Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Maciej Midor

Urodzony w zimie

Rekomendowane odpowiedzi

urodzony w zimie
idę po kruchym lodzie
zapatrzony w parę z mych ust
ślady po łyżwach i świeży śnieg
dekoracje ze szkieletów drzew
zimne, zimne łono
cały świat jak lodowisko
nade mną białe niebo
rozłożone jak jej nogi
wisi w białym milczeniu
w białym zachwycie
niezrodzone jeszcze
jeszcze bez potoków Słońca
w milczeniu obserwuje
lodowe kroki
urodzonego w zimie
dreszcze są muzyką 
telepiący rytm 
wirujące płatki białych okruchów
wszystko tu jest białe, mamo
nawet czerń 
wszystko tu jest białe, ojcze
nawet biel
idę niestrudzenie
kiedy Słońce decyduje
kiedy Słońce się wpierdala
na bezkresny, biały horyzont
urodzony w zimie
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk Szczerze powiedziawszy to w wielu wierszach lubię nawiązywać do fizyki kwantowej, kosmosu, neurobiologii (czasem bezpośrednio, czasem jako metafora), ponieważ uważam, że to obecnie jedna z niewielu ścieżek, by stworzyć coś zupełnie innego niż to, co było wcześniej (problem powielania tematów powtarza się tak sam jako te powielane tematy). Dzięki za odpowiedź i też pozdrawiam :)
    • @Nata_Kruk   dziękuję :)  
    • „ Iluzja ”   Los rzuca nieznajomymi przyjaciółmi pod nogi bezimiennym. Siostrzyczko, podnieś czoło i spójrz mi w oczy. Usłysz głos rozsądku. Zabij własny lęk przed nieznanym. Zaufaj głosowi rozsądku. Rozejrzyj się wokół kapitulującej iluzji. Pójdź za głosem rozsądku. Rozbij krzywe zwierciadło duszy.   Przenikam przez ściany poufnej podświadomości, Podążając za jej niebiańskim śpiewem. Uwolniłam się z korytarza cudzych wskazówek, Odzyskując swoją autentyczność. Odgrzebałam nieprzewidywalność drogi bezpowrotnej, Zbezczeszczając obraz Waszych urojeń. Oto ukłon, skierowany ku wskazującym palcami.                 Bezduszność pląsa na strugach cudzej krwi. Glorio, naucz mnie kontrolować ten stan umysłu. Posłuchaj szeptu intuicji. Nie pozbawiaj siebie żyjących marzeń. Poczuj szepczącą intuicję. Wzmocnij dystans do ośmieszającej się słabości. Uwolnij wewnętrzny szept intuicji. Trwaj w przebłysku nieskończoności.   Bodziec z zewnątrz wyrywa cię we własnoręczną ciemność. Wybacz mi, że nie potrafię przywrócić ci dobrego imienia. Przepadłaś w ironii losu…   Nie marzyłam o byciu czyimś autorytetem. Nie odbierzecie mi mojej tożsamości. Nie docenicie życia, dopóki nie zwinie flagi.   Lily Hamon
    • @Nata_Kruk dziękuję
    • @Nata_Kruk też mi atrakcja, palce lizać "poezja sama się obroni" lecz w międzyczasie skopią tyłek nie dość, że boli, nie chce goić   Rozumiem Cię Nato, nie mogę dodać "się" bo rozsypuje mi rytm, potraktuj ten fragment jak wyliczanie, wymienianie po kolei: Skopią tyłek, boli i nie chce goić Dziękuję, że byłaś, pozdrawiam serdecznie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności