Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lahaj Zawsze  mam problem, czy się powinienem zmierzyć z bełkotem kogoś, kto nie rozumie podstawowych pojęć oraz używa określeń w rodzaju " zgodny z naturą model rodziny". Mam ochotę zapytać czy istnieje jakaś wykładnia owego określenia, a jeśli, to na czym jest oparta? W naturze nie występuje nic takiego jak model rodziny. Z kolei w Polsce najczęstszy model rodziny, to rodzina patologiczna, Mówi się, że patologia dotyka 25 proc. rodzin. Inni mówią, że to jednak tylko wierzchołek góry lodowej (źródło: https://forum.muratordom.pl/showthread.php?156616-Większość-rodzin-w-Polsce-jest-patologicznych ). W Polsce też ponad 90 % rodzin to rodziny katolickie. Z tego wnioskuję, że "zgodny z naturą model rodziny" to ten patologiczny, która jednocześnie jest rodziną jak najbardziej katolicką. Psychiatrzy biją na alarm, podnad 25 polskich dzieciaków wymaga natychmiastowej interwencji psychiatrycznej. To się dzieje w kraju, gdzie księża i katecheci mają niemal nieograniczony wpływ na wychowanie uczniów. Ale okazuje się, że najbardziej obrońców moralności uwierają ludzie LGBT.  Dyskutować z nimi? Jest sens?? Pozdrawiam serdecznie LP
    • @bronmus45   Żona tego przymusowego dochowania cnoty przez męża nie doceniła                             zazdrosna o ponętną wdowę pół nocy przykre wymówki mu robiła                             ( że się do niej, tej wdowy, za bardzo uśmiechał :))) Miłego dnia :)
    • @Victoria Widzieć niestety go nie widziałem choć często działkę mą odwiedzałem. szanując wszystkie szlachetne trendy spędzam na działce noce w weekendy   i to zwierzątko płochliwe, małe głośno tupało, kiedy ja spałem otwartym oknem poleciał laczek lecz jeż przezornie skrył się za krzaczek.   pozdrawia Henryk I - dadaista ;)))  
    • @M.A.R.G.O.T   U nas w tamtym roku ktoś ukradł ostatnie gruszki z drzewa. Były duże, dojrzałe i było je widać z daleka, no i ktoś nie wytrzymał i się skusił :) Rano spojrzałam na drzewo, uśmiechnęłam się i powiedziałam - na zdrowie :) Temu nocnemu złodzieju ;)
    • @M.A.R.G.O.T Ze mną było trochę inaczej i do dzisiaj nie wiem, dlaczego. Byłem wtedy jeszcze w wieku chłopięcym. Mieszkałem z rodzicami. Z tyłu za domem mieliśmy ogródki przydomowe. Nasz płotem graniczył z ogrodem sąsiadki z parteru. Przy wspólnym płocie rosły węgierki. Takie same u nas i sąsiadki. Nigdy nie zrywałem swoich tylko jej. Dlaczego? Nie wiem. Ten sam owoc, ten sam smak a jednak?   Nie da ci ojciec, nie da i matka tego, co może dać ci sąsiadka a jeśli nie da, nie ma problemu bo po to można sięgnąć samemu.   pozdrawia Henryk I - dadaista ;)))  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności