Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rekomendowane odpowiedzi

zawsze po haustach błękitów

wznoszących ciało na złotych nitkach

szczęśliwie przeszytej duszy

nadchodzi

 

 

odrętwienie

 

 

i tylko patrzeć jak przyjdzie sycić oczy

topolowym migotem

sztucznego miodu

nocnych świateł

 

 

dopóki lód czarny

nie rozerwie tkanki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Ładne opisy, Deo.

Topolowy migot, sztuczny miód świateł - zostawiam w pamięci. Ściskam, bb

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam problem z "topolowym migotem" i czarnym lodem. Czy to sprawa charakterystycznie migoczących listków na wietrze"?

Czarny lód, niestety - pustka kompletna w głowie. Żałuję, bo wiersz mi się podoba i tylko moge sie domyślać, ale nie mam zbyt namacalnych argumentów do komentarza.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze się przeczytało chociaż jak dla mnie za dużo ,miodu, w miodzie mogłoby być ciut mniej. Ale to moje...za słodko się zrobiło. 

 

Pozdrawiam t.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niezwykły (ale to u Ciebie norma :)) no, może prawie zawsze, żebyś nam nie odleciała przedwcześnie ;))

Pozdrowienia

 

Do tego co Janek. Głęboką, bezgwiezdną nocą oraz w nowiu lód jest czarny. Zresztą wszystko :)

 

Ale jeszcze z innych znaczeń : szklanka na drodze, gołoledź; tutaj pasuje, widzenie migoczących sztucznych świateł z pozycji - na asfalcie.

 

U wujka Google znalazłam też : oprogramowanie defensywne, oraz film i książka pod tym tytułem : "Czarny lód" - ale nie widziałam i nie czytałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, iwonaroma napisał:

Do tego co Janek. Głęboką, bezgwiezdną nocą oraz w nowiu lód jest czarny. Zresztą wszystko :)

no tak :D idąc tym tropem jest też czarny lud, z czarnego lądu, to może gorący? Ale nie, gorący lód (można sie poparzyć), to przecież "suchy lód", a więc dwutlenek węgla - a węgiel jest czarny przecież? Hmm, ale suchy lód nie jest, kuźwa ;(

Deo ratujże ;))

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 19 godzin temu, beta_b napisał:

    Ładne opisy, Deo.

    Topolowy migot, sztuczny miód świateł - zostawiam w pamięci. Ściskam, bb

     

     

    Jak dla Ciebie opisy są ładne,

    to już jest dobrze :))

     

    Dzięki, ściskam również :)

    D.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 19 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    mam problem z "topolowym migotem" i czarnym lodem. Czy to sprawa charakterystycznie migoczących listków na wietrze"?

    Czarny lód, niestety - pustka kompletna w głowie. Żałuję, bo wiersz mi się podoba i tylko moge sie domyślać, ale nie mam zbyt namacalnych argumentów do komentarza.

    Pozdrawiam.

     

    5 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    no tak :D idąc tym tropem jest też czarny lud, z czarnego lądu, to może gorący? Ale nie, gorący lód (można sie poparzyć), to przecież "suchy lód", a więc dwutlenek węgla - a węgiel jest czarny przecież? Hmm, ale suchy lód nie jest, kuźwa ;(

    Deo ratujże ;))

     

     

    Zadzieram kiecę i lecę, ...

    a nie, w portkach jestem :D

     

    Listki - trafione zatopione :)

     

    Co do czarnego lodu - Iwona wskazała oba znaczenia, a może  nawet więcej

    (o książce, filmie i oprogramowaniu też nie wiedziałam)

    nie bardzo wiem, co bym mogła od siebie dołożyć :)

    Może tyle, że lód czarny od nocy rozrywa tkankę raczej bezpośrednio, a czarny od asfaltu - raczej pośrednio :)

    Jak za bardzo zakręciłam, to krzycz, na razie nie chcę aż tak dokładnie pisać, co miałam na myśli :)

     

    Z dwutlenkiem węgla to fajnie wykombinowałeś :))))

     

    Dzięki za miłą wizytę, pytania, 

    wgłębienie się w tekst i rzecz jasna za to,

    że się podobało :)

     

    Pozdrawiam najcieplej,

     

    D.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 godzin temu, Tomasz_Biela napisał:

    Dobrze się przeczytało chociaż jak dla mnie za dużo ,miodu, w miodzie mogłoby być ciut mniej. Ale to moje...za słodko się zrobiło. 

     

    Pozdrawiam t.

     

    A tu jestem trochę zdziwiona, bowiem nie odczułam tego wiersza "na słodko",

    może dlatego, że często bardziej słodzę i już mam podwyższony próg wrażliwości na słodycz :)

    Niemniej miło mi, że się dobrze przeczytało :)

     

    Dziękuję i również pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    ładnie oddana chwila, a może noc z kimś ważnym :) kto jednak odejdzie w ciemną noc?

    Pozdrawiam.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  •  

     

    11 godzin temu, iwonaroma napisała:

    Niezwykły (ale to u Ciebie norma :)) no, może prawie zawsze, żebyś nam nie odleciała przedwcześnie ;))

    Pozdrowienia

     

     

    Dziękuję Iwona :)

    I dobrze, że chociaż "prawie", dobrze, dobrze, pilnuj mnie,

    bo mogę skończyć jak Ikar :))))))

    "Zawsze" i "nigdy" to bardzo niebezpieczne słowa, życie jest przecież pełne wyjątków :)

     

    Pozdrawiam również :))

     

    Edytowane przez Deonix_

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  dobry tekst  -  zmusza wiadomo do czego.

                                                                                                               Ciepełka życzę.

                                                                      

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 26 minut temu, Annie_M napisał:

    ładnie oddana chwila, a może noc z kimś ważnym :) kto jednak odejdzie w ciemną noc?

    Pozdrawiam.

     

     

     

    Dziękuję Annie 🙂

     

    Ciekawie interpretujesz 🙂

     

    Pozdrawiam również 🙂

     

    P.S. 

     

    Szlak mnie dzisiaj trafia przez tę całą sztuczną inteligencję, jak się komputer nie wiesza, to się autokorekta wymądrza 😡

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  dobry tekst  -  zmusza wiadomo do czego.

                                                                                                               Ciepełka życzę.

                                                                      

    Dziękuję Waldemarze, 

    miło mi naprawdę 🙂

     

    Odwzajemniam życzenia 🙂🙂

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 27.03.2019 o 22:22, Deonix_ napisał:

    zawsze po haustach błękitów

    wznoszących ciało na złotych nitkach

    szczęśliwie przeszytej duszy

    nadchodzi

     

     

    odrętwienie

     

     

    i tylko patrzeć jak przyjdzie sycić oczy

    topolowym migotem

    sztucznego miodu

    nocnych świateł

     

     

    dopóki lód czarny

    nie rozerwie tkanki

    Jednym słowem: napakowałaś :)  Twój wiersz jawi mi się jako przysłowiowe pudełko czekoladek. Każda metafora zawiera jakąś niespodziankę - smaczek interpretacyjny, dla każdego czytelnika inny. I nic na to nie poradzę, że uwielbiam słodycze :))

    s-erdecznie 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 27.03.2019 o 22:22, Deonix_ napisał:

    zawsze po haustach błękitów

    wznoszących ciało na złotych nitkach

    szczęśliwie przeszytej duszy

    nadchodzi

     

     

    odrętwienie

     

     

    i tylko patrzeć jak przyjdzie sycić oczy

    topolowym migotem

    sztucznego miodu

    nocnych świateł

     

     

    dopóki lód czarny

    nie rozerwie tkanki

     

    Po przeczytaniu i zrozumieniu (po mojemu) Twojego wiersza, pomyślałam: "huśtawka" i chyba taki tytuł by mi bardziej pasował...

     

    Odkrywam w treści uwięzienie podmiotu lirycznego w wewnętrznej huśtawce pomiędzy dwoma przeciwstawnymi stanami: krótkotrwałego wyniesienia na szlachetne, pełna światła wyżyny miłości i (poprzedzonego odrętwieniem) upadku czy powrotu do ciemności zlodowaciałego serca (duszy) przy czym powstający lód rozsadza jego (jej) ciepłą tkankę... Dla mnie bardzo dramatyczny wiersz, do którego dołączam nadzieję, że z biegiem czasu  ta huśtawka (bez napędzania) będzie zmniejszała swoje wychylenia. :)

    Pozdrawiam :)

    Edytowane przez duszka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 28.03.2019 o 23:25, samm napisał:

    Jednym słowem: napakowałaś :)  Twój wiersz jawi mi się jako przysłowiowe pudełko czekoladek. Każda metafora zawiera jakąś niespodziankę - smaczek interpretacyjny, dla każdego czytelnika inny. I nic na to nie poradzę, że uwielbiam słodycze :))

    s-erdecznie 

     

    Ja też :)

    Może nie powinnam, ale lubię :D

    Dziękuję pięknie :)

     

    Też serdecznie :))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 29.03.2019 o 09:13, duszka napisał:

     

    Po przeczytaniu i zrozumieniu (po mojemu) Twojego wiersza, pomyślałam: "huśtawka" i chyba taki tytuł by mi bardziej pasował...

     

    Odkrywam w treści uwięzienie podmiotu lirycznego w wewnętrznej huśtawce pomiędzy dwoma przeciwstawnymi stanami: krótkotrwałego wyniesienia na szlachetne, pełna światła wyżyny miłości i (poprzedzonego odrętwieniem) upadku czy powrotu do ciemności zlodowaciałego serca (duszy) przy czym powstający lód rozsadza jego (jej) ciepłą tkankę... Dla mnie bardzo dramatyczny wiersz, do którego dołączam nadzieję, że z biegiem czasu  ta huśtawka (bez napędzania) będzie zmniejszała swoje wychylenia. :)

    Pozdrawiam :)

     

    Dotknęłaś drażliwej kwestii :)

    Długo myślałam nad tytułem, i nadal myślę, czy go może nie zmienić.

     

    Chociaż akurat do huśtawki jestem średnio przekonana, zaraz powiem, dlaczego...

    Huśtawka, mimo że wprawiona w ruch porusza się cyklicznie i regularnie kojarzy mi się z pewną chwiejnością,

    brakiem równowagi, nieładem.

    A ja tu chciałam podkreślić systematyczność, cykliczność, "odgórny porządek wszechrzeczy",

    który dla peelki może jest niewygodny, ale nie jest bałaganem.

     

    Za to przychodzą mi teraz do głowy amplituda i fala.

    Aczkolwiek w obecnej wersji najbardziej czuję "ciachnięcie", a to dla mnie zaleta.

     

    Wielkie dzięki za pochylenie się nad moim pisaniem i interpretację,

    od siebie może dorzucę tyle, że nie tylko miłość może wznosić :D

    Może za dużo erotyków napisałam, że Ci myśli tam pobłądziły...:))

    Przy czym nie mam żadnych pretensji i nie odbieram prawa do własnego odbioru :)))

     

    Pozdrawiam również :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    Ważne

    • Na poezja.org wyświetlane są niewielkie, nieingerujące w treść strony reklamy. Dziękujemy za wyłączenie adblocka! :)
    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności