Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Maria_M

Spacerujące ulice

Rekomendowane odpowiedzi

Sceneria homo sapiens pejzaże odmienia,
oni idą lub pędzą, kochają ulice,
przesypują się piaskiem w klepsydrze istnienia,
ilu przeszło i przejdzie - chcąc zliczyć, nie zliczę.

 

Czym się różni ten obraz od rodziny mrówek,
albo watahy wilków pędzącej przez prerie,
od ławicy tuńczyków, ich krętych wędrówek,
od bezkresnych, podziemnych, tajemnych draperii.

 

Od obłoków podniebnych i mgławic srebrzystych,
od tumanów przemyśleń w skłopotanych głowach,
od radosnych uniesień wiosny fal rozbłyśnień
uśmiechami rodzących wciąż to nowe słowa.

 

Lubię usiąść na ławce i patrzeć na ludzi,
na ich twarze, sylwetki, zamyślone czoła,
w zawieszeniu mgnień chwili i natłoku złudzeń,
czas nas wszystkich przemieszcza, chociaż nikt nie woła.

MG

 

 

Edytowane przez Maria_M

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam  -  podoba mi się ta wędrówka  z człowiekiem w tle.

                                                                                                              Miłego życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam  -  podoba mi się ta wędrówka  z człowiekiem w tle.

                                                                                                                  Miłego życzę.

    Dzień dobry. Dziękuję za wizytę.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    jeszcze bym dopracował np druga strofa

     

    Pozdrawiam

    A co masz konkretnie na myśli? Podpowiedz. 

    Pozdrawiam :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Z jakiego miasta te refleksje? Im większe, tym mniej radosnych uśmiechów, a tym większy pęd.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    Z jakiego miasta te refleksje? Im większe, tym mniej radosnych uśmiechów, a tym większy pęd.

    To nieważne z jakiego miasta. Każde ma swoje spacerujące ulice. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Ładnie tańczysz z piórem :)

    Dziękuję Alicjo. Kłaniam się :)))) Buziaki

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    11 godzin temu, Maria_M napisał:

    Sceneria homo sapiens pejzaże odmienia,
    oni idą lub pędzą, kochają ulice,
    przesypują się piaskiem w klepsydrze istnienia,
    ile przeszło i przejdzie - chcąc zliczyć, nie zliczę.

     

    Czym się różni ten obraz od stada antylop,
    albo watahy wilków pędzących przez prerie,
    od ławicy tuńczyków, ich wędrówek i map,
    od bezkresnych, podziemnych, tajemnych draperii.

     

    Od obłoków podniebnych i mgławic srebrzystych,
    od tumanów przemyśleń w skłopotanych głowach,
    od radosnych uniesień wiosny fal  rozbłyśnień
    uśmiechami rodzących wciąż to nowe słowa.

     

    Lubię usiąść na ławce i patrzeć na ludzi,
    na ich twarze, sylwetki, zamyślone czoła,
    w zawieszeniu mgnień chwili i natłoku złudzeń,
    czas nas wszystkich przemieszcza, chociaż nikt nie woła.

    MG

     

     

    prześlicznie , czarujące

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Teraz, Maja Cyman napisał:

    prześlicznie , czarujące

    Dobry wieczór. 

    Dziękuję i pozdrawiam :)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Maria_M napisał:

    To nieważne z jakiego miasta. Każde ma swoje spacerujące ulice. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam :)

    -----------------------------

    Ważne, bo ulica w Nowym Jorku i Sieradzu jest zupełnie czymś innym.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    17 godzin temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    jeszcze bym dopracował np druga strofa

     

    18 godzin temu, Maria_M napisał:

    albo watahy wilków pędzących przez prerie

    Watahy wilków, pędzącej ...

    lub bez watahy, np. zgłodniałych wilków pędzących ?

     

    18 godzin temu, Maria_M napisał:

    ile

    ilu?

     

    18 godzin temu, Maria_M napisał:

    fal  rozbłyśnień

    2 spacje?

    18 godzin temu, Maria_M napisał:

    czas nas wszystkich przemieszcza, chociaż nikt nie woła

    Podoba mi się.

    18 godzin temu, Maria_M napisał:

    kochają ulice

    Bardzo mi się podoba.

    Człowiek wyrwany z głównego nurtu prawdopodobnie dopiero ma możliwość zastanowienia się, przewartościowania - być może. Ale jest nieszczęśliwy, wyizolowany. Bardzo trudno jest wrócić do tego samego stada, jakiegokolwiek stada.

    Z jednej strony - pogardzamy tym tzw baranim pędem, z drugiej - ono jest arterią, życiem.

    18 godzin temu, Maria_M napisał:

    ich wędrówek i map,

    Niby pasuje, ale jakoś mi nie leży, takie jakby wymęczone. Mz lepiej, gdyby po "wędrówek" były 3 sylaby, bez "ich". Poza tym,  piszesz - antylop, tuńczyków i te "map" jest dość ryzykowne - można by się łatwo przejęzyczyć i zrobić z tego małp. 

    Nie jestem nikim istotnym, być może nie powinnam szukać usterek, ale sama się uczę w ten sposób. Z samych serduszek nic nie ma według mnie.

    Pozdrawiam.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Pi_ napisał:

     

    Watahy wilków, pędzącej ...

    lub bez watahy, np. zgłodniałych wilków pędzących ?

     

    ilu?

     

    2 spacje?

    Podoba mi się.

    Bardzo mi się podoba.

    Człowiek wyrwany z głównego nurtu prawdopodobnie dopiero ma możliwość zastanowienia się, przewartościowania - być może. Ale jest nieszczęśliwy, wyizolowany. Bardzo trudno jest wrócić do tego samego stada, jakiegokolwiek stada.

    Z jednej strony - pogardzamy tym tzw baranim pędem, z drugiej - ono jest arterią, życiem.

    Niby pasuje, ale jakoś mi nie leży, takie jakby wymęczone. Mz lepiej, gdyby po "wędrówek" były 3 sylaby, bez "ich". Poza tym,  piszesz - antylop, tuńczyków i te "map" jest dość ryzykowne - można by się łatwo przejęzyczyć i zrobić z tego małp. 

    Nie jestem nikim istotnym, być może nie powinnam szukać usterek, ale sama się uczę w ten sposób. Z samych serduszek nic nie ma według mnie.

    Pozdrawiam.

     

     

    ja wczoraj nie miałem czasu się tym zająć

    dzięki za wyręczenie

     

    Nie jestem nikim istotnym,

    to nie ważne  - ważne, że myślisz i nie tworzysz grupy klakierów

    Maria_M publikuje fajne teksty ale oprócz tych fajnych są i takie, które wg mnie są "przekombinowane". Do tych należy ten w przeciwieństwie do poprzedniego

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    -----------------------------

    Ważne, bo ulica w Nowym Jorku i Sieradzu jest zupełnie czymś innym.

    Dalej twierdzę, że niewaźne, ponieważ nie chodziło mi, źeby opisywać ulice, tylko ulotność człowieka, ludzi. Dzisiaj jesteśmy, jutro może nas nie być, a za np. 50- 80 lat na pewno nas nie będzie. 

    Pozdrowienia z Dolnego Śląska:))

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    12 minut temu, Maria_M napisał:

    Dalej twierdzę, że niewaźne, ponieważ nie chodziło mi, źeby opisywać ulice, tylko ulotność człowieka, ludzi. Dzisiaj jesteśmy, jutro może nas nie być, a za np. 50- 80 lat na pewno nas nie będzie. 

    Pozdrowienia Dolnego Śląska:))

    -------------------------

    Skoro tak, niech będzie:). 

    Jestem z pięknej Warszawy.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Pi_ napisał:

     

    Watahy wilków, pędzącej ...

    lub bez watahy, np. zgłodniałych wilków pędzących ?

     

    ilu?

     

    2 spacje?

    Podoba mi się.

    Bardzo mi się podoba.

    Człowiek wyrwany z głównego nurtu prawdopodobnie dopiero ma możliwość zastanowienia się, przewartościowania - być może. Ale jest nieszczęśliwy, wyizolowany. Bardzo trudno jest wrócić do tego samego stada, jakiegokolwiek stada.

    Z jednej strony - pogardzamy tym tzw baranim pędem, z drugiej - ono jest arterią, życiem.

    Niby pasuje, ale jakoś mi nie leży, takie jakby wymęczone. Mz lepiej, gdyby po "wędrówek" były 3 sylaby, bez "ich". Poza tym,  piszesz - antylop, tuńczyków i te "map" jest dość ryzykowne - można by się łatwo przejęzyczyć i zrobić z tego małp. 

    Nie jestem nikim istotnym, być może nie powinnam szukać usterek, ale sama się uczę w ten sposób. Z samych serduszek nic nie ma według mnie.

    Pozdrawiam.

     

     

    Dziękuję za wnikliwą analizę.

    Odnośnie watahy wilków pędzących / pędzącej - sama nie wiem, jak powinno być.

    Jeżeli chodzi o watachę, to powinno być pędzącą, a „wilków pędzących”. Nie zastanowiałam się nad tym i teraz mam wątpliwości. Pisząc wiersz bardziej skupiłam się na przesłaniu i na tym, co chcę powiedzieć, czyli przemijaniu. 

    Człowiek jest istotą stadną, w grupach nam jest dobrze źyć, cały czas szukamy towarzystwa, które nam odpowiada pod względem zainteresowań, poglądów, pasji. 

    Tłum na ulicy np. rano zmierzających do pracy, to zupełnie co innego, niż tzw. owczy pęd. 

     

     

    ilu? ile? Myślę, że ilu odnosi się tylko do rodzaju męskiego, a ulicami przemierzają różne osobniki. Pomyślę, poczytam. 

    Pozdrawiam serdecznie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    ja wczoraj nie miałem czasu się tym zająć

    dzięki za wyręczenie

     

    Nie jestem nikim istotnym,

    to nie ważne  - ważne, że myślisz i nie tworzysz grupy klakierów

    Maria_M publikuje fajne teksty ale oprócz tych fajnych są i takie, które wg mnie są "przekombinowane". Do tych należy ten w przeciwieństwie do poprzedniego

     

    Pozdrawiam

    Bardzo cenię Twoje zdanie, ale że wiersz jest przekombinowany? Może ma drobne usterki stylistyczne- gramatyczne, ale jego przesłanie i forma nie jest przekombinowana. Na pewno nie jest słodko- mdłym wierszem o miłości, motylkach w brzuchu, kwiatkach i pszczółkach wiosennych. 

    Nie lubię przekombinowań i unikam jak tylko mogę. Jestem zaskoczona, że tak odebrałeś, ale to tylko moje zdanie i moje dziecko, a jaka matka nie broni swoich dzieci? Nad sugestiami @Pi_ jeszcze pomyślę. 

    Pozdrawiam serdecznie :)))

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • 1 godzinę temu, Franek K napisał:

        Ośmiornica jest w rozterce
        Bo jej rekin złamał serce

        Wczoraj chwalił jej urodę

        Dzisiaj przepadł: kamień w wodę

         

        A przecież był taki ładny

        Szybki, zwinny i zaradny

        Chciał się żenić – czcze to słowa

        Teraz czuję się jak wdowa

         

        Zrozpaczoną ośmiornicę

        Pocieszają dwie wstężnice:

        Wciąż dwa serca ci zostają

        I przy życiu cię trzymają

         

        W to niestety bardzo wątpię

        Problem w tym, że pewnej mątwie

        Jedno serce już oddałam

        Więc do dziś tylko dwa miałam

         

        To jest chyba jakaś klątwa

        Bo niestety tamta mątwa

        Też przepadła gdzieś bez wieści

        To w mej głowie się nie mieści

         

        Jak tak można oszukiwać?

        Ślub, wesele obiecywać

        A potem dawać drapaka

        Ech, ma dola byle jaka...

         

        I tak szlocha wciąż od rana

        Jaka to jest niekochana:

        Jedno serce gdzieś oddałam

        Drugie właśnie dziś złamałam

         

        Zostało co prawda trzecie

        Ale nie wiem tego przecież

        Co leży w tym sercu na dnie

        I czy ktoś mi go nie skradnie

         

        Tak więc się zamartwia stale

        I wylewa swoje żale

        Rycząc rzewnie i żałośnie

        Choć to tylko są przenośnie

         

         

        To stary wierszyk, ale chciałbym go jakoś odświeżyć, ulepszyć...

         

         

         

         

         

         

        ostatnio poznałem się z 

        tofurnikiem i tofucznicą

        i myślałem czy jest tofurnica

        czyli żarcie z tofu o smaku ośmiornicy

        chyba lipa bo na google nie mają

         

        wywal ostatnią strofę

        i niech Ośmi to wali wszystko i płynie

        na Las- Atlantydę lub gdzieś

        do Amsterdamu czy Wenecji w kanałach pociskać

         

        kończysz banałem i to mierzi cię niesłychanie

        wymyśl w finale coś jak te machery od tofu

         

         

        mm

        Edytowane przez Marcin Marcińczyk
    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...