Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Czarek Płatak

Dwaj ja

Rekomendowane odpowiedzi

Dwaj ja

 

Jeden — ciernie ma na oczach, 
a w źrenicach immanentne
sterczą groty włóczni słońca, 
jego mroczna twarz to ołtarz 
gdzie ze łzami miesza się krew. 

 

Sto strzał z deszczu strug wrażone
w grzbiet, zastygły błyszcząc z wrzaskiem
niczym mroźne, ostre sople, 
bezlitosne palce boskie, 
doskonałe w swym bestialstwie. 

 

Złoty anioł mu do ziemi 
obie stopy wskroś przyszpilił, 
teraz pyszni się i mieni, 
dumnoskrzydły, niedosiężny;
niebo kipi ponad nimi. 

 

Drugi — obok niczym obłok
lekko się nad drogą wznosi, 
ręką kulę ziemską objął, 
jakby to był wielki owoc
kolorowy, dobry, słodki. 

 

Jedzą dzień i dzień śpiewają
otwarte jak okno usta,
szumi nad nim kwietna gałąź, 
na gałęzi stary Charon 
w hamaku ze snów się huśta. 

 

Dwóch nas, w duszach dwóch mieszkamy 
jak bliźniacy z jednym sercem, 
tacy różni, a ci sami, 
ponoć leczy się dualizm, 
lecz z nas żaden tego nie chce. 

 

Edytowane przez Czarek Płatak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Czarku, wiele zawarłeś w swym wierszu.. 

 

Tytuł:

2 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

Dwaj ja

 

 

2 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

Dwóch nas, w duszach dwóch mieszkamy 
jak bliźniacy z jednym sercem, 
tacy różni, a ci sami, 
ponoć leczy się dualizm, 

 

2 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

ponoć leczy się dualizm, 

gdyby była taka możliwość, to świat przestałby istnieć. 

 

Wiesz Czarku, zaskoczył mnie Twój wiersz, in plus, oczywiście. 

 

Jego różnorodność onieśmiela

2 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

na gałęzi stary Charon 
w hamaku ze snów się huśta. 

Tu mam zgryz,potężny nawet.. To bóg i satelita PLUTONA. 

 

Jeszcze wrócę, biorąc pod uwagę wers

2 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

Jeden — ciernie ma na oczach, 
a w źrenicach immanentne
sterczą groty włóczni słońca, 
jego mroczna twarz to ołtarz 
gdzie ze łzami miesza się krew. 

 

Dobry, ostry wiersz. J. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

Jedzą dzień

Obaj są zatem niebezpieczni ;)

Wiesz, że zachwyca... Aż trudno uwierzyć, że to nie jakiś klasyk. W pogardzie masz całą współczesność, i dobrze. To, co było jeszcze wczoraj, już nie jest jutrem.

Właściwie to mam w głębokiej pogardzie ten właśnie nimb romantycznego poety-geniusza, wymiotuję nim, tą jego patetycznością i samouwielbieniem, gloryfikacją męskiego ego. 

3 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

doskonałe w swym bestialstwie.

Umarłam ;) (no normalnie, to się nie da skomentować:)))

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 14 godzin temu, Marcin Krzysica napisał:

    Ostatnia zwrotka cymes :) 

    Też ją lubię, choć moją faworytką jest inna :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Czarku, wiele zawarłeś w swym wierszu.. 

     

    Tytuł:

     

     

    gdyby była taka możliwość, to świat przestałby istnieć. 

     

    Wiesz Czarku, zaskoczył mnie Twój wiersz, in plus, oczywiście. 

     

    Jego różnorodność onieśmiela

    Tu mam zgryz,potężny nawet.. To bóg i satelita PLUTONA. 

     

    Jeszcze wrócę, biorąc pod uwagę wers

    Dobry, ostry wiersz. J. 

     

     

    Dziękuję Justi. 

    Podpowiem tylko, że chodzi o Charona boga, nie satelitę ;) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 godzin temu, Pi_ napisał:

    Obaj są zatem niebezpieczni ;)

    Wiesz, że zachwyca... Aż trudno uwierzyć, że to nie jakiś klasyk. W pogardzie masz całą współczesność, i dobrze. To, co było jeszcze wczoraj, już nie jest jutrem.

    Właściwie to mam w głębokiej pogardzie ten właśnie nimb romantycznego poety-geniusza, wymiotuję nim, tą jego patetycznością i samouwielbieniem, gloryfikacją męskiego ego. 

    Umarłam ;) (no normalnie, to się nie da skomentować:)))

     

     

    Aaa to romarycy zatraceni w swoich werteryzmach i neurasteniach. Chwała im za dorobek i kształtowanie kultury oraz epoki ;) 

    Nie umieraj Pi jeszcze trochę przed Tobą :)) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, beta_b napisał:

    Ostatnia zwrotka 👌👍👏

    bb

    Dziękuję. Chyba nie byłaby tak dobra bez uprzedniego wprowadzenia ;) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Czarek, co to znaczy - strug wrażone ?

    Kurka wydań, nie wiem 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 18.04.2019 o 13:26, Maria_M napisał:

    Czarek, co to znaczy - strug wrażone ?

    Kurka wydań, nie wiem 

    'strugi wrażone' nie mają zbytniego sensu bez tego co je poprzedza, czyli 'strzał z deszczu strug' właśnie. To strzały ze strug deszczu wrażone w grzbiet, zastygłe w nim jak sople. Innymi słowy to zastygłe w sople strugi deszczu wbite w plecy. Wszytko to oczywiście pewna symbolika, ale nie będę jej przed czytelnikami rozsupływał. Kto zechce niech sam próbuje :) 

    Edytowane przez Czarek Płatak

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    U ciebie zawsze do poczytania :)

    Piona :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, le_mal napisał:

    U ciebie zawsze do poczytania :)

    Piona :)

    Dzięki. Właśnie skrobałem podziękowanie dla Ciebie. 555!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  ciekawie dziś u ciebie  -  czuje ten wiersz.

                                                                                                                   Pozd.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  ciekawie dziś u ciebie  -  czuje ten wiersz.

                                                                                                                   Pozd.

    Dzięki Waldku. Cieszy mnie Twoja obecność i komentarz. Pozdrawiam! 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    18 minut temu, Czarek Płatak napisał:

    'strugi wrażone' nie mają zbytniego sensu bez tego co je poprzedza, czyli 'strzał z deszczu strug' właśnie. To strzały ze strug deszczu wrażone w grzbiet, zastygłe w nim jak sople. Innymi słowy to zastygłe w sople strugi deszczu wybite w plecy. Wszytko to oczywiście pewna symbolika, ale nie będę jej przed czytelnikami rozsupływał. Kto zechce niech sam próbuje :) 

    Czy to jest neologizm ? Jeżeli tak, to wszystko jasne.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Maria_M napisał:

    Czy to jest neologizm ? Jeżeli tak, to wszystko jasne.

     

    To znaczy za słownikiem języka polskiego 

    Struga - ciecz płynąca, lejąca się wąskim pasmem. 

    Wrazić - wsadzić, wetknąć, wbić. 

    :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 17.04.2019 o 22:47, Czarek Płatak napisał:

    miesza się krew

    Świetny wiersz,  ale mnie rytmiczniej brzmi  "krew się miesza". Takie to moje wrażenie. 😊

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, evicca napisał:

    Świetny wiersz,  ale mnie rytmiczniej brzmi  "krew się miesza". Takie to moje wrażenie. 😊

    Dziękuję serdecznie :))) 

    Pozdrowienia!!! 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Kwaśna ale... niedojrzała jest kwaśna i gorzka, a dojrzała jest kwaśna i słodka :)   Dzięki :) Pozdrawiam
      • Obiecałem, że dodam coś na temat formy, chociaż właściwie może raczej stylu, więc powracam jeszcze raz.   zakryłem ci twarz modlitwą => trochę nie rozumiem, szczególnie w kontekście wyjaśnienia inspiracji, ale ok, załóżmy, ze tak ma być. która wiem że => tutaj coś mi już nie gra, myślę, że powinno być o której wiem że albo chociaż wiem że. nie dojdzie nigdy => mówiąc szczerze, to wierzę, że każda modlitwa gdzieś trafia, do Dobrego albo Złego, ale zawsze gdzieś (tak, jestem wierzący :)), ale to już takie moje tam i nie będę się czepiał. pamietaj o bólu => tutaj pryszcz, ę zgubiło ogonek :) jak o mnie     => ok... ja => to ja pojawia się trochę blisko mnie, co może nieco razić, myślę, że lepiej by było chociaż (nawet chociaż ja byłoby nieco lepsze, bo odsuwa trochę ja od mnie), w zależności jakiego słowa użyłbyś powyżej, lub nawet co. już zapomniałem => no cóż, niektórych rzeczy zapomnieć się niestety nie da, moim zdaniem. może je zetrzeć jedynie lekarka, która ostatecznie odsuwa od nas wszystkie choroby i bóle, stąd się wzięła moja interpretacja o śmierci i zapomnieniu krzywd przez ofiarę.   To tyle mojego marudzenia, więcej uwag nie mam :) Muszę przyznać, że masz dosyć ciekawy styl, tylko trochę szlifu Ci trzeba.
      • Zaczęło się od wojny. Chcieliśmy żyć inaczej.  Dzielić się sprawiedliwie owocami, których brakuje dla wychowanych przez miasto. Uciekaliśmy  w czerwień, ciemność przed odpowiedzialnością. Wówczas cienie były krótsze, krew bardziej burzliwa.   Rozpoznaliśmy się zimą w przemarzniętym tłumie.  Nie pomyślałbym wtedy, że to będzie takie straszne,  że każdej nocy chłód będzie narastał  i wszystkie wiersze do ciebie przepadną.   Nikomu się to nie śniło a jednak czuliśmy co znaczy  głód, jak przenika kości, wyziębia szum drzew,  rozpościera szron w koronach  i paraliżuje przeczuciem, że trzeba było posadzić to, co wpadło w ręce,  by wrastało w ziemię i mogło się jej trzymać na wieki, rodzić plony, karmić przyczółek pełen lodu,  miejsce kultu śmierci   [(stamtąd wychodzą dzieci  przewrotnego ducha i mają w środku choroby  niesione przez antykulturę, za późno wykryte,  nieleczone (nie potrafię zrozumieć dlaczego nie śpią)].   Nie wiedziałem, że tego zimna nie da się wyzbyć, że obudzi potwora, który ucieknie w miasto,  znajdzie dworzec główny, aby zacząć życie w pociągu,  niewłaściwym zresztą, że będzie pochłaniać strukturę, badać ją od podstaw, szukać w księgach nadziei,  że przejdzie na drugą stronę, skąd będę mógł leczyć  jemu podobnych.   Szukałem potem starego domu. Znalazłem pusty gmach, puste łóżko gdzie powinna nastąpić rehabilitacja.  Tam zastygłem, skruszałem, nawet na dźwięk kroków  nie wychodziłem naprzeciw. To właśnie samotność, odgłos wystrzału wypełniający dom, szum komputera (od kilkunastu lat ten sam). Miasta wciąż są czerwone jakby dopiero przed chwilą krew wylała na ulice.   Żyję  ale to okres śmierci, której widmo krąży po Europie. Czas tu nie płynie, sączy się tylko przez szczeliny w oknach. Za dużo się stało. Powietrze zgęstniało tak,  że można je kroić nożem, ludzie czekają na rewolucję jak na odwagę, żeby dotknąć i dostać: seks, smak ziemi,  czegoś ciepłego. Jak się bronić przed końcem?   Nasłuchuję zwinięty pod bezpieczną pierzyną.  W internecie mówią, że trwają wojny i giną cywile.  Odwilż nie nadejdzie, wszystkie fronty są skute lodem. Rzeki nie płyną, ptaki są uwięzione w zmarzlinie.
      • @They never reach me   trupie kwiaty - jeszcze nie słyszałam takiego powiedzenia.  Wiersz jest niesamowity - jest, jak testament, ale dla spadkobiercy dość zaskakujący.    Wiesz, że dobrze piszesz? Zaskakujesz. J. 
      • Ale dokopałeś - podoba się mimo grozy.                                                                                                 Trzymaj się dobrego.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności