Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Bogdan Brzozka

Migrena.

Rekomendowane odpowiedzi

Gdy głowę mam wypełnioną potłuczonym szkłem,
a ogrom cierpienia odbiera zmysły - 
nie próbuję wytłumaczyć gdy 
ktoś mówi - opisz ten ból - 
a ja po niedawnym 
ataku wzrok mam wciąż nieprzytomny -  
to tak,

jakbym miał przekonać 
kogoś że na czubku igły
uda się zmieścić statuę wolności - 
tak ogromny...
 

Edytowane przez Bogdan Brzozka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Muszę przyznać, że poruszenie tego tematu, to sukces sam w sobie. Ale to jak oddałeś temat w słowach naprawdę brzmi prawdziwie i poruszająco. A do tego ten wymowny przykład na końcu, który stanowi swoistą hiperbolę słowną. Bardzo ciekawe użycie tej możliwości w tym krótkim, ale jakże ważnym wierszu :-)

 

Pozdrawiam!

*Życzę wszystkim migrenikom ulgi w bólu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Artbook napisał:

    Muszę przyznać, że poruszenie tego tematu, to sukces sam w sobie. Ale to jak oddałeś temat w słowach naprawdę brzmi prawdziwie i poruszająco. A do tego ten wymowny przykład na końcu, który stanowi swoistą hiperbolę słowną. Bardzo ciekawe użycie tej możliwości w tym krótkim, ale jakże ważnym wierszu :-)

     

    Pozdrawiam!

    *Życzę wszystkim migrenikom ulgi w bólu...

    Dzięki wielkie, za komentarz, serducho i współodczuwanie - a ulga przyda się - ostatnio dziś rano - 3 godziny obłędu 

                                                                                                                                                                          pozdrawiam serdecznie. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    17 minut temu, Bogdan Brzozka napisał:

    ostatnio dziś rano - 3 godziny obłędu 

     

    Przykra sprawa. Rzeczywiście nie do zniesienia takie momenty...

    Coś mi wiadomo o intensywności bólu i w ogóle o złożoności tego tematu, ze względu na żonę, która ma migreny. Bywa, że nawet trzy dniowe. To jak ona czuje się po tych trzech dniach, to normalnie kwalifikuje się na solidny odpoczynek, a tu wiesz, rzeczywistość - praca, dom itd.

    Trzymaj się Bogdan, wszystkiego naj ;-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Artbook napisał:

     

    Przykra sprawa. Rzeczywiście nie do zniesienia takie momenty...

    Coś mi wiadomo o intensywności bólu i w ogóle o złożoności tego tematu, ze względu na żonę, która ma migreny. Bywa, że nawet trzy dniowe. To jak ona czuje się po tych trzech dniach, to normalnie kwalifikuje się na solidny odpoczynek, a tu wiesz, rzeczywistość - praca, dom itd.

    Trzymaj się Bogdan, wszystkiego naj ;-)

    Dziękuję bardzo, serdeczne pozdrowienia dla żony - trzydniówki - masakra - współczuję i zdrówka życzę. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    czyli to nie sprawa peela, tylko Twój ból. Szczerze współczuję, bo miałem okazję w zyciu trochę z tym powalczyć.

    A co do wiersza - ciekawie wyprowadzony punkt odczuwania bólu. Mocny argument i ciężar problemu.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, jan_komułzykant napisał:

    czyli to nie sprawa peela, tylko Twój ból. Szczerze współczuję, bo miałem okazję w zyciu trochę z tym powalczyć.

    A co do wiersza - ciekawie wyprowadzony punkt odczuwania bólu. Mocny argument i ciężar problemu.

    Pozdrawiam.

    Dzięki Janku że wpadłeś, oraz za serducho. Pozdrawiam serdecznie.  :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Trudno opisać ból, ale Tobie się udało;

     

    jakbym miał przekonać 
    kogoś że na czubku igły
    uda się zmieścić statuę wolności - 
    tak ogromny...

     

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Teraz, Marlett napisał:

    Trudno opisać ból, ale Tobie się udało;

     

    jakbym miał przekonać 
    kogoś że na czubku igły
    uda się zmieścić statuę wolności - 
    tak ogromny...

     

    PozdrawiaM.

    Dziękuję bardzo Marlett za odwiedziny, jesteś tu gościem mile widzianym - pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bogdan cholera. Ja rozumiem migrena, teges, ale gdzie mowy wiązanie? 

    Żart. Dobry tekst, a ból głowy pewnie nie pozwolił na połączenie wszyskiego rymem - znowu żart ;) 

    Bądź pozdrowion! 

    Edytowane przez Czarek Płatak

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, Czarek Płatak napisał:

    Bogdan cholera. Ja rozumiem migrena, teges, ale gdzie mowy wiązanie? 

    Żart. Dobry tekst, a ból głowy pewnie nie pozwolił na połączenie wszyskiego rymem - znowu żart ;) 

    Bądź pozdrowion! 

    Dzięki Czarku że wpadłeś - oraz za serducho - przy Was uczę się pomalutku, że nie zawsze i nie wszędzie musi być rym,cym,cym :D pozdrawiam Ciebie serdecznie - zdrówka życzę!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • ToBył, ON!

        Wy! αMen!

        ToBył, ON!

        ON! ΩMan! 

         

        "Man/PAN?

        TO Był,

        ON/Sam?"

        αPytają,

        αKrzyczą!

         

        "αNie!

        αGdzieTam!

        OnPoProstu,

        Man!"

         

        I αCuż?

        I αJuż!

        Czują się,

        Znów!

        ΩLżej!

         

        Ale Kto Mówił,

        To, że Nie?

        Kto, znów na Dobro,

        Dyspense Nalożył?

         

        Rasta-Man, ziooom!

        Zusa-Je? Nie PoZnasz Man?

         

        Rasta-Man:

        • " PoznaszMan!"

        • " PoznaszMan!"

        • "Man/BÓG!"

        • "Nasz Man/PAN!"

        • "JagaJo! ΩMan!"

         

        AWy?

        Biznes αMen?

        Co?

        Szo?

        Serio?

        Tylko Zusa-Kre?

        Wy, Tu poznali?

        To "Super! αMen!"

        To "Mój, αMen!"

        To "Git! αMen!"

         

        αMen!

        Wy czcić, Midasα?

        Czy, Luksusα?

        KtóryToWasz?

        TenBogatyαBóg?

         

        To GróbDlaMan!

        To αnty-Zus-Je!

        Nie widzisz?

        Jak, Ty, Man,

        Jak, ZaBezCen,

        ZαSzmal, αMen,

        Cię AKupili?

        ACo? ANie? ATak!

         

        OniSą, αMen!

        MyśleniemNaWspak,

        TymTam, αMen!

        TylkoKrzyżaBrak!

         

        Kiedy Wy o Jezusie słyszcie, αMen,

        To Jak Mao-Kto, ziewαcie!

        Jego Nauki?

        To się α-ą nie opłaca!

        Wy, ZaMao, ΩMan!

        Wy ZaMao, ABÓG!

        Znacie!

        Znacie?

        Mówisz mi αMen, o Zus-Kre!?

        OnNicWart!

        ManToWie!

         

        Α pytajcie αMen! Jezusa!

        A pytajcie, ΩMan, O BÓG!

        "MEGA" pytania MU, αZadawajcie!

         

        Ale, A o Ω!

        Pierwej, Pytajcie!

        ON Przed αMen,

        ON Po αMen,

        ON Kocha Man!

        Kocha też, AllαMen!

        Go Zna αMenAllαŚwiat!

        Znacie GO? αMen?

        Choć gram?

        A, Trochę Serca Macie?

        Czy WyWogóle, GO NieZnacie?

         

        To On! Krzyż AiΩMan!

        To ON! Przybity AiΩBÓG!

        To On!

        To Tam!

        Cierpi Nasz Pan!

         

        JakoMan?

        JakoBÓG?

        Jako ΩMan?

        Jako ABÓG?

         

        A, α, α

        A, α, α

        WyNieWierzyćMan?

        ToWy, Aby, Może?

        NieWierzyć,

        W BÓG, WySam?

         

        Wiesz? αMen,

        ON PRZEMEGA Man!

        I Kochany BÓG!

         

        Zgon Duszy αMen, Ma,

        Za αMen, On NanMarł!

        Za αMen!

        I αMen, zaMenczon, ON!

        MEGAMan\BOGAprzód!

        Żeby każdy! αMen,

        Też! Do Nieba, Mógł!

        On Kocha, WszeŻyć!

        Z-α, czy też, bez,

        Kocha Nas Do Łez!

         

        Już Nie, Na αMen!

        Już Nie, Na Śmierć!

        Raz Starczyło!

        Umarł, Za Nas Pan!

        Raz Starczyło!

        Winy PraOjców,

        Odpuszczono Nam!

         

        A Po Trzy, αMen Diem,

        Carpe ON Vita Znów!

        I Za Dni Trzy, Kochany Man!

        Wyjdzie W Pełni Zdrów!

        Zbawienia Naszego,

        Dopełni Się Plan!

         

        SpodGrobuWrót, Wy! αMen!

        Z ΩSTRACHU, αUciekniecie!

        Okiem nawet, nie łypniecie!

        Na Zbawienie LuduWszego!

        Zatarcia Win, Naszych Tam!

         

        BoPoTrzy…

        BoPoTrzech…

        Dniach,

        PoWstał,

        BOGA SynMan!

        ZMartwych,

        PoWstał!

        ΩMan i ABÓG!

        Nasz Pan!

        Nasz Man!

         

        BÓG,

        ♥em

        NasLudź!

         

        BÓG

        ♥em

        KażdyŻyć!

         

        Poprzez,

        ♥ce

        SynaSWEGO,

         

        BÓG W,

        ♥cu

        SercWszystek,

        Wszak,

        BYĆ!

         

        Bardziej,

        Ko♥cha

        Lub

        Ko♥cha

        Mniej.

         

        I Cuż?

        Ko♥cha

        I Już!

         

        Czujemy,

        Znów!

        Na ♥cu,

        Się,

        ΩLżej!

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Bardzo dobry wiersz. Jak jeszcze tworzyłem regularnie piosenki to pisałem wyłącznie pod wpływem alkoholu i marihuany. Z tym, że szybko przestało działać.  Wydaję mi się, że rozumiem te wersy. Gdy uczyłem się tworzyć na trzeźwo tak naprawdę szukałem samego siebie.   Na szczęście dla mojej wątroby pod względem twórczości wspomaganej wypaliłem się dużo wcześniej i mam nadzieję, że w 30 urodziny będę już pewny, że nigdy nie podniosę kieliszka (zresztą jakiego kieliszka? Piłem z literatki).    Wybacz osobisty stosunek do twojego wiersza, ale dziwnie mi się go czytało. Mam bardzo dużą ochotę wypić drinka dzisiaj, wręcz większą niż zwykle.  W tym roku już 3 razy wymiękłem i wiem, że przekroczyłem swój limit (pierwszy raz 25 maja - w urodziny. Tak podłych jeszcze nie przeżyłem).   Poniżej czytam.    Kilka dni temu jednemu z użytkowników tego forum napisałem, że gdybym miał studiować cokolwiek związanego z naszym językiem (który uważam za wyjątkowo piękny). To pewnie całkowicie zrezygnowałbym z pisania. W technikum miałem zawsze najwyższy wynik roczny pod względem wypożyczanych książek. Chociaż nie brałem lektur, bo wszystkie posiadałem już w domowej biblioteczce. :D A muszę się przyznać, że bardzo luźno traktowałem frekwencje i z perspektywy czasu dziwie się, że w ogóle byłem przepuszczany z roku na rok skoro z większości przedmiotów można mnie było nie klasyfikować.    Jeszcze raz przepraszam za własne wynurzenia, bo nie zamierzam nawet ukrywać, że pewnie daleko mi od pełnego zrozumienia twojego przekazu. Do ostatniej zwrotki będę musiał wrócić za kilka dni jak wyjdę z supdepresji. Na chwile obecną jestem pewny, że brakuje mi świadomości do pełnego zrozumienia utworu.   Tak czy inaczej pozdrawiam i podziwiam talent. Piszesz świetnie Panie Dawidzie. :)
      • ...a już najmądrzejsze teksty to piszą w Szczecinku. Odczep się Pan, dobrze?
      • Kim jest Twoja róża na jakiej planecie została?   ps. z tą nogą mogłoby być lepsze
      • Czterdziestoprocentowa moc   Szukam mocy w szklance życia! Kiedyś niosła czterdzieści procent,  lecz po trzydziestce to zbyt mało,  by inwencja poetycka obudziła  zmysły i uśpiła własne istnienie.   Chowałem się głęboko w myśli wschodzącej słonecznie wraz  z wypitymi procentami, tulącą się  do synaps wciąż pijanych  od wstrząsów ziemi i charakteru.   Wtedy pojąłem, że szkoła zabija  chęć czytania, ale bezdomna książka  znaleziona nocą na przystanku,   udowodniła, że litery gryzą tylko  na lekcjach, i jaki silny trwał mróz.   Znalazłem w barze pełną szklankę  mocy człeczego przeznaczenia.  Nie w strach mi ten długi czas,  a moc w końcu obudziła zmysły  i uśpiła istnienie, tworząc Noc.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności