Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Artbook

polecony

Rekomendowane odpowiedzi

nieporządek

stawia pytania

uporczywie dąży

do prawdy

 

w miejscu, w którym jestem

czerwone światła

zatrzymują

radykalne posunięcia

 

aby wyruszyć w dalszą podróż

muszę nakarmić marzenia

puścić wodze

otworzyć klatkę

 

jestem wolny

i zniewolony innością

trzymam w ręku

polecone listy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


12 minut temu, Artbook napisał:

nieporządek

stawia pytania

uporczywie dąży

do prawdy

 

w miejscu, w którym jestem

czerwone światła

zatrzymują

radykalne posunięcia

 

aby wyruszyć w dalszą podróż

muszę nakarmić marzenia

puścić wodze

otworzyć klatkę

 

jestem wolny

i zniewolony innością

trzymam w ręku

polecone listy

Dobry wiersz i dający usłużnej wyobraźni bardzo szerokie pole manewru.

 

,,jestem wolny

i zniewolony innością"

 

Fragment ten bardzo kojarzy mi się z postacią Brooksa Hatlena granego przez Jamesa Whitmore w filmie ,,Skazani na Shawshank" który po odbyciu kary 50 lat za kratkami nie potrafi poradzić sobie z otaczającą go rzeczywistością  pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dziękuje Bogdan :-) Tekst pozostawia swobodę interpretacji i daje możliwość zauważenia głównego tematu.

    Ciekawe skojarzenia i zarazem bolesne, biorąc pod uwagę lata za kratami...

     

    Dzięki za odwiedziny i komentarz :-) Masz zawsze bystre spostrzeżenia i interesujące odniesienia :-)

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, Artbook napisał:

    trzymam w ręku

    polecone listy

    Artbook.to listonosza znak, lecz PEEL nie. listonosz, tylko rozpoczynający n. życie. 

     

    czy listy pomogą? 

     

    Otwarto kraty,

    można wyjść, 

     wolnością się cieszyć, 

    bo już się nie jest rybą w sieci. 

     

    Pozdrawiam J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Genjusz to niezadowolenie twórcze. Mało mu tego, co już jest znane i zdobyte, więc usiłuje dotrzeć do nieznanych krajów, zapuszcza się w głębie morza i stratosfery, obserwuje ruchy gwiazd i życie mikrobów, walczy, buduje, burzy, tworzy i nigdy nie znajduje spokoju. Skąd ten niepokój, którym odznaczają się wszyscy ludzie genjalni? Kretschmer mówi, że chemizm krwi może wytwarzać takie stany pobudzenia w organizmie, jak wino, a nawet pewne toksyny. Działanie tego chemizmu może być czasem podobne do krótkich spięć, przy których iskra ducha przeskakuje nagle w dziedzinę dotychczas nieznaną i oświetla coś, co dotąd było mroczne.  Niezadowolenie twórcze jest pierwszym i najważniejszym warunkiem tych przeobrażeń świata, jakie zawdzięczamy genjuszom. Ludzie zadowoleni z siebie i ze świata nie stają się nigdy rewolucjonistami, nie próbują nic wynajdywać ani odkrywać, nie chcą niczego zmieniać. Dobrze jest tak, jak jest. Dobre samopoczucie nie sprzyja nietylko genjalnej, lecz żadnej wogóle twórczości. A więc przedewszystkiem złe samopoczucie i jego perypetje przy genjalnem usposobieniu i wielkich zdolnościach. To znaczy w przekładzie na terminologję biologiczną: zła przemiana materji, nadmiar pewnych soków, drażniących mózg i nie dających spokoju.     Ernst Kretschmer: Ludzie genjalni
      • pogodny wzrok wyciągnięta dłoń po cudze smutki   na trwogę dzwon krzyczący ciszą w porę usłyszeć   na jeden dzień siłą zatrzymać pędu maraton
      • Serdeczne dzięki Kolego :) Pozdrawiam ze środka nocy :)
      • No to odpowiadać już nie muszę, Gaźnik zrobił to za mnie doskonale. Niemniej dziękuję za wizytę i pozostawienie śladu po niej. Pozdrawiam.
      • redundancja   w bezkresnym kosmosie za morzem szerokim za górą wysoką zieloną trawę pod niebem niebieskim pokrywa szczelnie upadły biały śnieg a ja już nie trawię żadnym kwaśnym deszczem kolorowych tęcz po burzy co sztormem zimnym chłodzi wylewa się mokrą na mnie powodzią cofam się w czasie nieco do tyłu kiedy to jeszcze w niczym nie było ukrytych podtekstów pokrywających je tekstur owocowych konfitur pierzastych kogucików na pustych półkach magazynów sklepowych prosto z fabryki zupełnie w pełni nowych nawet maślanego masła zabrakło i wtedy właśnie oświeca mnie światło wracam do siebie po niedługiej w czasie przerwie i z lubością radosną zamykam się zamkiem zatrzaśnym w pancernej sterylnej konserwie wy zaś za dużo nad tym nie myślcie, tylko się weźcie zabierzcie i pleonazmy policzcie :)    
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...