Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Bogdan Brzozka

Zbrukanie.

Rekomendowane odpowiedzi

,,Jak  gospodarz troskliwy 
dbając o swoje grządki,
młode zboże wyrosłe
deszczem wiary roszący,
miłosierdzia powiewem
masz tu czynić porządki
"
czyż nie o to chodziło 
Boże mój wszechmogący?

 

Cóż.. Gospodarz szalony
żądzą wielką pijany,
młode zboże podeptał
dobro w niwecz obrócił.
Miłosierdzie zamienił
w serce jakby z kamienia,  
wiary deszcz przeistoczył
wręcz w Niagarę cierpienia.

 

Nie chcą dzisiaj posypać
głowy swojej popiołem,
w pierś uderzyć z pokorą
odpokutować winy.
Wsparcie mają od elit 
chroniących ostrokołem
zrozumienia dla draństwa 
które bliźnim czynili.

Edytowane przez Bogdan Brzozka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


No nie potrafią.

A wystarczy zastosować przelicznik Judasza, czyli jeden z dwunastu   poszedł złą drogą.

Niestety pozostałych jedenastu też się chowa głowę w piasek i boi się prawdy. Tak sam jak 2000lat temu.

Statystyczne to się zgadza , 8% księży było agentami SB.

A prawdziwej lustracji nie było.

 

Pozdrawiam

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 minut temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

    No nie potrafią.

    A wystarczy zastosować przelicznik Judasza, czyli jeden z dwunastu   poszedł złą drogą.

    Niestety pozostałych jedenastu też się chowa głowę w piasek i boi się prawdy. Tak sam jak 2000lat temu.

    Statystyczne to się zgadza , 8% księży było agentami SB.

    A prawdziwej lustracji nie było.

     

    Pozdrawiam

     

     

    Franciszek próbuje ruszyć z posad bryłę... podejrzenie mam, graniczące z pewnością, że coś/ktoś mu przeszkodzi - obym błądził.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    20 godzin temu, Bogdan Brzozka napisał:

    Jak troskliwy gospodarz dbający o grządki
    podlewający deszczem wiary młode zboże.
    miłosierdzia powiewem czyniący porządki
    czyż nie o to chodziło Tobie, dobry Boże?

    trzy ący*:) 

    Stosujesz duże litery tylko na początku pierwszych wersów każdej strofy? Taki Twój styl?

    20 godzin temu, Bogdan Brzozka napisał:

    wsparcie mając od elit które ostrokołem
    aprobaty odgradzając - stoją za nimi. 

    odgradzając* ale co? 

    Przekaz zrozumiały. Niestety rytmika kuleje:) No i rymy... 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, nawojka napisał:

    trzy ący*:) 

    Stosujesz duże litery tylko na początku pierwszych wersów każdej strofy? Taki Twój styl?

    odgradzając* ale co? 

    Przekaz zrozumiały. Niestety rytmika kuleje:) No i rymy... 

    Pozmieniałem trochę - dzięki.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Witaj Tomy Angelo!   Muszę stwierdzić, że chyba nie widziałem Twojej twórczości wcześniej, nad czym ubolewam,  gdyż sądząc po tym wierszu, to zapowiada się ciekawie. Tu widzę obrazy niemal jak z Katynia lub Jedwabnem, choć było tych zwierzęcych aktów znacznie więcej, to te jakoś szczególnie zapadły mi w pamięć. Podoba mi się twój sposób obrazowania, bo rzuca na głęboką wodę obrazów, w której refleksy zamierzchłych, niemożliwych do zapomnienia aktów, krzyczą z krwią w ustach, nie dając zasnąć, utrudniając zamknięcie oczu. Nie wiem, ale wyczuwam jakąś magię w tekście, jakby budziła uśpioną jeszcze porankiem wyobraźnię,  wręcz na zawołanie. Czy to chwilowa iluzja, czy może jakiś dar, to się okaże po pewnym czasie, gdy mgła wojny  opadnie, heh :). Jedyne co bym zmienił, to w czwartym wersie kolejność dwóch słów końcowych, mam wrażenie, że wtedy lepiej brzmi, ale zrobisz, co uważasz :) Na tym zakończę.   Pozdrawiam!   Dawid vel Marionel Moriel  
      • Koszenie czasu   Kosa za wskazówką dąży I tnie zegara jasne perły  Z pcheł godzin w minuty  W pcheł sekundy z minut    Prosisz o modły bezczas?   O żywot witraża w nowiu? Budującego atomy snów I ów ścieżki do "tego" chrztu    Wiedź w te cząstki dni   Spływające wnet z kosy Rdzawymi znakami siły Znaczące ostatnią stację   Ten księżyc zła Nemezis   Zerknął w dziuplę tą Kukułek... W srebrzyste dziś stajnie Na żywe ody do gwiazdek   Wybrał odę najsilniejszą  "Karmazynowy Dreszcz" Wśród piorunów ślepych  Frunący na czarny ów stos   Kosa otępaiała - czas stoi  Perły rosną w tygodnie W miesiące rosną perły  Każda jak duch jest,...    -Ten nieumarły.
      • Jak owce prowadzone na rzeź. Rozkopane doły wokół.  Wilki wpatrujące się w błagający wzrok niewinnych. Dwudziestu i więcej okupantów, poległych tylekroć więcej.      Odór panujący zgarnie wszystek światła.  Być pochowanym za winy niegodnych.  Czara przelana. Ujmujący  czystek skowyt. Krzyk! Jak owce prowadzone na rzeź, w kamaszach. Na manowce przybyli, smutek wybielił ich ciała. Zgodni, wrak. Niegodni, współczucia nie mieli. Oddając życia za twór szlochających wad.  Pytanie, brodząc w dołach śmierci. Na pohybel potwór skazał. Największą wartość kładąc na szali. Wiedzieli? Oddając żywoty za twór,  w kamasze patrioty przyodziany. W koronach, w gałęziach skrycie wisieli, zmienili bieg historii. Prawda to Eden od wieków zapomniany. Jak owce prowadzone na rzeź, rozkopane doły wokół.  Ukazują na naszych nosach okulary. Przyodziani w odzienie wolności. Hufce iluzji jeno sadzy.  Niby ubrani w szaty, a stojący na ulicach nadzy.
      • Bardzo ładnie,  tak subtelnie 😊
      • Z cyklu "Maryśkowe wierszyki"     Krówka Mućka dnia pewnego powiedziała- dość już tego! Nie chcę dawać więcej mleka, Chcę się bawić w dyskotekach!   Jak orzekła, tak zrobiła, do ucieczki się rzuciła, gdy ją doić chciał właściciel  ona hyc! Zniknęła w życie!    Zatrzymała się w hotelu,  podrzemała na fotelu, wpół do czwartej obiad zjadła i u kosmetyczki siadła.   Manikiury i masaże, wizażystka, makijaże, potem fryzjer i stylistka.. Oto Mućka jak artystka!   Jeszcze suknia czarna mała, od brokatu lśniąca cała, można iść na disko śmiało i potańczyc jak się chciało.    Całą noc tańczyła krowa,  aż ją rozbolała głowa,  wody z sokiem się napiła i w obórce się zbudziła.    -To był sen- westchnęła z żalem- -czyli nie tańczyłam wcale.   Trudno,  za to dziś na łące powygrzewam się pod słońcem.       
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności