Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

 

 

Bóg

częstuje mnie

największą czekoladą "Lindta".

 

Powoli

odchyla złoty papier,

podaje mi ją na dłoni.

 

Krzywię się 

i prycham:

"Nie lubię z orzechami."

 

 

Edytowane przez WarszawiAnka
formatowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, to dla jednych jest dobre i smaczne, nie musi być miłe dla innych.

Nie każdego tą sama miarą należy mierzyć :))

PozdrawiaM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boga wymieniłbym na kościół

i byłby złoty cielec

jak ta lala

 

jak pycha

to tylko Wedel

taki co najmniej 80%

 

gorzki

dobry wiersz.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry, mocny wiersz,

puenta z kopnięciem (albo skruszeniem zębów raczej)

czyli to,co Deonix lubi najbardziej :))))))))

 

Pozdrowienia :))))))))))))))))))))))))))))))))))

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jejku, wcięło mi dalszą część :(

 

wiersz świetny, w minimalistycznej formie i niby prześmiewczej ukazuje sedno tej nasze przywary

 

pozdrawiam serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    :)

    Czekolada.jpg

     

    Dziękuję! :) Naprawdę pycha bez grama pychy... :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Marlett napisał:

    Cóż, to dla jednych jest dobre i smaczne, nie musi być miłe dla innych.

    Nie każdego tą sama miarą należy mierzyć :))

    PozdrawiaM.

     

    To też prawda - i wciąż się o tym przekonujemy. Czasem chcemy uszczęśliwiać na siłę. Czasem - nie warto uszczęśliwiać...

     

    Dziękuję i pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 godzin temu, Marcin Krzysica napisał:

    Pycha przewrotny tytul 

    Slodka tresc 

    i zaskoczenie w puencie

    czego chciec wiecej :D

     

    Dziękuję, Marcinie, cieszę się, że się spodobało. :)

    Dwuznaczność tytułu, oczywiście, zamierzona. :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

    Boga wymieniłbym na kościół

    i byłby złoty cielec

    jak ta lala

     

    jak pycha

    to tylko Wedel

    taki co najmniej 80%

     

    gorzki

    dobry wiersz.

     

     

     

    Zależy, jak kto chce interpretować. 

    Kiedyś też byłam wielką fanką Wedla (Ptasie Mleczko - pycha!), ale teraz już Wedel nie ten sam. Mimo to - konsumuję, a i owszem... :)

     

    Dziękuję i pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Deonix_ napisał:

    Dobry, mocny wiersz,

    puenta z kopnięciem (albo skruszeniem zębów raczej)

    czyli to,co Deonix lubi najbardziej :))))))))

     

    Pozdrowienia :))))))))))))))))))))))))))))))))))

     

     

     

    Dziękuję, Deonix, cieszę się że wiersz Ci się podobał. :)

    Powstał dawno temu pod wpływem pewnej konkretnej sytuacji, która dała mi do myślenia...

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, iwonaroma napisał:

    tu wielkie litery w tytule jak najbardziej adekwatne, w końcu to PYCHA :)

     

     

    Masz rację, nie pomyślałam o tym. :)

    (Wielkie litery mam w tytule zawsze, bo chcę wyraźnie odróżnić tytuł od nicka. )

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, iwonaroma napisał:

    jejku, wcięło mi dalszą część :(

     

    wiersz świetny, w minimalistycznej formie i niby prześmiewczej ukazuje sedno tej nasze przywary

     

    pozdrawiam serdecznie

     

    Dziękuję, Iwonko, cieszę się z tak pozytywnego odbioru i wnikliwego, trafnego komentarza. :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • 1 godzinę temu, Franek K napisał:

        Ośmiornica jest w rozterce
        Bo jej rekin złamał serce

        Wczoraj chwalił jej urodę

        Dzisiaj przepadł: kamień w wodę

         

        A przecież był taki ładny

        Szybki, zwinny i zaradny

        Chciał się żenić – czcze to słowa

        Teraz czuję się jak wdowa

         

        Zrozpaczoną ośmiornicę

        Pocieszają dwie wstężnice:

        Wciąż dwa serca ci zostają

        I przy życiu cię trzymają

         

        W to niestety bardzo wątpię

        Problem w tym, że pewnej mątwie

        Jedno serce już oddałam

        Więc do dziś tylko dwa miałam

         

        To jest chyba jakaś klątwa

        Bo niestety tamta mątwa

        Też przepadła gdzieś bez wieści

        To w mej głowie się nie mieści

         

        Jak tak można oszukiwać?

        Ślub, wesele obiecywać

        A potem dawać drapaka

        Ech, ma dola byle jaka...

         

        I tak szlocha wciąż od rana

        Jaka to jest niekochana:

        Jedno serce gdzieś oddałam

        Drugie właśnie dziś złamałam

         

        Zostało co prawda trzecie

        Ale nie wiem tego przecież

        Co leży w tym sercu na dnie

        I czy ktoś mi go nie skradnie

         

        Tak więc się zamartwia stale

        I wylewa swoje żale

        Rycząc rzewnie i żałośnie

        Choć to tylko są przenośnie

         

         

        To stary wierszyk, ale chciałbym go jakoś odświeżyć, ulepszyć...

         

         

         

         

         

         

        ostatnio poznałem się z 

        tofurnikiem i tofucznicą

        i myślałem czy jest tofurnica

        czyli żarcie z tofu o smaku ośmiornicy

        chyba lipa bo na google nie mają

         

        wywal ostatnią strofę

        i niech Ośmi to wali wszystko i płynie

        na Las- Atlantydę lub gdzieś

        do Amsterdamu czy Wenecji w kanałach pociskać

         

        kończysz banałem i to mierzi cię niesłychanie

        wymyśl w finale coś jak te machery od tofu

         

         

        mm

        Edytowane przez Marcin Marcińczyk
    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...