaje grać. Chciałbym zrozumieć tą dziwność Bycia kimkolwiek na świecie, Bez potrzeby zmartwienia O to, co powiecie. Nim skończy się ten świat, Chciałbym żyć.
    • @Nefretete Dzięki za wyjaśnienia, a jednak o ile znaczenie tych słów wydaje się przekonujące, dalej nie mam zdania co do przedstawionego przykładu. Bo jeśli: z gór ład — sok jej ojcom tka - jest w miarę logiczne, to: akt mocjo jej kos — dał róg z - kompletnie tej logice zaprzecza :)   Przypomniała mi się historia pewnego konkursu, gdzie wyznaczono bardzo wysoką nagrodę za stworzenie dzieła (obrazu) o powalającym temacie. Dodatkowo nikomu nie ograniczono udziału. Mógł w nim uczestniczyć każdy, od amatora do najbardziej uznanych mistrzów. Oczywiście konkurs wygrał jeden z najsłynniejszych artystów tamtych czasów, a podczas wręczania nagrody pięknie podziękował i powiedział: Nigdy nie musiałem, dlatego nie uczestniczyłem w żadnych konkursach. Postanowiłem jednak tym razem spróbować, powodowany głównie ciekawością, jak będą się między sobą ścierać, skakać do oczu i czego też mądrego, w rezultacie tych sporów, dowiodą specjaliści krytycy i jurorzy. O wygraniu nagrody nawet nie pomyślałem. Dowiedli mianowicie tego, że pierwszą nagrodę otrzymała moja 20letnia deska, na której jak dotąd mieszałem i rozrabiałem farby.   Konkluzja zatem jest jedna - wygrało nazwisko, a nie dzieło, a mistrz po mistrzowsku postanowił sobie zakpić z krytyków i jurorów :) Dlatego zastanawiam się, czy z 'mordnilapem' nie jest przypadkiem podobnie i czy ktoś się teraz z satysfakcją nie turla skręcony ze śmiechu po podłodze. ;D

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • @MIROSŁAW C. to kwestia boskiej fizyki, nie kości
    • Przysługi oddane Długi spłacone Sprawy uporządkowane   Testament spisany Majątek rozdany Grób naszykowany   Kapłan wezwany Smutek wylany Żal niewypowiedziany   Msza odprawiana Rodzina zebrana Czarno ubrana   I tylko jedno pytanie   Czy kochającego Lecz nie kochanego Wpuszczą do królestwa niebieskiego?
    • @raf I dziś cuda się zdarzają     dumał se cieśla Józef z Powsina on z Marią niczym Święta Rodzina dotknąć mu się nie dawała będzie to już rok bez mała a jakimś cudem powiła syna  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...