Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ty i ja  zło do zła   nocą gdy emocje śpią pytam szeptem czyjąś  żeś  ooo tak jestem twą   biorę lniany pas biję ciało biję duszę  w oczach strach w oczach śmierć   ooo tak zło do zła ty i ja podnieś głowę bój się mnie płacz i proś o to sensu sens ty i ja  zło do zła
    • @Jacek_K  -  witaj ej tam zaraz  dowód  - musi wystarczyć to co jest...dzięki że byleś.                                                                                                                     Pozd. @KlaudiaG97 -  dziękuje.                                                                         
    • śpisz bajkę ci opowiem o świecie co się zowie śpisz bajkę ci opowiem o smoku co się zowie był zielony, bagnisty wzrok miał rzeczny w rtęci oka przejrzysty ten smok śpisz coś ci powiem coś opowiem o królewnie  jej hebanu oczach spokojnych czystych   śpisz  królewicz był dobry zbroję zakładał królestwem rządził rządził nim śpisz  tak mniemam nie śpij  chcę być  w tym wszystkim nie śpij  prztul mnie się do mnie i śpij jestem w nim jestem w twoim śnie jestem w tym wszystkim  obudź się tu przy tobie śni mi się  śni 
    • czy sen w kolejny sen się schował ubrawszy słowa w asonanse i jeszcze zaczął myśl od nowa nastrojem po nadprożach tańcząc   umaił przestrzeń barwą liści jesiennych spadających z nieba brązem kasztanów niczym mistyk zdawał się prosić przebacz przebacz   następnie porozpalał świece wyrosłe z siedmiu złotych ramion zda się że słychać chór kobiecy jak cicho nuci Bema rapsod   potem wariacja na organy burząca spokój w oka mgnieniu i nagle mocny głos mi znany intonujący „Czemu cieniu …”   natręctwo męczy nastrój burzy że wokalista dawno odszedł lecz dziełem uszczęśliwił ludzi przekazał myśli i emocje   jednak nie dane mi wysłuchać bo twarz oświetlił słońca promień a sen to tylko bańka krucha pęka by w nicość wizję ponieść
    • Idę grzecznie spać po obejrzeniu dobranocki Wygodna kołyska jest moją encyklopedią snów Grzebieniem rozplątuję długi warkocz  Aby mogły struny swobodnie się ułożyć na pościeli  Blask księżyca tuli błękitną ścianę Widuję Cię czasami w lesie gdy biegniesz Do jakiegos celu  Jeszcze przyjdzie dla nas czas   Klaudia Gasztold
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności