Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

najpierw sypie piaskiem
pomiędzy trybiki zastawek - zgrzyt zgrzyt
przytępienie zabiera czujność
albo zamalowuje jak paznokcie - powłóczyście
bezsmugowo dla dezorientacji - tak łatwiej sterować
faktami
odwracać na drugą stronę
udając że stan zastany to złudzenie
przejaskrawianie znaczeń
aż po wmawianie winy

we mgle
przestajesz odróżniać
kontury

 

nic nie jest już jasne

tylko upadek
pozwoli spojrzeć
wyraźniej

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słychać w wierszu zgrzytanie.

Życiowa pointa :)

Edytowane przez Marlett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wiersz Kobro 🙂

Klimatycznie i z trzaśnięciem. 

 

Pozdrowienia świąteczne, 

 

D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio w Warsztacie

    • 1 godzinę temu, Franek K napisał:

      Ośmiornica jest w rozterce
      Bo jej rekin złamał serce

      Wczoraj chwalił jej urodę

      Dzisiaj przepadł: kamień w wodę

       

      A przecież był taki ładny

      Szybki, zwinny i zaradny

      Chciał się żenić – czcze to słowa

      Teraz czuję się jak wdowa

       

      Zrozpaczoną ośmiornicę

      Pocieszają dwie wstężnice:

      Wciąż dwa serca ci zostają

      I przy życiu cię trzymają

       

      W to niestety bardzo wątpię

      Problem w tym, że pewnej mątwie

      Jedno serce już oddałam

      Więc do dziś tylko dwa miałam

       

      To jest chyba jakaś klątwa

      Bo niestety tamta mątwa

      Też przepadła gdzieś bez wieści

      To w mej głowie się nie mieści

       

      Jak tak można oszukiwać?

      Ślub, wesele obiecywać

      A potem dawać drapaka

      Ech, ma dola byle jaka...

       

      I tak szlocha wciąż od rana

      Jaka to jest niekochana:

      Jedno serce gdzieś oddałam

      Drugie właśnie dziś złamałam

       

      Zostało co prawda trzecie

      Ale nie wiem tego przecież

      Co leży w tym sercu na dnie

      I czy ktoś mi go nie skradnie

       

      Tak więc się zamartwia stale

      I wylewa swoje żale

      Rycząc rzewnie i żałośnie

      Choć to tylko są przenośnie

       

       

      To stary wierszyk, ale chciałbym go jakoś odświeżyć, ulepszyć...

       

       

       

       

       

       

      ostatnio poznałem się z 

      tofurnikiem i tofucznicą

      i myślałem czy jest tofurnica

      czyli żarcie z tofu o smaku ośmiornicy

      chyba lipa bo na google nie mają

       

      wywal ostatnią strofę

      i niech Ośmi to wali wszystko i płynie

      na Las- Atlantydę lub gdzieś

      do Amsterdamu czy Wenecji w kanałach pociskać

       

      kończysz banałem i to mierzi cię niesłychanie

      wymyśl w finale coś jak te machery od tofu

       

       

      mm

      Edytowane przez Marcin Marcińczyk
  • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...