Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Justyna Adamczewska

Odpowiedź

Rekomendowane odpowiedzi

Czytając Twój wiersz przypomniała mi się przypowieść o starym, tybetańskim mnichu, który przeszedł przez Himalaje do Indii w bardzo marnych butach i lichej odzieży. Na pytanie jak tego dokonał, odparł: krok po kroku... Pozdrawiam. FK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Nie wiem,  co miałaś na myśli pisząc ten utwór,  ale zdradzę Ci,  co ja zobaczyłam: Dziewczynę po wypadku, która na nowo uczy się chodzić.  Od razu w mojej głowie powstał taki obraz. I bardzo mi się podoba Twój wiersz,  jak i ta moja wizja.  

Pozdrawiam Cię serdecznie,  Justyno. 

Edytowane przez evicca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 45 minut temu, evicca napisał:

    Nie wiem,  co miałaś na myśli pisząc ten utwór,  ale zdradzę Ci,  co ja zobaczyłam: Dziewczynę po wypadku, która na nowo uczy się chodzić.

    evicco, dobrze zobaczyłaś. Jesteś b. wrażliwa

     

    46 minut temu, evicca napisał:

    Od razu w mojej głowie powstał taki obraz. I bardzo mi się podoba Twój wiersz,  jak i ta moja wizja.  

    Dziękuję, znaczy że umiem, mimo wszystko, przekazywać jeszcze to, co czuję, i że jest to zrozumiałe. 

     

    Dziękuję, J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 12.04.2019 o 03:02, Justyna Adamczewska napisał:

    Tak, pobaw się w boga z jego pomocą.

    Walcz błogosławiona ze swoją niemocą.

     

    "Bóg jest samym istnieniem, nie istotą". - Echart Tolle
    Po przeczytaniu tych wersetów właśnie to powyższe zdanie przyszło mi do głowy. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, Wieslaw_J._Korzeniowski napisał:

    wersetów

    ? Wiesławie... no może nieco później się odniosę to Twego powyższego komentarza. Wybacz, bo.. no bo... J. 

     

    Dziękuję. 

     

    Zmęczenie bierze górę nad intelektem,

    mogę dlatego "walnąć" jakąś bzdurę. 

     

    @Justyna Adamczewska

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    13 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    ? Wiesławie... no może nieco później się odniosę to Twego powyższego komentarza. Wybacz, bo.. no bo... J. 

     

    Dziękuję. 

     

    Zmęczenie bierze górę nad intelektem,

    mogę dlatego "walnąć" jakąś bzdurę. 

     

    @Justyna Adamczewska

     

    Nie ma sprawy Justyno, nie zawsze musimy odnosić się do wszystkiego. Wypoczywaj zdrowo. Pozdrawiam!

    Edytowane przez Wieslaw_J._Korzeniowski

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 12.04.2019 o 18:10, Justyna Adamczewska napisał:

    Mój chihuahuy ma taką baryłkę i sobie to bardzo chwali. 

     

    Za co? Czujesz potrzebę, przepraszaj. 

    Kawa - samo dobro, tylko ta najlepsza kopi luwak produkowana z odchodów cywet. Dzięki mm za wpis. J. 

     

    a mi się wydawało, że z odchodów łaskuna palmowego. :D

     

    Trzeba wierzyć w wygraną. Wtedy myśl staję się rzeczywistością. Piękny wiersz Justyno :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 minut temu, Gaźnik napisał:

    Trzeba wierzyć w wygraną. Wtedy myśl staję się rzeczywistością.

    Wierzę, Gaźniku , wierzę. 

     

    13 minut temu, Gaźnik napisał:

    Piękny wiersz Justyno :)

    Dziękuję. :)) Spokojnych ŚWIĄT. j. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Ironia mi nie wyszła, myślę że jest się zawsze podmiotem lirycznym, pozdrawiam
      • Bardzo ciężki temat. Niestety nie można obok niego przejść obojętnie. Pamiętam list pewnej towarzyszki, która postanowiła oddać swoją macicę pod przyszły byt, który miał być połączeniem człowieka i goryla. Za pierwszym razem pomyślałem, że to zwyczajny propagandowy bełkot, jednak głód różne dziwne zachowania potrafił kreować.    Zresztą w Rzeszy powstały słynne lebensborny, oficjalnie miały być programem socjalnym dla samotnych matek. A ostatecznie cały program doprowadził do tworzenia obozów gdzie słowianki musiały masowo uprawiać seks z oficerami SS itd na "farmach dzieci" by urodzić kolejne miliony aryjskich panów...    Mam tylko jedno pytanie. "polaku" z małej litery jest błędem czy to celowy zabieg?
      • Co prawda nigdy w życiu nie stosowałem kodeiny. Nie mogę sobie wyobrazić tego stanu. Sztuka na wiele sposób opisuje działanie wszystkich możliwych narkotyków. Dzięki artystom korzystającym z różnych świństw, których sam bym się nie odważył spróbować wierzę, że różne substancje mogą pomagać w działalności twórczej. Jednak lepiej przeżywać własną świadomością. A kiedy ma się odpowiednie preferencje to bez dragów mogą pojawić się bardziej rozbudowane "banie". :D Ja np mam organizm rock'n'rollowca. Paląc dziennie thc po 3-4 dniach mogę kopcić blanty jak papierosy, bo już mnie nie ruszają. Po dyskusjach ze znajomymi wiem, że amfetaminę (której nigdy nie preferowałem) mógłbym jeść formie cukierków, jednak nawet bez tego miewam minimum 5 nocy w miesiącu bez snu. :D Kodeiny nigdy nie stosowałem, jednak wierzę, że nawet do niej mógłbym szybko organizm przyzwyczaić.    Na szczęście to nie wiersz o mnie. Chociaż... a czy ktoś z nas nie ma drobnych nałogów? :D Jako dziecko bardzo mocno musiałem ukrywać swoje zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, potocznie nazywane nerwicą natręctw. Dzisiaj łatwiej mi zrozumieć pociąg do używki, która dawała jakąś formę ukojenia od musu dotknięcia danego przedmiotu palcem serdecznym lewej ręki tylko dlatego, że ten u prawej dłoni już przypadkiem zahaczył...    Mam nadzieję, że u autorki "chemiczne chwile" pochodzą wyłącznie od motylków w brzuchu :) Pozdro. :D  
      • Ogólnie nie lubię przesadnego liczenia sylab. Przy jednej mniej/więcej sylabie każdy człowiek instynktownie potrafi odpowiednio zaakcentować wiersz żeby było dobrze (inna sprawa czy tego chcę, są tacy czytelnicy co zaczynają wiersz od technicznego przeliczenia sylab :D). Niestety w tym wypadku jak bardzo bym się nie gimnastykował to prędzej złamię język niż odczytam odpowiednio ten wers.   Ale to tylko jedno zdanie, które mam nadzieję Mwierszoman poprawi :)   Za całość plusik ode mnie. Jednak nie ukrywam, że zadziałała w pewnym sensie zapomoga dla debiutanta. Jak możesz to popraw. Chciałem zaproponować skasowanie zaimka "mu", jednak taki zabieg i tak nie poprawiłby odpowiednio rytmiki...   Do dzieła! :P
      • Nie wiem czemu nie przeczytałem wcześniej. Dobry wiersz chociaż leży w cieniu Masturbatora :D Pozdrawiam :)
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...