Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


tetu

tłumaczę tylko wtedy gdy zachodzi konieczność

Rekomendowane odpowiedzi



Tetu,

stajesz się jedną z moich ulubionych tu autorek. Tekst jasny: nie polemizuję, nie poprawiam. Mam jak w tytule. Pozdrawiam, bb

Edytowane przez beta_b

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, beta_b napisał:

stajesz się jedną z moich ulubionych tu autorek

moją też i mówię to z uśmiechniętą miną :)

Świetny wiersz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy wiersz - krótki i treściwy.

Zazdroszczę rozbrajania min - ze mną jest odwrotnie.

 

Zainspirowałaś mnie - i natychmiast napisałam własny wiersz.

Wkleję za jakiś czas. :)

 

Pozdrawiam

 

P.S. Jednak pozbyłabym się tej suki. Lizanie ran jest wystarczająco wymowne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieje się, tak lubię. Może  można zmienić układ wersów w samym zakończeniu tekstu by optycznie wyrównać obrazek. Może można przez to pozwolić na większą "czytelność".

Jeden z lepszych tekstów na orgu od dłuższego czasu.

                   Pozdrawiam  kkk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podpisuję się pod wypowiedziami wcześniej komentujących (w sumie nie miałem innej możliwości ;)). No i dodam, że miło czytać wiersz z dobrymi przerzutniami - albo tak dużo tekstów mi umyka, albo gatunek jest na wymarciu. A może poezja po prostu lubi od czasu do czasu hibernować ;)

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 14.05.2019 o 19:24, beta_b napisał:

    Tetu,

    stajesz się jedną z moich ulubionych tu autorek. Tekst jasny: nie polemizuję, nie poprawiam. Mam jak w tytule. Pozdrawiam, bb

    Beato, taki komentarz to miód na moje serducho. Pięknie Ci dziękuję. 

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 14.05.2019 o 19:35, jan_komułzykant napisał:

    moją też i mówię to z uśmiechniętą miną :)

    Świetny wiersz.

    Janko, czyli się naigrywasz? :P 

    A tak poważnie bardzo pięknie Ci dziękuję.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 14.05.2019 o 21:12, WarszawiAnka napisał:

    Ciekawy wiersz - krótki i treściwy.

    Zazdroszczę rozbrajania min - ze mną jest odwrotnie.

     

    Zainspirowałaś mnie - i natychmiast napisałam własny wiersz.

    Wkleję za jakiś czas. :)

     

    Pozdrawiam

     

    P.S. Jednak pozbyłabym się tej suki. Lizanie ran jest wystarczająco wymowne

    Warszawianko, fajnie że zajrzałaś zwłaszcza że to Twój pierwszy komentarz u mnie. 
    Bardzo się raduję że Cię natchnęłam, bo zostać czyjąś inspiracją to bardzo, bardzo miłe.
    Tym bardziej nie mogę doczekać się Twojego tekstu, ale nie spiesz się, co nagle to po diable:)
    Co do puenty, sądzisz że przedobrzyłam? To już prawie dwuletni wiersz, więc może faktycznie warto spojrzeć na chłodno. Przyjrzę się, dzięki. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 15.05.2019 o 10:19, Krzysztof_Kurc napisał:

    Dzieje się, tak lubię. Może  można zmienić układ wersów w samym zakończeniu tekstu by optycznie wyrównać obrazek. Może można przez to pozwolić na większą "czytelność".

    Jeden z lepszych tekstów na orgu od dłuższego czasu.

    Krzysztofie, dziękuję za tak przychylny komentarz, to dla mnie zaszczyt, przemyślę sugestię, pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 15.05.2019 o 10:25, Faina napisał:

    Bardzo dobry wiersz 👍🙂

    Faina, dzięki że zajrzałaś i cieszy mnie że się podoba.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 15.05.2019 o 12:42, Don_Kebabbo napisał:

    Podpisuję się pod wypowiedziami wcześniej komentujących (w sumie nie miałem innej możliwości ;)). No i dodam, że miło czytać wiersz z dobrymi przerzutniami - albo tak dużo tekstów mi umyka, albo gatunek jest na wymarciu. A może poezja po prostu lubi od czasu do czasu hibernować ;)

     

    Pozdrawiam.

    Don, ano nie miałeś;)
    Tobie także dziękuję za podobanie i chwilę z wierszydłem. Cieszę się, że mogłam Cię gościć.
    A props poezji ja tam wolę myśleć, że jednak hibernuje niż wymiera, bo zawsze jest nadzieja, że z wiosną coś odmarznie;) 
    Dzięki za wizytę. Pozdrawiam serdecznie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 19 minut temu, Marcin Krzysica napisał:

    Wymiatasz dziewczyno

    No wymiatam:) Całe życie sprzątam i ani przede mną, ani za mną;) 

    Dzięki Marcin, pozdrawiam. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Teraz, tetu napisał:

    No wymiatam:) Całe życie sprzątam i ani przede mną, ani za mną;) 

    Dzięki Marcin, pozdrawiam. 

    I oprócz sprzątania jeszcze droczyć umiesz

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Marcin Krzysica napisał:

    I oprócz sprzątania jeszcze droczyć umiesz

    Oj to potrafię najlepiej:) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, tetu napisał:

    Warszawianko, fajnie że zajrzałaś zwłaszcza że to Twój pierwszy komentarz u mnie. 
    Bardzo się raduję że Cię natchnęłam, bo zostać czyjąś inspiracją to bardzo, bardzo miłe.
    Tym bardziej nie mogę doczekać się Twojego tekstu, ale nie spiesz się, co nagle to po diable:)
    Co do puenty, sądzisz że przedobrzyłam? To już prawie dwuletni wiersz, więc może faktycznie warto spojrzeć na chłodno. Przyjrzę się, dzięki. 

     

    Coś mi się wydaje, że już u Ciebie komentowałam... A nawet jeśli nie - to niejeden Twój wiersz przeczytałam. :)

    Natchnęłaś mnie tym tekstem, bo poruszył bardzo czułe struny... A swój wkleję w poniedziałek. :)

    Co do puenty - myślę, że ta "suka" jest zbędna.

     

    Pozdrawiam :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Tu miałam najtrudniej sobie wyobrazić tę wyblakłą purpurę, bo purpura albo była i wyblakła, albo z czarnego przeszła na purpurowy i pewnie to drugie, ale pozostałam w wątpliwości. Ładnie tak, kolorami, nie ma słowa, że smutno czy coś :-) 
      • Sprawiłaś mi ogromną przyjemność tym komentarzem.  Bardzo trudny, a dopiero będzie w trzecim. A ja tak mam, że z motyką na słońce, pozdrawiam :-))
      • Oj Ty niedowiarku, uśmiech bardzo potrzebny - dziękuję ;-))
      • Piękny wiersz, Czarku, ktoś jeszcze mógłby wymyślić do niego muzykę. Szczególnie 2 i 4 zwrotka dla mnie. Powtarzanie motywu góry, morza, Boga - czegoś nieosiągalnego, wszystkiego, czego PL nie ma i mieć nie może; natomiast dom - chce burzyć.  Jedyne takie malutkie coś - na tle tak niezwykłego wiersza ten Mont Everest jest nieco zbyt banalny. Tyle, że najwyższy, a i to nie jest oczywiste, zależy jak licząc. Mi od razu się pomyślało, bo pasowałoby chyba brzmieniem: Monte Cervino — nie tędy. Można i inne wymyślać, ale Góra Jeleni według wielu ma kształt idealny jak piramida.  http://www.karolnienartowicz.com/matterhorn-najpiekniejsza-gora-swiata/ - rdza na tle nieba. Pozdrawiam ;-)
      • Dziękuje duszka! :-) Bardzo trafnie nazwałaś uczucia, które kryją się za tym wierszem. Trochę się tu dzieje i każdy fragment w zasadzie ma coś do powiedzenia...     Twoja sugestia jest cenna. Przeczytałem kilkakrotnie tą strofę i pamiętając o tym co pisałaś, spróbowałem bez "doskonale" ;-) i wydaję się lepiej. Zrezygnowałem też z innego "zamiennika" na rzecz stylu w jakim jest cały fragment. Dzięki, to dla mnie ważne...     Hymm... No cóż pozostawiłbym, to najchętniej czytelnikowi, ale... - głównie chodzi o gromadzenie żalu pod postacią łez, które wynikają z bólu, i z dużą niechęcią gromadzą się w miejscu, które wydaję się znienawidzone i puste - tak jakoś to czułem, kiedy pisałem....   Wielkie dzięki za wizytę i czytanie :-) Pozdrawiam!
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...