Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


8fun

kapitalizm

Rekomendowane odpowiedzi

Do nory prowadziła prosta ścieżka, zakręcająca gdzieniegdzie i pofalowana jak promienie słoneczne o poranku.

Luny świetlne rozświetlały drgające źdźbła trawy, kołyszące się w słońcu i poruszające w rytm poranka. 

Dookoła rozpościerał się asfalt, a gnijące pozostałości resztki zielenie wychlały się nieskromnie obserwując totalna rzeczywistość kapitalizmu. Nie było tu życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


1 godzinę temu, 8fun napisał:

Do nory prowadziła prosta ścieżka, zakręcająca gdzieniegdzie i pofalowana jak promienie słoneczne o poranku.

Luny świetlne rozświetlały drgające źdźbła trawy, kołyszące się w słońcu i poruszające w rytm poranka. 

Dookoła rozpościerał się asfalt, a gnijące pozostałości resztki zielenie wychlały się nieskromnie obserwując totalna rzeczywistość kapitalizmu. Nie było tu życia.

 

Cóż to za wiersz świąteczny?

Pozwolisz?

 

do kanału prowadziła prosta ścieżka, gdzieniegdzie

zakręcająca i pofalowana jak promienie słoneczne

o poranku. luny świetlne rozświetlały drgające

źdźbła traw. wszędzie wokół ścielił się miękki

asfalt, a gnijące pozostałości, butelkowe zielenie

wychlały się nieskromnie, obserwując

totalną rzeczywistość kapitalizmu

na ślady życia ktoś wylał

beton

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 godzin temu, Pi_ napisał:

    Cóż to za wiersz świąteczny?

    Pozwolisz?

    20 godzin temu, 8fun napisał:

    Do nory prowadziła prosta ścieżka, zakręcająca gdzieniegdzie i pofalowana jak promienie słoneczne o poranku.

    To jest żart (antylogiczna grafomania). Pozdrawiam :)

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, 8fun napisał:

    (antylogiczna grafomania). Pozdrawiam

     

    Tak łącząc oba tematy, jako ciekawostkę daję Ci link do mz dobrej książki.

    http://www.zabikraj.sklepna5.pl/towar/55/ks11-moja-droga-do-wolnosci.html

    Dobrej, ale nieliterackiej, nawet grafomańskiej (oby autor nie przeczytał!). Ale autentycznej - to wspomnienia AA.

    Co to znaczy dobrze pisać o problemie alkoholowym? Moim zdaniem tam jest dobrze, u Ciebie też, panie od dywanika nad poręczą.

    Pozdrawiam, miłego dnia :)

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • majowe deszcze dom w błocie nie tylko z placu zabaw        
      • zdrap mnie tam na ramieniu czy pod kolanem gdzie swędzę najbardziej   zrób to teraz bo później zaschnę zakleszczę się i odpadnę   a tak to zostawię chociaż po sobie bliznę
      • Czym jest wyjście, gdy nie ma drzwi? Czar szczęścia pryśnie, gdy życie z ciebie drwi.   Myślisz, że gdy kogoś pokochasz, będziesz najważniejszy, dziwisz się wtedy najbardziej, gdy dalej jesteś samotny,   Szukasz wyjścia, ale nie ma drzwi, czar prysnął, i nie tylko życie z Ciebie już drwi,   Tracisz serce, zostawiasz duszę, nie chce ci się żyć, nie boli stracone serce, lecz stracony czas. 
      • A nad ranem,  gdy trochę śnię i trochę budzę, I powieki tak trochę od marzeń swych odklejam, Myśl senna w biednej głowie plecie się i plecie :No czy jest do cholery, czy jest Yeti na świecie ?Zwierzę , że tak powiem, tajemne wprost szalenie Ma tą rzadką cechę , że zapada się pod ziemię I miast błyszczeć w serwis-roomach czy też w ZOO Na wybiegu, zostawia i owszem, lecz ślady na śniegu Widział go rzekomo stary szerpa w Buthanie Gdy zmęczon wędrówką drętwiał rankiem w aśramie Bywał w śnieżnych serakach i lodowcach Makalu,Na przełęczach i turniach, a także w BombajuNo a w Tybecie ? W tym Tybecie , którym ponoć Chiny słyną ,    Gdzie z klasztoru do klasztoru wieści wartko płyną , Że zwierz niestraszny śmierci twarz przed wzrokiem zachował  Gdy nam Bolka i Lolka od nagłej lawiny ratował I tak jeszcze wyliczać można faktów sto, ba ! tysiąceI opisać świadków przeróżnych teorie mnożące  Lecz nieznośny poranek przerwał ten bzdur korowód I do skończenia tego wiersza dał mi wreszcie powód Oto plan genialny do głowy mej zawitał , nogą bosą,Co niezwłocznie podsuwam polskim gór herosom :Że jak już zimą za sławą po górach gnać będziecie, Na K2 szturm przypuśćie,  a Yeti tam...znajdziecie !  
      • @Justyna Adamczewska : Dziękuję. :)
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...