Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Tom Tom

pijacka drzemka

Rekomendowane odpowiedzi

upadek przydarzył się jak to zwykło

dnia powszedniego  pełnego promieni

choć gwar wokół szumny i kwitnie wszystko

ja z głową przy drodze pośród kamieni

śmiech łukiem omija moje koryto

przechodniów tak pięknych jak przy niedzieli

 

jest wiosna  zatem kwiat trawy obrasta

życie aż  kipi, wylewa się zewsząd

serce chce kochać, myśl ciągnie do miasta

ni mózg ni serce emocji nie mieszczą

tak gwarzy nadciągająca hałastra

ja dostrzec tego nie mogę co wieszczą

 

ostentacyjnie więc leżę na drodze

na przekór mroku i przeciwko mrozu

ja sam jedyny – samotny przechodzień

od nowa plotę wciąż bukiet powodów

wszak nikt nie zrozumie przez co przechodzę

gdy tafli lodu nie widział od spodu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Żywa puenta w trzech wersach od końca. Świetny tekst. Jego lektura to czysta przyjemność. bb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Tom Tom napisał:

przeciwko mrozu

To jest bardzo fajny tekst, Tom Tom, ale

zdaje się to celownik - przeciwko /czemu?/ mrozowi. Tak mi się wydaje przynajmniej, ja nie polonistka.

 

ostentacyjnie więc leżę na drodze

na widzę /czego?/ mroku i nie czuję mrozu

 

Chyba walczyłabym jeszcze ze średniówką, bo to się da całe zrobić całe 5:6,  ale może zgubiłby się nieco sens, a sens jest dobry, no i można sobie dośpiewać przecież :)) Szczególnie ostatnia zwrotka trafia do mnie. Pewnie każdy, kto pisze, przynajmniej raz w życiu był pod lodem.

 

Miłego dnia, wszystkiego dobrego :)

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Tom Tom napisał:

upadek przydarzył się jak to zwykło

dnia powszedniego  pełnego promieni

choć gwar wokół szumny i kwitnie wszystko

ja z głową przy drodze pośród kamieni

śmiech łukiem omija moje koryto

przechodniów tak pięknych jak przy niedzieli

 

jest wiosna  zatem kwiat trawy obrasta

życie aż  kipi, wylewa się zewsząd

serce chce kochać, myśl ciągnie do miasta

ni mózg ni serce emocji nie mieszczą

tak gwarzy nadciągająca hałastra

ja dostrzec tego nie mogę co wieszczą

 

ostentacyjnie więc leżę na drodze

na przekór mroku i przeciwko mrozu

ja sam jedyny – samotny przechodzień

od nowa plotę wciąż bukiet powodów

wszak nikt nie zrozumie przez co przechodzę

gdy tafli lodu nie widział od spodu

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, beta_b napisał:

    Żywa puenta w trzech wersach od końca. Świetny tekst. Jego lektura to czysta przyjemność. bb

    Dziękuję Ci Beti. Twój komentarz to dla mnie przyjemność :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Witaj @Pi_

     Dziękuję za konstruktywne rady. Masz rację, jest dosyć nierówny. Zastanowię się jeszcze nad tym. A mróz jakoś tak mi tam pasuje w dopełniaczu. Przeciw miało być w sensie - na przeciw . Ale tez nie wiem czy to dobrze :) 

     

    Dziękuję za serce i również pozdrawiam :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Bogdan Brzozka napisał:

    Bardzo dobry wiersz, szkoda, że nie można dać serducha plus - pozdrawiam. 

    Bogdanie, zwykle serducho to już dostateczne wyróżnienie. Dziękuje że czytasz. :)

     

    A film który wstawiłeś jest genialny. Uważam że doskonale oddaje istotę problemu. 

     

    Pozdrawiam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 minut temu, Tom Tom napisał:

    Bogdanie, zwykle serducho to już dostateczne wyróżnienie. Dziękuje że czytasz. :)

     

    A film który wstawiłeś jest genialny. Uważam że doskonale oddaje istotę problemu. 

     

    Pozdrawiam 

    Rola Gajosa - mistrzostwo świata - pozdrawiam. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    12 minut temu, Tom Tom napisał:

    Przeciw miało być w sensie - na przeciw . Ale tez nie wiem czy to dobrze :) 

    Teraz jak myślę, to chyba to jest tak:

    naprzeciw czego - D

    przeciwko czemu - C

    Więc mogłoby chyba być:

    na przekór mroku, naprzeciw mrozu (ale nie przeciwko)

    http://odmiana.net/odmiana-przez-przypadki-rzeczownika-mróz

    Uciekam już, przepraszam, jeśli coś mieszam. 

    ;)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Pi_

    Nie przepraszaj :) 

    Dzięki takim dyskusjom wszyscy możemy się czegoś nauczyć. Myślałem o naprzeciw. Trochę rytm się psuje, ale może cos się uda z tego zrobić. Pomyślę nad tym.

