Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Andrzej_Wojnowski

wolno widzieć czy nie wolno?

Rekomendowane odpowiedzi

wolno widzieć czy nie wolno

kiedy cierpią małe dzieci

ufne starszym i radosne

takie same w całym świecie

 

gdy im krzywdę robią ludzie

siedzący w konfesjonale

nie widzimy Bóg ich skarze

i już jest pozamiatane

 

przecież od dwudziestu wieków

taki przekaz wciąż skuteczny

uwalniają nas od grzechów

bądź pokorny będziesz wieczny

 

Cieśla co miłości uczył

nie powiedział nam jednego

 kto jest gorszy ten co grzeszy

czy ten co nie widzi tego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Witam -  trudny temat ale jakże prawdziwy i smutny zarazem.

Kler sam jest temu winien - wiedzieli a zamiatali pod dywan.

Aż strach pomyśleć co by było  dalej gdyby nie ci którzy mieli 

odwagę o tym mówić pisać kręcić filmy,.

Mam nadzieje że kościół podejdzie do tego poważnie.

Czerwoną kartkę już ujrzał.

                                                                                                                Pozd.                                                                                               

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie zbyt nachalny przekaz, kawa na ławę. No i rymy gramatyczne, oprócz jednego:)

napisałabym skaże, choć wiem, że forma skarze jest poprawna, ale mnie kole w oczy:)

Nikt nam nie musi mówić, wystarczy, że mamy sumienie.

Jeśli uczył miłości do bliźniego, to powiedział wszystko:)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

    O, jesteś po lekturze filmu,

     

    Nie jestem i chyba nie będę.

    "Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli".

    Temat jest mi znany od lat osiemdziesiątych.

    Duszpasterstwo akademickie we Wrzeszczu, "ksiądz" Cybula , Prałat Henryk  - to było widać ale cóż … .

    Zawsze padało jedno wytłumaczenie  - esbecka prowokacja.

     

    Dziękuję za serdeczną reakcję

     

    "Niech Pan będzie z Tobą

    i służy pomocą"

     

    Pozdrawiam

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, nawojka napisał:

    Dla mnie zbyt nachalny przekaz, kawa na ławę

     

    Nachalne czasy, nachalny przekaz.

    Fakt, mogłem się lepiej postarać, ale to było tak rzucone z rękawa.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 19 minut temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Kler sam jest temu winien - wiedzieli a zamiatali pod dywan.

     

    Czy tylko kler. Wydaje mi się że bez społecznego przyzwolenia tak by nie było.

    Brak reakcji jest też reakcją.

     

    Dziękuje i pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

     

    Czy tylko kler. Wydaje mi się że bez społecznego przyzwolenia tak by nie było.

    Brak reakcji jest też reakcją.

     

    Dziękuje i pozdrawiam

    Witam ponownie - Andrzeju przyzwolenia społecznego nie było

    a kler wiedząc milczał i to jest chore.

    A przecież mógł zareagować godniej.

    Zresztą co tu dużo mówić - większość biskupów 

    udaje że problemu nie ma....że Bóg im wybaczy

    ale co z tego nam tu obecnym a zwłaszcza ofiarą.

    Trzeba łeb sprawie urwać i  to teraz  nie czekając

    na kościelne wymówki.

                                                                                                                   Pozd.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Andrzeju przyzwolenia społecznego nie było

    a kler wiedząc milczał i to jest chore.

     

    A ja twierdzę że było.

    Jeżeli moje dziecko miało by takie problemy uwierz nie pozostałbym bierny.

    A jeżeli prawo by nie zadziałało sam wymierzyłbym sprawiedliwość ( jak? - nie pytaj?) mimo że uważam się za katola .

     

    Dziwny czas - nie ma winnych są tylko zadziwieni

     

     

    Pozdrawiam

     

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    To nie jest tak, że to jest wszystko jedno, kto grzech uczynił. Upośledzony gwałciciel a gwałcąca osoba duchowna to ogromna różnica w ciężkości grzechu. To samo tyczy się tych, który "tylko" obserwują, przyzwalają. Milczące inne przestraszone dzieci a biskupi biorący wody w usta to też przeogromna skala zaniedbania. Cenię osoby duchowne, jako prowadzących, ale tych jest naprawdę garstka. Reszta w ogóle się do tego nie nadaje, są słabi, pełni pazerności, egoizmu a zdarzają się też wśród nich zwykle świnie. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 14.05.2019 o 15:13, Andrzej_Wojnowski napisał:

    Nie jestem i chyba nie będę

    Też myślałam, że mnie już nic nie zaskoczy, ale zaskoczyło.

    Np. piękne, poetyckie wręcz wyznanie księdza, o tym jak to "myśmy się darzyli miłością..." .

    Co do prostoty przekazu, właśnie w filmie umiejętnie według mnie zestawiono te dwa języki - "dyplomatyczny" - duchownych oraz wręcz rzeźnicki, aż do wstrętu dosadny - ofiar. W tym wypadku byłabym więc za prostotą.

     

    Pozdrawiam.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Pi_ napisał:

    Też myślałam, że mnie już nic nie zaskoczy, ale zaskoczyło.

    Np. piękne, poetyckie wręcz wyznanie księdza, o tym jak to "myśmy się darzyli miłością..." .

    Co do prostoty przekazu, właśnie w filmie umiejętnie według mnie zestawiono te dwa języki - "dyplomatyczny" - duchownych oraz wręcz rzeźnicki, aż do wstrętu dosadny - ofiar. W tym wypadku byłabym więc za prostotą.

     

    Pozdrawiam.

     

     

     

    Nie będę tego filmu oglądał z tej samej przyczyny z której nigdy nie będę zwiedzał obozów koncentracyjnych.

    Po prostu nie jestem w stanie zrozumieć  okrucieństwa.

    Dodatkowo stawiam znak równości między katami a osobami które udawały że nie widzą.

    Taki prosty model jestem.

    Jest zbrodnia - musi być kara.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu ‎14‎.‎05‎.‎2019 o 16:33, iwonaroma napisał:

    Upośledzony gwałciciel a gwałcąca osoba duchowna to ogromna różnica w ciężkości grzechu. To samo tyczy się tych, który "tylko" obserwują, przyzwalają. Milczące inne przestraszone dzieci a biskupi biorący wody w usta to też przeogromna skala zaniedbania

    Masz rację. Dla mnie mniejszym zbrodniarzem był Raskolnikow niż ksiądz Cybula ( jeżeli w ogóle można to porównywać)

    O tym pierwszy to przynajmniej książki piszą i śpiewają, o tym drugim to tylko horror można nakręcić.

    Statystycznie najwięcej pedofili jest wśród murarzy.

    Ale to kolejna manipulacja.  Murarzy w tym kraju jest pewnie 1 milion, a księży 28 tysięcy czyli procentowo w której grupie jest więcej zbrodniarzy.

    Dziękuję i pozdrawiam

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 14.05.2019 o 13:44, Andrzej_Wojnowski napisał:

    wolno widzieć czy nie wolno

    kiedy cierpią małe dzieci

    ufne starszym i radosne

    takie same w całym świecie

     

    gdy im krzywdę robią ludzie

    siedzący w konfesjonale

    nie widzimy Bóg ich skarze

    i już jest pozamiatane

     

    przecież od dwudziestu wieków

    taki przekaz wciąż skuteczny

    uwalniają nas od grzechów

    bądź pokorny będziesz wieczny

     

    Cieśla co miłości uczył

    nie powiedział nam jednego

     kto jest gorszy ten co grzeszy

    czy ten co nie widzi tego

    Andrzeju, ostatnią zwrotką ,,pozamiatałeś" - tyle w temacie - pozdrawiam serdecznie - filmu nie zamierzam obejrzeć - nie wiem kiedy i czy bym się pozbierał - to co wiem - wystarczy...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 minut temu, Bogdan Brzozka napisał:

    nie wiem kiedy i czy bym się pozbierał - to co wiem - wystarczy...

     

    Z podobnych powodów też nie obejrzę.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

     

    Z podobnych powodów też nie obejrzę.

     

    Pozdrawiam

    Witam w klubie, wrażliwcu. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

    Masz rację. Dla mnie mniejszym zbrodniarzem był Raskolnikow niż ksiądz Cybula ( jeżeli w ogóle można to porównywać)

    O tym pierwszy to przynajmniej książki piszą i śpiewają, o tym drugim to tylko horror można nakręcić.

    Statystycznie najwięcej pedofili jest wśród murarzy.

    Ale to kolejna manipulacja.  Murarzy w tym kraju jest pewnie 1 milion, a księży 28 tysięcy czyli procentowo w której grupie jest więcej zbrodniarzy.

    Dziękuję i pozdrawiam

     

     

    Fakt.

    Ale to mnie śmieszy, jak oni zbadali, że najwięcej pedofili jest wśród murarzy. Nie wierzę w to. Murarz często ma kobietę w przeciwieństwie do księdza (choć bywają wyjątki z obu stron ;)) , ciężko też fizycznie pracuje ( tutaj zdecydowanie w przeciwieństwie do księdza :)) - więc swoje energie - fizyczne w tym seksualne może rozładowywać w konstruktywny sposób. Zbuduje dom, spłodzi dzieci, zaspokoi swoją kobietę. A ksiądz - ten - który wcale nie jest duszpasterzem i nie przekroczył, nie przeobraził energii fizycznych w duchowe - będzie się "toczył" a wielu się stoczy.

    Również pozdrowienia.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Kołysz maku główki wietrze  Przełknij aromaty inspiracji  Nikt prócz ciebie polny łotrze  Z poezją nie zaznał kolacji!    Świecą się w wierszach świetliki  Niosące reflektor lepszej prawdy  Wy wyrzucacie je w śmietniki  Z sensem wszak żenicie wady    Kołysz makiem poetów głowy   Strażniku źródła gwiazd cienia Niech im księżyca kolor płowy Wskaże zmroku nagie spojrzenia    Bo noc czarcim okiem patrzy  i dzieło ręką płomieni wskazuje  A w gardle zazdrość się piętrzy  Gdy cudzą wartość prezentuje!
      • Kwaśna ale... niedojrzała jest kwaśna i gorzka, a dojrzała jest kwaśna i słodka :)   Dzięki :) Pozdrawiam
      • Obiecałem, że dodam coś na temat formy, chociaż właściwie może raczej stylu, więc powracam jeszcze raz.   zakryłem ci twarz modlitwą => trochę nie rozumiem, szczególnie w kontekście wyjaśnienia inspiracji, ale ok, załóżmy, ze tak ma być. która wiem że => tutaj coś mi już nie gra, myślę, że powinno być o której wiem że albo chociaż wiem że. nie dojdzie nigdy => mówiąc szczerze, to wierzę, że każda modlitwa gdzieś trafia, do Dobrego albo Złego, ale zawsze gdzieś (tak, jestem wierzący :)), ale to już takie moje tam i nie będę się czepiał. pamietaj o bólu => tutaj pryszcz, ę zgubiło ogonek :) jak o mnie     => ok... ja => to ja pojawia się trochę blisko mnie, co może nieco razić, myślę, że lepiej by było chociaż (nawet chociaż ja byłoby nieco lepsze, bo odsuwa trochę ja od mnie), w zależności jakiego słowa użyłbyś powyżej, lub nawet co. już zapomniałem => no cóż, niektórych rzeczy zapomnieć się niestety nie da, moim zdaniem. może je zetrzeć jedynie lekarka, która ostatecznie odsuwa od nas wszystkie choroby i bóle, stąd się wzięła moja interpretacja o śmierci i zapomnieniu krzywd przez ofiarę.   To tyle mojego marudzenia, więcej uwag nie mam :) Muszę przyznać, że masz dosyć ciekawy styl, tylko trochę szlifu Ci trzeba.
      • Zaczęło się od wojny. Chcieliśmy żyć inaczej.  Dzielić się sprawiedliwie owocami, których brakuje dla wychowanych przez miasto. Uciekaliśmy  w czerwień, ciemność przed odpowiedzialnością. Wówczas cienie były krótsze, krew bardziej burzliwa.   Rozpoznaliśmy się zimą w przemarzniętym tłumie.  Nie pomyślałbym wtedy, że to będzie takie straszne,  że każdej nocy chłód będzie narastał  i wszystkie wiersze do ciebie przepadną.   Nikomu się to nie śniło a jednak czuliśmy co znaczy  głód, jak przenika kości, wyziębia szum drzew,  rozpościera szron w koronach  i paraliżuje przeczuciem, że trzeba było posadzić to, co wpadło w ręce,  by wrastało w ziemię i mogło się jej trzymać na wieki, rodzić plony, karmić przyczółek pełen lodu,  miejsce kultu śmierci   [(stamtąd wychodzą dzieci  przewrotnego ducha i mają w środku choroby  niesione przez antykulturę, za późno wykryte,  nieleczone (nie potrafię zrozumieć dlaczego nie śpią)].   Nie wiedziałem, że tego zimna nie da się wyzbyć, że obudzi potwora, który ucieknie w miasto,  znajdzie dworzec główny, aby zacząć życie w pociągu,  niewłaściwym zresztą, że będzie pochłaniać strukturę, badać ją od podstaw, szukać w księgach nadziei,  że przejdzie na drugą stronę, skąd będę mógł leczyć  jemu podobnych.   Szukałem potem starego domu. Znalazłem pusty gmach, puste łóżko gdzie powinna nastąpić rehabilitacja.  Tam zastygłem, skruszałem, nawet na dźwięk kroków  nie wychodziłem naprzeciw. To właśnie samotność, odgłos wystrzału wypełniający dom, szum komputera (od kilkunastu lat ten sam). Miasta wciąż są czerwone jakby dopiero przed chwilą krew wylała na ulice.   Żyję  ale to okres śmierci, której widmo krąży po Europie. Czas tu nie płynie, sączy się tylko przez szczeliny w oknach. Za dużo się stało. Powietrze zgęstniało tak,  że można je kroić nożem, ludzie czekają na rewolucję jak na odwagę, żeby dotknąć i dostać: seks, smak ziemi,  czegoś ciepłego. Jak się bronić przed końcem?   Nasłuchuję zwinięty pod bezpieczną pierzyną.  W internecie mówią, że trwają wojny i giną cywile.  Odwilż nie nadejdzie, wszystkie fronty są skute lodem. Rzeki nie płyną, ptaki są uwięzione w zmarzlinie.
      • @They never reach me   trupie kwiaty - jeszcze nie słyszałam takiego powiedzenia.  Wiersz jest niesamowity - jest, jak testament, ale dla spadkobiercy dość zaskakujący.    Wiesz, że dobrze piszesz? Zaskakujesz. J. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności