Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Marek.zak1

Zaniedbani, zapuszczeni

Rekomendowane odpowiedzi

 

Byli bardzo zakochani,

Młodzi, piękni i zadbani.

Przed ołtarzem razem stali.

Miłość sobie przysięgali,

 

W bardzo dobrej przecież wierze.

Widzę dzisiaj na spacerze.

Idą razem, z wózkiem ona,

Taka jakby zamyślona.

 

On za rękę synka trzyma,

Widać pełna to rodzina.

Na niedzielnym dziś spacerze

W podwarszawskim są plenerze.

 

Bardzo mocno się zmienili,

Bo zwyczajnie się roztyli.

Tłuszcz wylewa się dokoła,

Pasek ledwie trzymać zdoła.

 

Dwa podbródki, brzuch sterczący,

Wielki tyłek wystający.

Jakże bardzo się roztyli,

A tak piękni, szczupli byli.

 

Zapuszczeni, zaniedbani,

Bardzo niegdyś zakochani.

Teraz tłuszczem obrośnięci

Na nic już nie mają chęci.

 

Wesołych Świąt :)

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Smutne. 

Nie wiem dlaczego ludzie z czasem przestają dbać o siebie pod każdym względem, fizycznym, umysłowym, duchowym, uczuciowym, emocjonalnym ...... ???

To chyba zaleźy od charakteru i osobowości.

Całe szczęście nie wszystkich ten problem dotyczy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 minut temu, Maria_M napisał:

    Smutne. 

    Nie wiem dlaczego ludzie z czasem przestają dbać o siebie pod każdym względem, fizycznym, umysłowym, duchowym, uczuciowym, emocjonalnym ...... ???

    To chyba zaleźy od charakteru i osobowości.

    Całe szczęście nie wszystkich ten problem dotyczy. 

    Nie wszystkich, ale przeczytałem, że w Stanach, facet rok po ślubie waży ok. 8 kg więcej.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 41 minut temu, iwonaroma napisał:

    ojej :) to tak przy okazji Świąt, żeby się nie obżerać? :)

    _-------

    Zbieżność przypadkowa;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  zastanawiam się Marku skąd wniosek że już

    się nie kochają - z wiersza to nie wynika a że się 

    roztyli to inna bajka - a jednak wynika - doczytałem.

     

                                                                                                               Pozd.

    Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 24 minuty temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  zastanawiam się Marku skąd wniosek że już

    się nie kochają - z wiersza to nie wynika a że się 

    roztyli to inna bajka - jakoś tak dziwnie dziś u ciebie.

                                                                                                               Pozd.

    Waldemarze. Z obserwacji. Szedłem jakiś czas blisko nich. Ale oczywiscie jest to jednostkowy przypadek, który mnie zainspirował, a ja piszę o tym, że ludzie się bardzo zaniedbują. Może dlatego, że uważaja, że skoro maja już partnera, to już starać sie nie muszą, może z lenistwa.   

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

     

    Wszystko możliwe.

    I po co sięgać do Stanów, znam takiego, co trzy lata po ślubie przybrał niechcący 30 kg. Wyobrażasz to sobie :))))))))) 

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 minut temu, Maria_M napisał:

    Wszystko możliwe.

    I po co sięgać do Stanów, znam takiego, co trzy lata po ślubie przybrał niechcący 30 kg. Wyobrażasz to sobie :))))))))) 

    ---------------------

    A ona się odkochała?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 minut temu, Marek.zak1 napisał:

    ---------------------

    A ona się odkochała?

    Nie miała innego wyjścia hahaha :))) wzięła śledzia, a tu raptem patrzy - wieloryb :))))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 minut temu, Maria_M napisał:

    Nie miała innego wyjścia hahaha :))) wzięła śledzia, a tu raptem patrzy - wieloryb :))))))

    ---------------------

    Tego wiersza nie miałem w planie publikować, ale jak czytam o przysięgach, wiecznej miłości i podobnych wpisach, nie moglem się powstrzymać. I potem płacze, ze 50% małżeństw sią rozpada.  

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Marek.zak1 napisał:

    Teraz też się leczy anoreksję.

    a zgrozę łojową?

    Chyba nie ;)))

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Być może jestem przewrażliwiona, ale poraził mnie zarówno wiersz jak i komentarze do niego. 

     

    Mam w pamięci wiersz "Nie jestem ładna", który traktuje o odrzuceniu z pobudek estetycznych, a tu nagle takie coś...

     

    Nawet jeśli bohaterowie powyższego tekstu bezpośrednio odpowiadają za własną otyłość, to moim zdaniem zostali tu zbyt ostro potraktowani. 

    Za dużo założeń i ośmieszenia, za mało zrozumienia i współczucia. Jestem na nie, sorry. 

     

    D.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Deonix_ napisał:

    Być może jestem przewrażliwiona, ale poraził mnie zarówno wiersz jak i komentarze do niego. 

     

    Mam w pamięci wiersz "Nie jestem ładna", który traktuje o odrzuceniu z pobudek estetycznych, a tu nagle takie coś...

     

    Nawet jeśli bohaterowie powyższego tekstu bezpośrednio odpowiadają za własną otyłość, to moim zdaniem zostali tu zbyt ostro potraktowani. 

    Za dużo założeń i ośmieszenia, za mało zrozumienia i współczucia. Jestem na nie, sorry. 

     

    D.

    ----------------------------------------------

    W moich obydwu wierszach nie ma żadnego mojego osobistego traktowania, lecz opis obu przypadków z autopsji, Te pojedyńcze przypadki stały się inspiracją do opisu podobnych z pozoru przypadków, bo jak napisaleś, w tym drugim te osoby odpowiadaja za swoja deformację, która to jest tak poszechna, że stała sie plagą, czy epidemią w tzw "rozwiniętych" krajach . Troche podobnie, kult atrakcyjności powoduje spychanie na margines i kompleksy wielu kobiet (facetów też) , które czuja sie gorsze i odrzucone, co z kolei powoduje dyskomfort psychiczny, a nawet depresję.  Podobny wydźwięk ma wiersz "Ona mnie nie kocha", gdzie opisuję przypadek brania przez babki "najlepszego z dostepnych". Wyczytałem w kilku miejscach, że jedynie 15% facetów jest dla kobiet atrakcyjnych seksualnie, a reszta jest brana z pragmatyzmu, sympatii, chęci posiadania rodziny itp. . Powtarzam, żadnego osobistego stosunku,  - opis obyczajów. A że gorzki, to już inna sprawa.

    Edytowane przez Marek.zak1

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Deo,

    teksty te, to nie są pogłębione analizy przypadku. Może za dużo oczekujesz? To obserwacje, o charakterze kabaretowym i w tym zakresie puenta się zgadza.

    Marku, jak dla mnie - ok, bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Zdaję sobie sprawę, że to może miała być sucha, reporterska relacja, ale dla mnie brzmi sarkastycznie. Nie odpowiada mi forma ukazania problemu, sorry.  

     

    Wskazanie przyczyn typu: obżarstwo, lenistwo, osiągnięcie sukcesu godowego i reprodukcyjnego - też wg mnie nie wyczerpuje tematu, bo problem jest bardziej złożony.

     

    Ale to moje postrzeganie, może faktycznie za dużo wymagam... 

     

    Pozdrawiam, 

     

    D.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 minut temu, beta_b napisał:

    Deo,

    teksty te, to nie są pogłębione analizy przypadku. Może za dużo oczekujesz? To obserwacje, o charakterze kabaretowym i w tym zakresie puenta się zgadza.

    Marku, jak dla mnie - ok, bb

    ----------------------

    Lekka i zabawna, czasami kabaretowa  forma ma sprawić, że czytelnik dotrwa do końca i puenty:).  Treść jest zawsze poważna,

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Deonix_ napisał:

    Zdaję sobie sprawę, że to może miała być sucha, reporterska relacja, ale dla mnie brzmi sarkastycznie. Nie odpowiada mi forma ukazania problemu, sorry.  

     

    Wskazanie przyczyn typu: obżarstwo, lenistwo, osiągnięcie sukcesu godowego i reprodukcyjnego - też wg mnie nie wyczerpuje tematu, bo problem jest bardziej złożony.

    -------------------------

    Tak, zgadzam się, bo też zawodowo się tym zajmowałem, ale w tym złożeniu najwięcej jest usprawiedliwiania siebie, bo jedzenie jest przyjemne, a ograniczanie się wysiłek fizyczny sa męczące. Zwalanie na fast foody, brak czasu, genetycznie zwolniony metabolizm, siedzącą pracę jest zwyczajnym szukaniem dla siebie wygodnych usprawiedliwień, a przecież jednym z grzechów głównych jest ,,nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu".  Jestem przekonany, żetakże  rosnaca liczba rozwodów ma jedną z przyczyn właśnie w zaniedbywaniu się i utracie atrakcyjności dla partnera..  

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...