     

    pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 godzin temu, Tom Tom napisał:

    upadek przydarzył się jak to zwykło

    dnia powszedniego  pełnego promieni

    choć gwar wokół szumny i kwitnie wszystko

    ja z głową przy drodze pośród kamieni

    śmiech łukiem omija moje koryto

    przechodniów tak pięknych jak przy niedzieli

     

    jest wiosna  zatem kwiat trawy obrasta

    życie aż  kipi, wylewa się zewsząd

    serce chce kochać, myśl ciągnie do miasta

    ni mózg ni serce emocji nie mieszczą

    tak gwarzy nadciągająca hałastra

    ja dostrzec tego nie mogę co wieszczą

     

    ostentacyjnie więc leżę na drodze

    na przekór mroku i przeciwko mrozu

    ja sam jedyny – samotny przechodzień

    od nowa plotę wciąż bukiet powodów

    wszak nikt nie zrozumie przez co przechodzę

    gdy tafli lodu nie widział od spodu

    Piękny wiersz. Jako buntownik, który wielokrotnie upadał na dno czuję się jakbym był jego peelem. Pozdrawiam Tom :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Lekko się czyta, przemyślane rymy i konstrukcja. Zaskakująca, niesamowicie refleksyjna końcówka. Bardzo dobry wiersz :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Wielkie dzięki @Gaźnik :)

    wszyscy upadamy, ważne że cały czas wstajemy i ruszamy na przód!

     

    pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Witaj @Wątpiciel :)

    Bardzo Ci dziękuję! To miłe że dostrzegłeś walory tego utworu.

     

    Trzymaj się ciepło :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dobrze się  czytało.. no i pointa ciekawa.

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Prosto, ale konkretnie.
      • "Przepraszam Cię, że tak długo Czekałeś na mnie Panie, czy mogę, przyjść do Ciebie teraz? Kiedy już Wiem, Jak Bardzo Cię Bolało, moje z Tobą Rozstanie? Ogrzejesz Mej Duszy Chłód? Twym Serca Żarem. Amen?"...   …"Wreszcie! Może Tam zamieszkać, W Sercu Twego Żaru, Dusza Ma, W końcu! Z Chłodu wyciągnięta, Teraz znowu Płomień Ma."
      • Prosił bym o pomoc w, no, wszystkim :), ale głównie merytoryce, składni, ortografii. Przepraszam, za to, że jestem nieukiem Naszego pięknego języka, ale jest on naprawdę trudny  :) 
      • "Przytul mie, mamo Mia Przytul mie, ostatni raz." -las   To nie omamy,   Nie mamy, drugiej Mamy! Mama Mia Umiera! Powoli? Nie...  ...Niestety,  Szybko na zdrowiu podupada. A co Wy widzicie? Nowego IPhone'a, nowego IPada? Czy Wy, TU? Czy Wy, TAM? Pomóżcie w końcu, JEJ i Nam!   Co tu się dzieje? Czemu Mury Ślepoty stawiacie? Czemu w Fotelu Ciszy siedzicie? Na NIC uwagi nie zwracacie? Zbyt wygodnie Wam! Nie słyszycie, że to przez Nas? Nie widzicie jak krytyczny, robi się Jej stan? Rak Człowieczy, nie wyleczy się zupełnie sam! Bez udziału Mas i Was, Ziem Zielonych, przyjdzie, kres i czas, A wraz z Nimi, większości z Nas.   "Raj? Rój! Rat… ...unku! To nie moje dzieci! To jaskółczy plan!” -Krzyczy Mama Mia.   „Tu mógł być Raj! Umie-je Cie! A jednak, Umie-ra Cie! Bo umieram, Ja! Beze mnie, nic nie wskuracie! Nie tak, wychowywałam Was! Ty gangreno z łona mego! Widzisz tylko czubek, nosa swego! Nakarmiwszy swoje Ego, Przyglądasz się bezczynnie, Jak mi się kończy, Zdrowia Czas!”   Garstka Tych, co przeżyją, Tym którym, Los pozwoli, Kroczyć po pustyniach, Po cmentarzach Naszej Doli. Nauczą się szanować, Każdy Jej, Zielony Cal.
      • W życiu mym pachnie tobą  W sypialni i w salonie Jesteś dla mnie ochłodą Gdy wszystko wokół płonie.   W łóżku mym czuję ciebie Nawet gdy cię brakuje  Żyję o samym chlebie Dusza sama ucztuje    Dusza sama spożywa Zapach twój tak wspaniały  Upaja się, rozpływa Czuje w nim ideały   Dusza sama się poi Uśmiechem, radością twą Twój dotyk rany goi  Bo jesteś miłością mą   W życiu mym pachnie tobą Na włosach i na twarzy Ty jesteś tą osobą  O której w snach się marzy.     
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności