Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Artbook

Zegar zabija (tym)czasem

Rekomendowane odpowiedzi

pewnego dnia radość ustąpiła

wieczna beztroska

zabawy czas

zbliżała się godzina

 

na zegarze jesienne chwile

wybiły łzami pokryte serce

zrozumiały w kalendarzu

daty niegdyś bez znaczenia

 

trzymając w ręku pozostałości

tęskniąc za kolorowym światem

bez wad

zastygłem w przeszłości

 

ostrożnie zerkam do wspomnień

jak przez dziurkę od klucza

widuję uśmiechu krąg

bujając w obłokach

Edytowane przez Artbook™✍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • Dziękuje Nieznajomy Niewidzialny :-)

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 godzin temu, Artbook™✍ napisał:

    na zegarze jesienne chwile

    wybiły łzami pokryte serce

    zrozumiały w kalendarzu

    daty niegdyś bez znaczenia

    To chwyta za serce @Artbook™✍

     

    ładny, nostalgiczny wiersz. Lubię taka poezję. Masz jej wiele na koncie.Pozdrawiam J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, Artbook™✍ napisał:

    pewnego dnia radość ustąpiła

    wieczna beztroska

    zabawy czas

    zbliżała się godzina

     

    na zegarze jesienne chwile

    wybiły łzami pokryte serce

    zrozumiały w kalendarzu

    daty niegdyś bez znaczenia

     

    trzymając w ręku pozostałości

    tęskniąc za kolorowym światem

    bez wad

    zastygłem w przeszłości

     

    ostrożnie zerkam do wspomnień

    jak przez dziurkę od klucza

    widuję uśmiechu krąg

    bujając w obłokach

    Witaj, coraz częściej zaglądamy przez tę magiczną dziurkę, pozdrawiam serdecznie.  :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, Artbook™✍ napisał:

    pewnego dnia radość ustąpiła

    wieczna beztroska

    zabawy czas

    zbliżała się godzina

     

    na zegarze jesienne chwile

    wybiły łzami pokryte serce

    zrozumiały w kalendarzu

    daty niegdyś bez znaczenia

     

    trzymając w ręku pozostałości

    tęskniąc za kolorowym światem

    bez wad

    zastygłem w przeszłości

     

    ostrożnie zerkam do wspomnień

    jak przez dziurkę od klucza

    widuję uśmiechu krąg

    bujając w obłokach

    PL, w dojrzałym wieku, dostrzega zepsucie otaczającego go świata i z lubością wraca wspomnieniami do swych szczeniackich lat, kiedy to wszystko było lepsze. Tak odczytuję ten tekst, ale jakoś niespecjalnie mnie ujął. Ani formą, ani treścią.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  byłem czytałem - krytykować nie muszę

    bo nie ma takiej potrzeby - pochwalić lekko mogę.

                                                                                                                         Pozd.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    na zegarze jesienne chwile

    wybiły łzami pokryte serce

     

     

    Świetny tytuł, ale dalej zbyt ckliwy tekst:)

    W jednym wersie ''łzy, serce''  to za dużo ;)

     

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Tytuł super:)  zegar zabija (tym)czasem* Tylko wzięłabym w nawias tym*

    Przekaz zrozumiały, ale psują go inwersje i niestety te wcześniej wymienione serce pokryte łzami* 

    Myślę, że warto poszukać metafor, które pokażą czytelnikowi głębię przekazu:)

    Pozdrawiam:)

    A za tytuł ogromne serce:))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Witaj Justyna :-)

     

    W dniu 12.05.2019 o 06:13, Justyna Adamczewska napisał:

    ładny, nostalgiczny wiersz. Lubię taka poezję.

     

    Dziękuje! :-) Cieszę się, że lubisz taką poezję. To dla mnie ważne słowa. Potwierdzają, że warto dzielić się z innymi swoimi przemyśleniami w wierszach.

     

    Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Witaj Bogdan :-)

     

    W dniu 12.05.2019 o 07:59, Bogdan Brzozka napisał:

    coraz częściej zaglądamy przez tę magiczną dziurkę

     

    Rzeczywiście. Przychodzą takie momenty, że wracamy do pewnych zdarzeń i wspomnień. Choć czas tak szybko biegnie, to w pamięci odżywają nieraz pewne chwile...

     

    Dziękuje za komentarz :-)

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Witaj iwonaroma :-)

     

    W dniu 12.05.2019 o 08:11, iwonaroma napisał:

    świetny tytuł, potem też nieźle

     

    Dziękuje :-) Co prawda tytuł uległ pewnej subtelnej modyfikacji, za słuszną radą nawojka, ale cieszę się, że potem też "nieźle" ;-)

     

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Witaj Sylwester_Lasota :-)

     

    Dobra interpretacja. Dziękuje za szczery komentarz:

     

    W dniu 12.05.2019 o 08:17, Sylwester_Lasota napisał:

    ale jakoś niespecjalnie mnie ujął. Ani formą, ani treścią.

     

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Witaj Waldku :-)

     

    W dniu 12.05.2019 o 10:18, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    pochwalić lekko mogę.

     

    I za to serdecznie dziękuje ;-) Nie ma jak wyważone słowo. Doceniam :-)

     

    Cieszę się, że zaglądasz i czytasz. 

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Witaj Marlett :-)

     

    W dniu 12.05.2019 o 11:13, Marlett napisał:

    Świetny tytuł, ale dalej zbyt ckliwy tekst:)

    W jednym wersie ''łzy, serce''  to za dużo ;)

     

    Dzięki za szczere spostrzeżenia. Doceniam. Być może jeszcze pochylę się na tekstem i zastanowię się nad zmianami.

     

    Jeszcze raz dziękuje za komentarz. Ważny dla mnie ze względu na twój obiektywizm ;-)

     

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Witaj nawojka :-)

     

    W dniu 12.05.2019 o 11:23, nawojka napisał:

    Tytuł super:)  zegar zabija (tym)czasem* Tylko wzięłabym w nawias tym*

     

    I to jest bardzo słuszna podpowiedź. Skorzystałem i wprowadziłem zmianę ;-)

     

    I za to poniżej dziękuje.

     

    W dniu 12.05.2019 o 11:23, nawojka napisał:

    Przekaz zrozumiały, ale psują go inwersje i niestety te wcześniej wymienione serce pokryte łzami* 

    Myślę, że warto poszukać metafor, które pokażą czytelnikowi głębię przekazu:)

     

    Ogólnie rzecz biorąc jestem na etapie szukania równowagi między pisaniem utworów, które będą zrozumiałe w odbiorze (czuwam nad tym, aby nie przekombinować), a stosowaniem takich środków wyrazu, aby pozostawić pewną przestrzeń i pole do interpretacji. Pamiętanie przy pisaniu o stronie technicznej i artystycznej, to wyzwanie, które zmusza do rozwoju nad swoim warsztatem ;-) 

     

    Dziękuje za bardzo cenny komentarz :-)

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Witaj Wędrowcze :-)

     

    22 minuty temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    ileż to razy złapałem siebie na przeczuciach opisanych w Twoim wierszu... :)

     

    To prawda, coś w tym jest nie? ;-)

    Łapiemy się chyba wszyscy na tym od czasu do czasu. Zależy jeszcze jak na nas wpływają te uczucia...

     

    Dziękuje za ciekawy komentarz :-)

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Artbook™✍ napisał:

    To prawda, coś w tym jest nie? ;-)

     

    Tak, szczególnie najprzyjemniejsze wspomnienia wzruszają.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Artbook dziękuję Ci za taką reakcję na mój komentarz. 

    Co do zrozumiałe w odbiorze, to niekoniecznie muszą być. Wiersze bardziej trzeba czuć, choć sama mam z tym problem:). Najlepsze są interpretacje czytelników, które niekoniecznie zgadzają się z tym, co autor miał na myśli, ale pokazują wiersz, jego przekaz w całkowicie innym, nieraz ciekawszym i głębszym świetle.

    Pozdrawiam i miło się z Tobą gawędzi:))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Obiecałem, że dodam coś na temat formy, chociaż właściwie może raczej stylu, więc powracam jeszcze raz.   zakryłem ci twarz modlitwą => trochę nie rozumiem, szczególnie w kontekście wyjaśnienia inspiracji, ale ok, załóżmy, ze tak ma być. która wiem że => tutaj coś mi już nie gra, myślę, że powinno być o której wiem że albo chociaż wiem że. nie dojdzie nigdy => mówiąc szczerze, to wierzę, że każda modlitwa gdzieś trafia, do Dobrego albo Złego, ale zawsze gdzieś (tak, jestem wierzący :)), ale to już takie moje tam i nie będę się czepiał. pamietaj o bólu => tutaj pryszcz, ę zgubiło ogonek :) jak o mnie     => ok... ja => to ja pojawia się trochę blisko mnie, co może nieco razić, myślę, że lepiej by było chociaż (nawet chociaż ja byłoby nieco lepsze, bo odsuwa trochę ja od mnie), w zależności jakiego słowa użyłbyś powyżej, lub nawet co. już zapomniałem => no cóż, niektórych rzeczy zapomnieć się niestety nie da, moim zdaniem. może je zetrzeć jedynie lekarka, która ostatecznie odsuwa od nas wszystkie choroby i bóle, stąd się wzięła moja interpretacja o śmierci i zapomnieniu krzywd przez ofiarę.   To tyle mojego marudzenia, więcej uwag nie mam :) Muszę przyznać, że masz dosyć ciekawy styl, tylko trochę szlifu Ci trzeba.
      • Zaczęło się od wojny. Chcieliśmy żyć inaczej.  Dzielić się sprawiedliwie owocami, których brakuje dla wychowanych przez miasto. Uciekaliśmy  w czerwień, ciemność przed odpowiedzialnością. Wówczas cienie były krótsze, krew bardziej burzliwa.   Rozpoznaliśmy się zimą w przemarzniętym tłumie.  Nie pomyślałbym wtedy, że to będzie takie straszne,  że każdej nocy chłód będzie narastał  i wszystkie wiersze do ciebie przepadną.   Nikomu się to nie śniło a jednak czuliśmy co znaczy  głód, jak przenika kości, wyziębia szum drzew,  rozpościera szron w koronach  i paraliżuje przeczuciem, że trzeba było posadzić to, co wpadło w ręce,  by wrastało w ziemię i mogło się jej trzymać na wieki, rodzić plony, karmić przyczółek pełen lodu,  miejsce kultu śmierci   [(stamtąd wychodzą dzieci  przewrotnego ducha i mają w środku choroby  niesione przez antykulturę, za późno wykryte,  nieleczone (nie potrafię zrozumieć dlaczego nie śpią)].   Nie wiedziałem, że tego zimna nie da się wyzbyć, że obudzi potwora, który ucieknie w miasto,  znajdzie dworzec główny, aby zacząć życie w pociągu,  niewłaściwym zresztą, że będzie pochłaniać strukturę, badać ją od podstaw, szukać w księgach nadziei,  że przejdzie na drugą stronę, skąd będę mógł leczyć  jemu podobnych.   Szukałem potem starego domu. Znalazłem pusty gmach, puste łóżko gdzie powinna nastąpić rehabilitacja.  Tam zastygłem, skruszałem, nawet na dźwięk kroków  nie wychodziłem naprzeciw. To właśnie samotność, odgłos wystrzału wypełniający dom, szum komputera (od kilkunastu lat ten sam). Miasta wciąż są czerwone jakby dopiero przed chwilą krew wylała na ulice.   Żyję  ale to okres śmierci, której widmo krąży po Europie. Czas tu nie płynie, sączy się tylko przez szczeliny w oknach. Za dużo się stało. Powietrze zgęstniało tak,  że można je kroić nożem, ludzie czekają na rewolucję jak na odwagę, żeby dotknąć i dostać: seks, smak ziemi,  czegoś ciepłego. Jak się bronić przed końcem?   Nasłuchuję zwinięty pod bezpieczną pierzyną.  W internecie mówią, że trwają wojny i giną cywile.  Odwilż nie nadejdzie, wszystkie fronty są skute lodem. Rzeki nie płyną, ptaki są uwięzione w zmarzlinie.
      • @They never reach me   trupie kwiaty - jeszcze nie słyszałam takiego powiedzenia.  Wiersz jest niesamowity - jest, jak testament, ale dla spadkobiercy dość zaskakujący.    Wiesz, że dobrze piszesz? Zaskakujesz. J. 
      • Ale dokopałeś - podoba się mimo grozy.                                                                                                 Trzymaj się dobrego.
      • Miło cię słyszeć  dziękuję i pozdrawiam w tą wyjątkową noc. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności