Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


nawojka

obnażonego przez cierpienie ubiorę w miłość

Rekomendowane odpowiedzi


zapadasz się w sobie po koniuszki
przedwcześnie posiwiałych włosów
podtrzymuję cię aż do bólu barków
pamiętam radość jaką czułem
kiedy nosiłeś mnie na swoich

 

stoisz z pochyloną głową wstrząsany szlochem
z nosa zwisają smarki podaję chusteczkę 
którą upuszczasz ścieli się na ziemi 
jakby czekając na twoje kolana
drugą nieporadnie bierzesz w załamane dłonie

 

nie wszyscy którzy przyszli patrzą na nas
nie wszyscy odwracają wzrok
kiedy pozwalam ci upaść
 

Edytowane przez nawojka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


nawojka, niesamowity przekaz, najbardziej przemawia do mnie puenta, która zaprzecza tytułowi - ubieranie w miłość i brak pomocnej dłoni przy upadku.

 

Wiersz nietuzinkowy 👍🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oddajesz wszystko, co mogło wydarzyć się np. na pogrzebie bliskiej im osoby.

Znowu świetny tekst :)

witaj.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Faina dziękuję♥️

    Tak. Czasem trzeba pozwolić komuś upaść z rozpaczy na kolana, a później takiego obnażonego przed tłumem ludzi, podnieść i znów otoczyć ramieniem, chociaż samemu chce się wyć z bólu. 

     

    Janie, tak właśnie to ta chwila. 

    Dziękuję. 

    Bardzo Wam obojgu. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Wątpicielu, dziękuję za wizytę:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo dobry tekst, pełen emocji.

    Oby cierpienie udało się zrównoważyć miłością :)

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 14.05.2019 o 20:48, nawojka napisał:

    kiedy pozwalam ci upaść

    Ciekawe zakończenie.

    Wyrażasz zgodę na jego cierpienie, na przeżycie żalu, bólu, tak rozumiem.

    Nie sposób się podnieść, jeśli się najpierw nie upadnie. Różnie z tym jest tak naprawdę, zależy o jakie upadki jednak chodzi.

     

    Niektórzy na pogrzebach rozmawiają o pogodzie, obiedzie, czy było ładnie na ceremonii - kwiaty, organista, takie tam. Emocje jednak są krępujące:

    W dniu 14.05.2019 o 20:48, nawojka napisał:

    z nosa zwisają smarki

    Pozdrawiam.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Tak. To prawda, że emocje są krępujące, ale czasem człowiek nie potrafi się powstrzymać i jest mu wszystko jedno, co ludzie powiedzą, a nawet wcale o tym nie myśli, tylko cierpi, szlocha, płacze, mdleje... Tu syn podtrzymuje ojca, podaje chusteczki, uspokaja, prosi, żeby był silny, sam słabnie pod jego ciężarem i w końcu pozwala mu upaść - wyrazić rozpacz tak, jak on w tej chwili właśnie potrzebuje.

    Jasne @Pi_że każdy upada inaczej.

     

    Bardzo dziękuję za chwilę z moim wierszem, za refleksje.

    Pozdrawiam:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...