Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Bogdan Brzozka

Rady dla małolata.

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • Drogi Jacku - zgrabny wierszyk :)  Co do Twego przesłania: Młodzi w obecnych dziwnych czasach mają podane wszystko - krótko, zwięźle, lekko - streszczenia, bryki - ja moje dzieci pobudzam do myślenia - trójka starszych dobrze na tym wyszła - tak myślę - nie boją się samodzielnie myśleć, kochają słowo pisane, książka jest dla nich dobrem - nie karą czy obowiązkiem. Oczywiście masz rację że, jak napisał klasyk - ,,mądrej głowie dość dwie słowie" a głupiemu i elaboratu za mało, ale ja jestem zdania że każda okazja by w młodych wrażliwość pobudzić jest dobra. Pozdrawiam serdecznie. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 17 minut temu, Marcin Krzysica napisał:

    Rym mu jako taki 

     

    Poza tym bombowo się czytało :) 

    Dzięki Marcinie za serducho oraz za sugestię ,,Z mu rym :) Oczywiście trafne spostrzeżenie - już poprawiłem.  :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo przyjemnie się to czyta. Lubię takie poetyckie opowiadania. Pozostała we mnie ciekawość, co syn zrobił z radą ojca?

     

    A rady przy okazji zabieram ze sobą. 

     

    Pozdrawiam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Tom Tom ten najmłodszy siedzi obok, słucha swojej muzyki ( znak czasu) a starszy magisterkę robi z bioinformatyki - bardzo Cię pozdrawiam, kolego jednocześnie dziękując za serducho, powiem Ci że... fajnie piszesz. Masz - w moim odczuciu

     - tę iskrę - podążaj tym tropem - wszystkiego dobrego Ci życzę, kolego.  :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Magisterka to też w dużej mierze praca twórcza, więc skorzysta na twórczości taty. :) 

    Dziękuję Ci bardzo i Tobie również życzę wszystkiego dobrego.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Genjusz to niezadowolenie twórcze. Mało mu tego, co już jest znane i zdobyte, więc usiłuje dotrzeć do nieznanych krajów, zapuszcza się w głębie morza i stratosfery, obserwuje ruchy gwiazd i życie mikrobów, walczy, buduje, burzy, tworzy i nigdy nie znajduje spokoju. Skąd ten niepokój, którym odznaczają się wszyscy ludzie genjalni? Kretschmer mówi, że chemizm krwi może wytwarzać takie stany pobudzenia w organizmie, jak wino, a nawet pewne toksyny. Działanie tego chemizmu może być czasem podobne do krótkich spięć, przy których iskra ducha przeskakuje nagle w dziedzinę dotychczas nieznaną i oświetla coś, co dotąd było mroczne.  Niezadowolenie twórcze jest pierwszym i najważniejszym warunkiem tych przeobrażeń świata, jakie zawdzięczamy genjuszom. Ludzie zadowoleni z siebie i ze świata nie stają się nigdy rewolucjonistami, nie próbują nic wynajdywać ani odkrywać, nie chcą niczego zmieniać. Dobrze jest tak, jak jest. Dobre samopoczucie nie sprzyja nietylko genjalnej, lecz żadnej wogóle twórczości. A więc przedewszystkiem złe samopoczucie i jego perypetje przy genjalnem usposobieniu i wielkich zdolnościach. To znaczy w przekładzie na terminologję biologiczną: zła przemiana materji, nadmiar pewnych soków, drażniących mózg i nie dających spokoju.     Ernst Kretschmer: Ludzie genjalni
      • pogodny wzrok wyciągnięta dłoń po cudze smutki   na trwogę dzwon krzyczący ciszą w porę usłyszeć   na jeden dzień siłą zatrzymać pędu maraton
      • Serdeczne dzięki Kolego :) Pozdrawiam ze środka nocy :)
      • No to odpowiadać już nie muszę, Gaźnik zrobił to za mnie doskonale. Niemniej dziękuję za wizytę i pozostawienie śladu po niej. Pozdrawiam.
      • redundancja   w bezkresnym kosmosie za morzem szerokim za górą wysoką zieloną trawę pod niebem niebieskim pokrywa szczelnie upadły biały śnieg a ja już nie trawię żadnym kwaśnym deszczem kolorowych tęcz po burzy co sztormem zimnym chłodzi wylewa się mokrą na mnie powodzią cofam się w czasie nieco do tyłu kiedy to jeszcze w niczym nie było ukrytych podtekstów pokrywających je tekstur owocowych konfitur pierzastych kogucików na pustych półkach magazynów sklepowych prosto z fabryki zupełnie w pełni nowych nawet maślanego masła zabrakło i wtedy właśnie oświeca mnie światło wracam do siebie po niedługiej w czasie przerwie i z lubością radosną zamykam się zamkiem zatrzaśnym w pancernej sterylnej konserwie wy zaś za dużo nad tym nie myślcie, tylko się weźcie zabierzcie i pleonazmy policzcie :)    
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...