Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Marlett

w łuku

Rekomendowane odpowiedzi

podasz rękę dopiero za wzgórzem 
łucznicy wypuścili strzały
napięcie nie ma sensu istnienia
jeśli zdołali rozwinąć swój instynkt

z rozpostartymi ramionami 
wzrokiem skupionym podążając
nie są w stanie bezczynności
umysł wystrzelił zmienił wymiar

teraz z całym wszechświatem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 9 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Świat alternatywny. 

    :) Można tak powiedzeć...

     

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, Marlett napisał:

    podasz rękę dopiero za wzgórzem 
    łucznicy wypuścili strzały
    napięcie nie ma sensu istnienia
    jeśli zdołali rozwinąć swój instynkt

    z rozpostartymi ramionami 
    wzrokiem skupionym podążając
    nie są w stanie bezczynności
    umysł wystrzelił zmienił wymiar

    teraz z całym wszechświatem

    Po czwartym przeczytaniu - dotarło - ależ ja zielony jeszcze jestem...  :0

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    11 godzin temu, Marlett napisał:

    z rozpostartymi ramionami 
    wzrokiem skupionym podążając
    nie są w stanie bezczynności
    umysł wystrzelił zmienił wymiar

    Widziałem kiedyś w witrynie kwiaciarni napis "Kwiatów nie ma, czyli brak"
     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    12 godzin temu, Marlett napisał:

    jeśli zdołali rozwinąć swój instynkt

    wydaje mi się, że swój* niepotrzebny:)

    12 godzin temu, Marlett napisał:

    wzrokiem skupionym podążając
    nie są w stanie bezczynności

    oni podążają wzrokiem, a stoją w miejscu. Jednak nie są w stanie bezczynności. Może zmienić szyk... podążając wzrokiem* 

    1 godzinę temu, Bogdan Brzozka napisał:

    Po czwartym przeczytaniu - dotarło - ależ ja zielony jeszcze jestem... 

    Ja chyba zieleńsza:)

    Pozdrawiam @Marlett, życząc miłej, słonecznej niedzieli:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, Faina napisał:

    Zmienić umysł na miarę wszechświata, też bym chciała 😉

    Fajnie, że tak to widzisz :)

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, Bogdan Brzozka napisał:

    Po czwartym przeczytaniu - dotarło - ależ ja zielony jeszcze jestem...  :0

    Widzę dojrzewanie :))

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, 8fun napisał:

    Widziałem kiedyś w witrynie kwiaciarni napis "Kwiatów nie ma, czyli brak"
     

    wzrokiem skupionym podążając
    nie są w stanie bezczynności

     

    :))

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, nawojka napisał:

    wydaje mi się, że swój* niepotrzebny:)

    oni podążają wzrokiem, a stoją w miejscu. Jednak nie są w stanie bezczynności. Może zmienić szyk... podążając wzrokiem* 

    Ja chyba zieleńsza:)

    Pozdrawiam @Marlett, życząc miłej, słonecznej niedzieli:)

    Biorę pod rozwagę :)

    Dzięki za uwagi.

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Trafiony, zatopiony :)

    Pozdrawiam :)

    Dzięki za słówko :))

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    20 minut temu, Marlett napisał:

    wzrokiem skupionym podążając
    nie są w stanie bezczynności

    Stoję, nie idę. Rzeczywista rzeczywistość ;) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witaj Marlett - lubię łucznictwo więc wiersz też polubiłem.

                                                                                                                     Spokoju ci życzę.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, 8fun napisał:

    Stoję, nie idę. Rzeczywista rzeczywistość ;) 

    .....w stanie bezczynności
    umysł wystrzelił zmienił wymiar

     

    czytaj przerzutnie :)

     

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj Marlett - lubię łucznictwo więc wiersz też polubiłem.

                                                                                                                     Spokoju ci życzę.

    Dziękuję za czytanie I komentarz.

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    powtórzę za Waldemarem, że też lubię, ale czy to jest łucznictwo? ;))

    Chyba się wstrzeliłem Marlett w Twój wiersz, a przynajmniej tak mi się wydaje.

    Nirwanę i tak osiągnie najlepszy ~~~~

    Pozdrawiam. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Z jednej strony się z Tobą zgodzę, ale z drugiej... nie chodzi o przeskakiwanie wysokiego pułapu, ale ogólnie o godne życie. Posłużę się tu obrazem przysłowiowego artysty głodującego na poddaszu. Tworzy zgodnie z własnym unikalnym natchnieniem, ale świat jego wrażliwości nie potrzebuje. Czy wobec tego ma nadal żyć we własnym świecie wyobcowany i nierozumiany (ale wierny sobie), czy dostosować się z konieczności i tworzyć to, co się "sprzeda", aby móc normalnie funkcjonować i posiadać płaszczyznę porozumienia z innymi?   Pozdrawiam   Masz rację, wiersz wcale nie jest nieśmiały... :) Może dlatego, że niektóre osoby na pozór nieśmiałe mają w sobie dużo ukrytej siły.  Czasem jest to siła niebezpieczna...
      • Wydaje mi się, że od nieśmiałości do skromności i prostoty i radości z nich wynikającej, może być bardzo blisko.., jak również odwrotnie - do niskiego poczucia wartości i kompleksów... Nieśmiałość jest jakby posrodku, bardzo świeża, żywa, wrazliwa, jak niemowlę... Obchodźmy sie z nią umiejetnie - delikatnie :)   A sam wiersz na pewno nie jest nieśmiały, bo czuje się w nim pewność i bogactwo słowa i umiejętność poetyckiego władania nim, które szczerze podziwiam. Jednak dlatego jakby troszeczkę "kłóci się" dla mnie z przesłaniem. Pozdrawiam :)
      • @WarszawiAnka Tak mi się wydaje, że wrażliwość nie jest dzisiaj w cenie, co jest bardzo smutne. Świat wymaga teraz przebojowości, jakiejś takiej hmm... nadmiernej ekstrawersji, o której już pisałem. Wrażliwość przy tym schodzi na dalszy plan albo całkowicie zanika, no bo jakoś trzeba się do tego świata przystosować.    Nie dajmy zdusić w sobie wrażliwości i bądźmy sobą, nie udając kogoś innego. Może nie przeskoczymy jakiegoś wysokiego pułapu zarobków czy innych "wartości" ale przynajmniej nie będziemy się oszukiwać. :-)
      • Dokładnie tak, dokładnie tak. :-)
      • Podpisuję się pod przekazem Twojego wiersza. Doskonale oddaje on rozdarcie pomiędzy wrażliwością a przystosowaniem do tego, co narzuca świat oraz zmaganie ze światem - i ze sobą. Czy wrażliwość jest jedynie subiektywną ułudą, strefą komfortu, a wymogi świata - rzeczywistością? A może odwrotnie: może rozpędzony świat gna na oślep miażdżąc tych, którzy nie nadążają, a osobista wrażliwość staje się ostoją normalności? Jak jest naprawdę?   Pozdrawiam
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności