Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Dekoherencja podmiotowości


Rekomendowane odpowiedzi

zawsze się bałam że jeśli dusza

wejdzie w stan splątany z drugą

i będzie o niej wiedzieć wszystko

nawet gdy zostaną rozdzielone

na ogromne odległości

bo to powiązanie w parę będzie aczasowe i alokacyjne

że wtedy mnie ubędzie

myśli przestaną być już tylko moje

a wola ogólnie wątpliwie wolna

zostanie całkowicie ubezwłasnowolniona

 

tobie jednak udało się przekroczyć

poziom materii skondensowanej mojej duszy

dotrzeć do cząstek elementarnych

 poprzez mięso ciała

do pierwotnej fundamentalnej tkanki podmiotowości

tylko po to

by stać się nożem

dźgać, okaleczać

ciąć i kroić

a ostatecznie zaszyletowaną porzucić

 

teraz jestem w stanie supozycji

jednocześnie żywa i martwa

 

faktycznie niewiele ze mnie zostało

rany kłute w piersiach

krew w żołądku

nie żądam więcej kochania

Edytowane przez pomaranczowy.kot (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, pomaranczowy.kot napisał:

ty jednak przekroczyłes poziom materii skondensowanej mojej duszy

dotarłeś do jej cząstek elementarcznych

do pierwotnego, nagiego mięsa duszy poprzez moje wątłe ciało

tylko po to by dźgać je nożem

podjadać nocami

wyżerać aż do kości

a ostatecznie tak pokąsaną porzucić

 

O kurde. Cały wiersz jest przyjemny, ale ten fragment jest boski.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudny temat relacji międzyludzkich, a właściwie damsko-męskich i zaburzeń w tych relacjach. Jest lęk przed i ból po, myślę, że ujęte i przedstawione wystarczająco obrazowo by wrażliwy czytelnik mógł się wczuć w położenie i stan emocjonalny podmiotu lirycznego.

Pozdrawiam serdecznie

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaskakujący i bolesny wiersz. Zderzenie duchowości i bardzo cielesnej fizyczności. Ból duszy wyrażony poprzez "mięso". Czytelnik nie może nie współczuć Peelce z powodu tego "pokąsania". Nawet nie bardzo wie "jak lizać rany celnie zadane", ale wyleczyć je trzeba. Oby nie posypywać solą. A na przyszłość - przedsięwziąć konieczne środki ostrożności. Chronić siebie.

 

Pozdrawiam

 

P.S. Dwa zabłąkane przecinki usunęłabym, skoro i tak nie ma interpunkcji.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Estry w kwiatach są katalizatorem.
    • Mapa myśli dla analizy wiersza "Matka wierna jak pies"   (odwrotna kolejność) przeciwieństwo matki MATKA ŚMIERĆ bawi się z dzieckiem grzechocze pierwszym utraconym zębem (drwina) po porodzie PRZYTULA dziecko do brzucha – daje poczucie bezpieczeństwa, wzmacnia więź jest wyłącznie naga z szorstkim (ZWIERZĘCYM) językiem otwiera łono (poród) dopomina się o „swoje dziecko”, by zamknąć własne łono       CZŁOWIEK ŚMIERĆ rośnie wzrasta (nieludzkość) kocha odwraca się z przekąsem żegna zmarłego ojca * widzi w człowieku podobieństwo do siebie gdy płacze śmieje się chce żyć chce zamknąć człowiekowi oczy   ........................................................................................................   ostateczność   * (to bardzo ciekawe - matka chciałaby zatrzymać ojca, nie żegnać się z nim - miłość kobiety i mężczyzny przeciwieństwem śmierci)   Ten wiersz, paradoksalnie, wyraża tęsknotę za prawdziwą, kochającą matką, w jej ideale zawarto przeciwieństwo śmierci.   Pozdrawiam serdecznie, miłego wieczoru :-)
    • Zwykli ludzie mieszkają w zwykłych domach mają zwykłe  żony  dzieci kochanki jedzą zwykły chleb piją zwykłą wodę  mówią zwykłe  "dzień dobry" i zwykłe  " do widzenia " zwykły zegar  odmierza czas ich zwykłego życia ... zwykli ludzie  są nadzwyczajnie zwykli 
    • @Marek.zak1 Trafiony !! 
    • może faktycznie jesteś przygnębiony, ale mam nadzieję, że nie mną. ja już tak poszłam za daleko o Bogu czytaniu, że mi się to podoba. niby każdy ma swoją ścieżkę, ale i tak powinnyśmy patrzeć na całość, że jestem z Tobą jednością. Kiedy patrzę na kwiat, to chcę być tym kwiatem, a nie że on jest sobie sam. @Tomasz Kucina a wiesz, dlaczego żydzi modlą się bujając, bo oni faktycznie czują się sierotami bez Boga:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności