Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Z Łodzi gość, gdy w nieswoje wszedł dane,

odzobaczyć chciał wszystko widziane.

W wojnach z RODO - z rozpaczy,

podpatrywał spawaczy

i jest ślepy, acz to wciąż podejrzane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że w tym przypadku powinno być "nie swoje", ale może się mylę? Pozdrawiam. FK. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Franek K napisał:

Wydaje mi się, że w tym przypadku powinno być "nie swoje", ale może się mylę? Pozdrawiam. FK. 

 

Gdzie indziej też by mi się wydawało, ale u Janka wszystko jest możliwe ;)

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 31 minut temu, Don_Kebabbo napisał:

    u Janka wszystko jest możliwe ;)

    bez przesady

    "co jest możliwe to możliwe,

    co mnie się zdaje, to się zdaje"

    ;)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, Franek K napisał:

    Będę się upierał (pralkę włączę kiedy indziej ;)), że to jednak nie ten kontekst.

    ok. lubię wątpiących, bo szukają prawdy :D

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, jan_komułzykant napisał:

    ok. lubię wątpiących, bo szukają prawdy :D

    Przemyśl to :) Albo Zamość ;)

    Edytowane przez Franek K

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 15 godzin temu, Franek K napisał:

    Przemyśl to :) Albo Zamość ;)

    to może gdzie Zakroczym?

    ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Świetne i na czasie. Najlepsze to odzobaczyć.   Coś jak odpozdrawiam tak tu często używane, chociaż nie jestem pewna czy słusznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 38 minut temu, Annie_M napisał:

    Świetne i na czasie. Najlepsze to odzobaczyć.   Coś jak odpozdrawiam tak tu często używane, chociaż nie jestem pewna czy słusznie :)

    (Niesłusznie, ale pst! ;) i muszę przyznać z ubolewaniem, że "odzobaczyć" niestety nie jest moje, za to "odsobaczyć" już jest od roku '92 (chociaż to nic pewnego). A powodem był pies, którego zakupiłem od przedstawiciela "któregoś" z niepodległych państw i chcąc nie chcąc musiałem nauczyć go polskiego języka. ;)

    Co okazało się potem bez sensu, bo i tak rozumiał bez słów. Ot sobaka. ;)

    Dzięki Annie, pozdrowienia :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    19 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    W wojnach z RODO - z rozpaczy,

     

    Taka (wstydliwa) sytuacja...

     

    Dla ludzi, w pewnym szpitalu, gdzieś. Weszło im RODO.
    Stosik papiórków popłynął hurtem do Na-rodo-
    We-go! A tam... Dycho? Widzi?
    Długopis jakoś się wsadzi.
    Dziada z babką na korytarz, bo nadprogramowo.

     

    (W moim mieście często chorzy leżą na korytarzach. Oczywiście zgodzili się podpisać wszystko, w celu przyjęcia).

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 32 minuty temu, Pi_ napisał:

    W moim mieście często chorzy leżą na korytarzach. Oczywiście zgodzili się podpisać wszystko, w celu przyjęcia

    A popatrz w Warszawie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Np. na oddziale ortopedii (aż wstyd powiedzieć gdzie, więc się powstrzymam) na czterech salach pięciu pacjentów. Luz blues. I jest kiedy kawkę wypić, pogadać, pożartować - to tyle o personelu. Bo żeby się tam dostać jako pacjent, graniczy to z cudem, albo po interwencji w biurze Rzecznika Praw Pacjenta. A na korytarzach do zapisów w przychodni horror. Gwarantuję, że niejeden wybrałby korytarz z pocałowaniem. :)

    Milutko - włoski strajk trwa. Jak widać "kamasze" sprzed lat pana Dorna nie zrobiły wrażenia.

    *  *  *

    "Wdowa po żołnierzu Armii Krajowej, mająca 86 lat, od czterech lat czeka na operację usunięcia zaćmy i jaskry. Termin miała na czerwiec 2019 roku. Teraz został przesunięty o kolejne 9 lat. Pacjentka obawia się, że do tego czasu nie dożyje."

    http://www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/86-letniej-pacjentce-przesunieto-operacje-jaskry-na-2028-rok,193241,8.html

     

    Dzięki za wizytę Pi_

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Pi_ napisał:

    (W moim mieście często chorzy leżą na korytarzach

     

    Chodziło o przyjęcia w trybie nagłym - zagrożenie życia, nie dało się nie przyjąć.

    Na planowe, to wiadomo, jak wszędzie.

    Godzinę temu, jan_komułzykant napisał:

    Gwarantuję, że niejeden wybrałby korytarz z pocałowaniem.

    Tak też dziękujemy za łaskawość.

    (Na innych oddziałach tego samego szpitala też były wolne miejsca).

    Pozdr.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Godzinę temu, jan_komułzykant napisał:

    "Wdowa po żołnierzu Armii Krajowej, mająca 86 lat, od czterech lat czeka na operację usunięcia zaćmy i jaskry. Termin miała na czerwiec 2019 roku. Teraz został przesunięty o kolejne 9 lat. Pacjentka obawia się, że do tego czasu nie dożyje."

    Z tą zaćmą to takie "fanaberie", że chcą mieć operacje tam, gdzie mieszkają.

    Wszystko jest dobrze wyliczone, trzeba sobie tylko poszukać. U nas jeżdżą do Czech, bez czekania, NFZ zwraca. I jakoś się widocznie wszystkim kalkuluje.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 29 minut temu, Pi_ napisał:

    Z tą zaćmą to takie "fanaberie",

    przepraszam Pi_, ale fanaberią nie jest przesunięcie o 9 lat operacji tej 86 letniej staruszce, która miała ją mieć już za 3 miesiące. To jest najbardziej bezduszny i wyrafinowany "przekręt". Nie wiem jaką skalą to mierzyć. Wiem natomiast na co liczy NFZ. Ta pani tez to wie i ja i Ty również. Powiedz, umiałabyś powiedzieć jej prosto w oczy - proszę sobie pojechać do Czech, NFZ zwraca. Za co zwraca, za podróż, za hotel też, wiesz ile ma emerytury? Wszystkim się kalkuluje mówisz.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    stosując produkty RODO

    nie oślepniesz

    będziesz czuć się zawsze młodo

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, Marlett napisał:

    stosując produkty RODO

    nie oślepniesz

    będziesz czuć się zawsze młodo

    wolę rododendrony

    znacznie zdrowsze są ony

    produkują tlen i chlorofil

    ja skorzystam Ty, On, Te... ofil.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    33 minuty temu, jan_komułzykant napisał:

    przepraszam Pi_, ale fanaberią nie jest przesunięcie o 9 lat operacji tej 86 letniej staruszce, która miała ją mieć już za 3 miesiące. To jest najbardziej bezduszny i wyrafinowany "przekręt". Nie wiem jaką skalą to mierzyć. Wiem natomiast na co liczy NFZ. Ta pani tez to wie i ja i Ty również. Powiedz, umiałabyś powiedzieć jej prosto w oczy - proszę sobie pojechać do Czech, NFZ zwraca. Za co zwraca, za podróż, za hotel też, wiesz ile ma emerytury? Wszystkim się kalkuluje mówisz.

     

    Janku, ironizowałam.

    Też się właśnie zastanawiam, jak się to może kalkulować bardziej, niż wykonanie tej operacji w Polsce. 

    Jeśli chodzi o leczenie specjalistyczne, często mówi się pacjentom, dla ich dobra, by sobie szukali na własna rękę, gdzie szybciej. Sama byłam w takie sytuacji. Nie rozumiem tego zupełnie, jeżeli to nie jest spowodowane różnicami wyposażenia, sprzętu, czy stopniem profesjonalizmu lekarzy, dlaczego to nie pieniądze idą tam, gdzie iść powinny (to przychodnie, szpitale mają określone limity, do których musi nagiąć się pacjent). Pobyt w szpitalu to konieczność dojazdu do niego, odwiedzin - dojazd członków rodziny, późniejsze wizyty kontrolne itd. Może już nic więcej nie napiszę, temat-rzeka. Ja nie mam informacji z gazet, tylko, po prostu mnie to osobiście dotyczy.

    Z tym RODO tak mi się skojarzyło, syn jak był przyjęty z wyrostkiem i wymiotował bez przerwy, pierwsze na oddziale - wiadomo, wszystkie te papiery, m.in. teraz jest taki obowiązek - na piśmie oświadczenie, czy pacjent zgadza się na umieszczenie jego nazwiska na łóżku, bo ma prawo odmówić. To jest takie śmieszne, kiedy przestrzega się takich w tym momencie odrealnionych przepisów, a jednocześnie zostawia się kogoś na korytarzu z kroplówką, z tym wymiotowaniem, sraniem i wszystkim na oczach innych, w bólu i czekaniem przez cały dzień na operację. Notabene leżał z torbą, którą przyniosłam, komórą, średnio kontaktując, wszyscy tam sobie przechodzili, tuż pod tablicą ogłoszeń, gdzie pisało: prosi się o pilnowanie rzeczy osobistych z uwagi na kradzieże. To jeden z przykładów, akurat tu mogłabym pisać do jutra. To jest tak absurdalne, że MIŚ to wysiada przy tym. No uciekam, razy boskie, przepraszam za tyle... Wiersze czytaj, nie takie głupoty.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Limeryk genialny - nie żeby śmieszny, bo to nie jest zabawne - ale uśmiech wywołał. Różne komedie się dzieją. Nie spodziewałem się tu (w sensie pod tym akurat utworem) takich historii jak Pi opisuje, ale operowanie zaćmy w Czechach (dosłownie paręset, może parędziesiąt nawet, metrów od granicy) mogę potwierdzić. Miś wysiada? Też nie wątpię.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • 1 godzinę temu, Franek K napisał:

        Ośmiornica jest w rozterce
        Bo jej rekin złamał serce

        Wczoraj chwalił jej urodę

        Dzisiaj przepadł: kamień w wodę

         

        A przecież był taki ładny

        Szybki, zwinny i zaradny

        Chciał się żenić – czcze to słowa

        Teraz czuję się jak wdowa

         

        Zrozpaczoną ośmiornicę

        Pocieszają dwie wstężnice:

        Wciąż dwa serca ci zostają

        I przy życiu cię trzymają

         

        W to niestety bardzo wątpię

        Problem w tym, że pewnej mątwie

        Jedno serce już oddałam

        Więc do dziś tylko dwa miałam

         

        To jest chyba jakaś klątwa

        Bo niestety tamta mątwa

        Też przepadła gdzieś bez wieści

        To w mej głowie się nie mieści

         

        Jak tak można oszukiwać?

        Ślub, wesele obiecywać

        A potem dawać drapaka

        Ech, ma dola byle jaka...

         

        I tak szlocha wciąż od rana

        Jaka to jest niekochana:

        Jedno serce gdzieś oddałam

        Drugie właśnie dziś złamałam

         

        Zostało co prawda trzecie

        Ale nie wiem tego przecież

        Co leży w tym sercu na dnie

        I czy ktoś mi go nie skradnie

         

        Tak więc się zamartwia stale

        I wylewa swoje żale

        Rycząc rzewnie i żałośnie

        Choć to tylko są przenośnie

         

         

        To stary wierszyk, ale chciałbym go jakoś odświeżyć, ulepszyć...

         

         

         

         

         

         

        ostatnio poznałem się z 

        tofurnikiem i tofucznicą

        i myślałem czy jest tofurnica

        czyli żarcie z tofu o smaku ośmiornicy

        chyba lipa bo na google nie mają

         

        wywal ostatnią strofę

        i niech Ośmi to wali wszystko i płynie

        na Las- Atlantydę lub gdzieś

        do Amsterdamu czy Wenecji w kanałach pociskać

         

        kończysz banałem i to mierzi cię niesłychanie

        wymyśl w finale coś jak te machery od tofu

         

         

        mm

        Edytowane przez Marcin Marcińczyk
    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...